5

6.8K 187 2
                                    

Przestraszyłam się. Weszłam szybko do domu i zamknęłam dokładnie drzwi. 

Odwróciłam się plecami do drzwi i powoli usiadłam na podłogę. Zaczęłam płakać. Co mój tata ukrywa. Na początku był list a teraz to. Jaki znowu dług ? 

Zaczynam się zastanawiać czy w ogóle znam swojego tatę ?

Poszłam do kuchni po wodę i wtedy zwróciłam uwagę, że okno jest uchylone, a z tego co pamiętam to zawsze jak wychodzę z domu to wszytko zamykam.

 Znowu zaczęło mi serce strasznie bić, a jak się okaże że ktoś był u mnie w domu. Wzięłam wałek do ciasta i poszłam zobaczyć czy kogoś nie ma w mieszkaniu. 

Sprawdziłam wszystkie pomieszczenia i na szczęście nikogo nie było. 

Postanowiłam że kupię gaz łzawiący.


Wzięłam pudełko o którym pisał tata w liście. Nalałam sobie do kieliszka wina i usiadłam po turecku w małym salonie, koło małego kominka. Zaczęłam wyciągać różne zdjęcia młodej kobiety, pamiątki z wyjazdu nad morze. Zobaczyłam zdjęcie na którym byłam ja na rękach taty i młoda kobieta, która miała chyba wymuszony uśmiech, a z tyłu było napisane : Nasza mała rodzinka Ninka, tata i mama.

To... moja... mama.... Zaczęły powoli lecieć mi łzy. Jestem do niej podobna.... 

W pudełku były też ubrania. Zaczęłam je przeglądać. Były piękne.

Na samym dnie był stos listów zaadresowanych do mnie od.... mamy.

Zaczęłam je czytać. A w ostatnim liście napisała:

Kochana córeczko.

Przepraszam że cię zostawiłam.

Nie byłam gotowa na macierzyństwo. Bardzo tego żałuję, a najbardziej żałuję że nie mogę cię przytulić. Złożyć ci życzeń  z okazji urodzin, upiec ci tort.

 Mam nadzieję że kiedyś mi wybaczysz skarbie.

Próbuje się skontaktować z twoim tatą od dłuższego czasu ale mi na to nie pozwala. Nawet nie wiem kiedy to przeczytasz, czy w ogóle przeczytasz.

Kocham cię bardzo mocno i wybacz mi 

MAMA

Gdy skończyłam czytać nie mogłam przestać płakać. Mama odeszła bo nie była gotowa a tata później nie pozwolił jej się ze mną skontaktować. To dlatego się przeprowadzaliśmy. 

Zmęczona płaczem zasnęłam na podłodze w salonie.


Obudziłam się cała spocona i przestraszona. Śniło mi się że jestem małą dziewczynką i biegnę za mamą krzycząc aby się zatrzymała. Lecz na nic, ona jakby w ogóle nie słyszała, już miałam ją złapać za sweter gdy się przewróciłam i zaczęłam spadać w ciemność.

Wzięłam szybko prysznic i wyszłam na autobus.

Podczas gdy szłam na przystanek, jakiś mężczyzna zaszedł mi drogę. Próbowałam go ominąć...

-Nie tak szybko kochana. -powiedział mężczyzna.

-Przepraszam muszę iść ...

-Kochanieńka nie tak szybko. Najpierw oddasz dług tatusia a później zobaczymy...... -mężczyzna próbował rozpiąć mi kurtkę ale zrobił się tłum bo przyjechał autobus. Skorzystałam z okazji i na chwiejnych nogach weszłam do niego a chłopak pomachał do mnie.

Gdy weszłam do domu Eugenii, kobieta od razu zobaczyła moją minę. 

-Kochanie pomóż mi z wózkiem i chodźmy do mojego pokoju.

Wtedy opowiedziałam jej o wszystkim co mi się przydarzyło od wczoraj.

Serce nie sługaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz