6

288 6 3
                                        

6
Zobaczyłam Nialla podpierającego się na kiju od golfa widocznie zniecierpliwionego.

Przyspieszyłam kroku, tak aby szybciej zmyć zmarszczkę pomiędzy jego oczami, ponieważ uwielbiałam jego uśmiech.

Uwielbiałam, gdy uśmiechał się do mnie. Danielle uspokój się.

Gdy mnie zobaczył od razu rozpromienił się. Choć chciałam jeszcze utrzymać kamienną twarz, żeby wiedział, że dalej oczekuję od niego odpowiedzi, widząc patrzącego na mnie Nialla po prostu się nie dało i szeroki uśmiech sam wkradł mi się na twarz.

-Już myślałem, że nie przyjdziesz.- powiedział obojętnie po czym podał mi kija od golfa. Aha? Czy on zamierzał ze mną w tym momencie urządzić sobie partyjkę gry w golfa?

-Niall, ja nigdy nie trzymałam tego w ręce. Nie umiem grać w golfa.- byłam zdezorientowana.

-Nauczę cię.

Darmowe lekcje gry w golfa z przystojnym nauczycielem, czemu nie?

-Skąd pomysł, że tego chcę?- odłożyłam swój kij na trawę a Niall popatrzył na mnie chwile, jakby zdziwiony tym co robię.

-Wiem, że tego chcesz.- mrugnął do mnie i lekko się uśmiechnął.

Owszem, może chciałam, ale dlaczego on jest taki pewny i zapatrzony w siebie?

-Po prostu weź tego kija i idziemy.- machnął ręką w kierunku pierwszego dołka.

Nie kłóciłam się już, po prostu zrobiłam, to co powiedział i poszłam za nim.

-Dlaczego tylko mnie chcesz uczyć?- zapytałam idąc.

-Skąd wiesz, że tylko ciebie?- prychnął z wyższością i nawet nie obejrzał się za mną. Czemu dalej z nim przebywałam?

-Naprawdę grasz w golfa?- zapytałam, gdy już się zatrzymaliśmy.

-Nie, tylko przechadzam się tędy z kijami wyrywając laski na darmowe lekcje.- zadrwił po czym sięgnął po swój kij z torby, którą niósł.

Okej, może to było głupie pytanie, ale ta niezręczna cisza była krępująca, więc chciałam ją przerwać. I... czy on właśnie dał mi do zrozumienia, że mnie wyrywa?

-Dobra, stań ze swoim kijem o tam.- wskazał miejsce po czym kontynuował:

-Obniż się na nogach.- nagle poczułam jak Niall podchodzi do mnie od tyłu i łapie mój kij tak, że miał ręce po obu stronach moich bioder i obejmował mnie całą.

To nie była nasza najbliższa pozycja, ale równie intymna i nadal się stresowałam. Dłonie mi się pociły pod jego dotykiem.

-O tak, właśnie tak.- szepnął w moje włosy a ja czułam jego krocze na moich pośladkach. Dłoń, którą trzymał na kiju przeniósł na moje spodenki, po czym włożył ją pod nie. Ta bliskość nabawiała mnie dreszczy i czułam, że dalej tak nie mogę.

-Dlaczego zawsze, gdy jesteśmy sami, to albo mnie obściskujesz albo całujesz, a jak jesteśmy w grupie to nawet na mnie nie spojrzysz?- wybuchnęłam w końcu wychodząc z uścisku i stojąc twarzą w twarz z Niallem.

Nic nie mówił, więc postanowiłam kontynuować:

-Dlaczego Harry powiedział przy wszystkich, że zrobił mi tę cholerną malinkę podczas gdy ty nawet na mnie nie spojrzałeś? I dlaczego...?

-Zwolnij.- przerwał mi i zaśmiał się. -Naprawdę nie podoba ci się to, co robimy?- zapytał.

Przemyślałam chwile, to co powiedział.

Summer LoveOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz