Darcy znajduję pracę jako gosposia. Nie wstydzi się swojej pracy bo zarabia więcej niż nie jeden biznesmen. Nigdy nie widziała swojego szefa, bo wychodził zanim zaczynała pracę a wracał kiedy była już do domu.
Co się stanie gdy pewnego dnia jej sze...
Właśnie wracam do domu cała w skowronkach. Dostałam pracę. Może i na tydzień ale to i tak coś. Gotować potrafię bardzo dobrze więc nie boje się takich wyzwań, a pranie i sprzątanie to rzeczy, które potrafi prawie każdy. Jestem ciekawa reakcji moich rodziców gdy się dowiedzą.
Zatrzymuje mnie czerwone światło w samym środku miasta. Na pasie ruchu po mojej lewej stronie właśnie z ogromną prędkością pojawiło się auto. Czarny mustang. Za kierownicą siedział bardzo przystojny facet. Mniej więcej w moim wieku. Spojrzał na mnie przez otwartą szybę swojego samochodu, szeroko się uśmiechnął i puścił mi oczko. Nie nawidzę takich zachować. Są bardzo nie dojrzałe i szczeniackie. Na jego gest tyko przewróciłam oczami, i w tym momencie zaświeciło się zielone światło.
- Hej Mamo! - krzyknęłam gdy tylko zobaczyłam że krząta się po kuchni. - Hej Darcy. Gdzie byłaś , martwiłam się ! - Nie uwierzysz! Byłam na rozmowie o pracę! - I!? - Noooo, tak jakby ... - chciałam utrzymać mamę w niepewności. - Gadaj !! - Dostałam ją! - mama rzuciła mi się w ramiona i obie zaczęłyśmy piszczeć. Szybko przybiega tata i ogromnie wystraszony pyta co się stało. - Darcy dostała pracę ! - mama wyznała tacie zanim zdążyłam co kolewiek powiedzieć. - Wspaniałe , a co to za pracy ? - Będę gosposią. W tym momencie moim rodzicom zrzedły miny. - Coś nie tak? - zapytałam od razu gdy tylko zobaczyłam ich reakcje. - Skarbie, jesteś pewna? To nie jest praca dla ciebie. - powiedział tata na co szybko odpowiedziałam. - Spokojnie, jestem pewna. Żadna praca nie hańbi. A szczególnie w takiej willi w jakiej mam zamiar pracować. - Ale jak to willi? - Mój szef musi być bardzo bogaty bo jego dom nie przypomina domu tylko ogromny pałac z pięknym ogrodem. - A gdzie to dokładnie jest ? - Na drugim końcu miasta. - Będziesz musiała wyjeżdżać prawie godzinę wcześniej! - Po mojej przeprowadzce do nowego mieszkania, nie będę mieć tak daleko. A jeżeli droga będzie mi sprawiała problemy, mają budynek z mieszkaniami dla pracowników za darmo. Nie macie się o co martwić. - No dobrze. A kiedy zaczynasz? - Jutro przed 5:30, więc jeśli pozwolicie że pójdę się przebrać i pobiegać bo jutro muszę wcześnie wstać. - Leć! - powiedział tata i jeszcze raz mocno ich przytuliłam. Gdy byłam już w swoim pokoju założyłam na siebie mój strój do biegania. Wzięłam tylko telefon ,20 złotych , klucze do domu i wyszłam.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.