On ma piękne oczy

9.4K 483 191
                                        

Obudziły mnie turbulencje , jak się okazało dojechaliśmy do bazy wojskowej.Leżałem na tylnim siedzeniu ,z  związanymi rękoma jak i nogami " zajebiście kurwa".

Po mojej prawej stronie otworzyły się drzwi, a w nich ujrzałem jednego z goryli, złapał mnie za bluzę i wyrzucił z samochodu , mówię poważnie wyrzucił mnie, DOSŁOWNIE!!! Poleciałem estetycznie niczym pień sztywno mordą o ziemię " Cholera jak to boli! Czy ja krwawie z nosa?" .

-Wysiadka gówniarzu !!- miło się przywitał "sympatycznie" , ale chciałem mu teraz zajebać gonga w ten pusty łep, jednak po chwili przypomniałem sobie ,że mam skrępowane ręce. "Cholera ,przemyśleli to skubani "

- Gdzie ja jestem?-spytałem, i spojrzałem na obolałego bruneta.
-W twoim nowym domu, albo jak wolisz w twoim indywidualnym więzieniu -zaśmiał się ironicznie.
- No dobra panienki no to idziemy - rzucił krótko, starszy i ruszyliśmy w stronę ogromnego namiotu , "oj mam złe przeczucia "

Gdy byliśmy już przed namiotem brunet się odwrócił i mnie jeszcze upomniał.
- Posłuchaj bo nie będę się powtarzać ,radzę ci nie pyskować  i nie rzucać się na wszystkich jak poparzony , bo źle skończysz rozumiesz? -o co mu kurna chodzi, przecież jestem spokojny, ZAWSZE nie?

Przekroczyliśmy wejście do ogronego napiotu i nim zdążyłem się rozejrzeć brunet zaczął coś mówić.
- Uwaga! Proszę o uwagę mam ogłoszenie! - masakra było tam pełno wysokich umięśnionych facetów , po zapachu już wiedziałem, że są to alfy . Wzrok mężczyzn skupił się na mnie , zresztą kto by się nie spojrzał na to coś skoro są tu same Alfy ,a ja takowej nie przypominam .

Ich spojrzenia sprawiały, że moja wewnętrzną jota chciała stąd spierdolić i to od razu.
-Od dziś będziecie mieli nowego kolegę ,mam nadzieję, że przyjmiecie go ciepło. A i jaszcze jedno nie jest on alfą. - nagle ktoś z tłumu się odezwał.
- Skoro nie jest alfą to czemu będzie w tym oddziale? -"właśnie dobre pytanie też się zgadzam z kolegą, czemu? ".

-Bo gnojkowi śpieszy się do ucieczki więc trzeba go pilnować dla was to nie problem , no i jest w chuj natpobudliwy ,więc zostaje tu i koniec!! -" o nie chuju myślisz, że jesteś władcą i królem który może wszystkich ustawiać po kątach jestem jotą nie  dam się tak łatwo ,czas na plan B, marudzenie "

-Ty stary oszuście powiedziałeś ,że będę medykiem albo sekretarzem, zależy od mojej natury!! -po tych słowach uderzyłem z łokcia pana za mną w brzuch i niczym " omega podczas ruji rzucająca się na ch***, tak i ja rzuciłem się do wyjścia.
"Uda mi sie nikt mnie nie dogoni ,Dam radę" .

I tak oto nadzieja odeszła gdy wbiegłem w jakiegoś faceta lądując swoim tyłkiem na ziemi.
-Kapitanie dzieciak jest niebezpieczny proszę uważać !!-odezwał się brunet ,mężczyzna złapał mnie za rękę i podniósł do góry tak , że nie dosięgałem nogami do ziemi. Przeklęte metr sześćdziesiąt!

- To coś niebezpieczne? Nie żartuj sobie ze mnie ! -miałem okazję aby lepiej przyjrzeć się napastnikowi , był młody może około 20 lat , czarne przydługawe włosy i piękne szare oczy, no cóż był ode mnie wyrzszy i to sporo ,serio był naprawdę nieziemski " kurna co ja gadam! "

-Puść mnie skurwielu!!-spojrzał na mnie tymi swoimi cudownymi paczałkami .

Alfy za mną zaczęły gwizdać i buczeć, można było też usłyszeć naprawdę wspierające słowa np;" masz przejebane! " ," jesteś martwy szczeniaku! " ,no to jest właśnie ten moment w którym żałuje, że coś zrobiłem, ale przecież się nie przyznam bo wezmą mnie za ciote i popychadło , i nastała cisza.

- Skurwiel? Ja? Tak do kapitana całego oddziału Alf! Dzieciaku albo jesteś serio odważny albo naprawdę głupi! -Coooo!!! To jest k.ka..kapitan c-ca-łego oddziału A-a...ALF!!! "O cholerna!"
-Chyba trzeba cię nauczyć gdzie twoje miejsce psie! -rzucił mnie na ziemie i zmienił się w wilka ,ale nie byle jakiego wilka, to jest "OGROMNE BYDLE!" o czarnej sierści , wycofałem się parę kroków w tył. Nie mogłem tu przybrać mojej formy wilka gdyż od razu skumają, że coś jest nie tak.

No to już po mnie nawet jak się wyprostowałem to sięgał mi do ramion. I to jest moment w którym stwierdziłem, że walić to najwyżej wezmą mnie za ułomną omegę, po chwili i ja przybrałem wilczą firmę, chodź przy nim wyglądałem jak szczeniak. Czarny wilk zrobił parę kroków w moją stronę ,ja natomiast zacząłem warczeć ostrzegawczo, żeby się nie zbliżał bo go zaatakuje ,ale on raczej tego właśnie oczekiwał.

Kiedy był za blisko odruchowo drapnąłem go w mordę ,chwilę był oszołomiony bo dostał zaraz przy oku ,ale chwilę później rzucił się na mnie, złapał mnie zębami za kark abym się połorzył i poddał , jednak mi ta opcja nie pasowała .

Nie chciałem się poddać kopałem ,drapałem ,gryzłem,wyrywałem  się żeby tylko mnie puścił jednak srebrnooki nie pozwolił mi na to i przerzucał mnie z boku na bok. Obijałem się o wszystkie gałęzie, patyki a nawet drzewa na mojej drodze, zawsze lądując na twardej ziemi , za każdym razem podnosiłem się z coraz większym trudem.

- Młody odpuść, bo sobie coś zrobisz!To nie ma sensu! -Ktoś z tłumu się odezwał "a tak właściwie kiedy oni wyszli za nami z namiotu??
-Zamknij się!! Szczeniak musi znać swego pana!- "o ten głos akurat znam doskonale, eh czyli nawet generał Yukimura jest na niższym szczeblu od tego tu? "

Nagle mój przeciwnik z całej prawdopodobnie swojej siły rzucił mną o drzewo ,zaskomlałem z bólu i moja forma wruciła do postaci ludzkiej. Czrnowłosy również to uczynił i już na dwóch nogach podszedł w moją stronę i ukucnął przy mnie.

Próbowałem się ponieść jednak moje ciało odmawiało posłuszeństwa, srebrnooki odgarnoł moje rude kosmyki na bok i pochylił się nad moim uchem po czym wyszeptał.
-Generał  Haine Asami. Alfa tego stada.- poczułem jego ciepły oddech na moim karku.
- Od dziś również należysz do mojego stada , więc jesteś do moich usług jak każda Alfa w moim stadzie. - przeszły mnie ciarki.
- O dołączeniu do twojego stada sam zadecyduje ,nie będziesz mną dyrygował jak tymi alfami. - wyszeptałem po czym moje powieki zaczęły robić się ciężkie.

- Jeszcze zobaczymy szczeniaku , i pamiętaj ,że mimo iż nie jesteś alfą będziesz traktowany tak jak one nie ma taryfy ulgowej - I w tym momęcie odpłynołem.

A oto generał Haine Asami nasz Alfa stada  💞
W załączniku również

________________________________Przepraszam za tak długą nieobecność mam problemy zdrowotne i leżałam w szpitalu ale powracam 😘💞💞

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

________________________________
Przepraszam za tak długą nieobecność mam problemy zdrowotne i leżałam w szpitalu ale powracam 😘💞💞

JotaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz