Rozdział V - Dni

869 51 0
                                        

Wróciliśmy z Charlie'm do domu około godziny piętnastej. Spodziewałam się, że Bella będzie w domu, ale się niestety myliłam. Obiad był ugotowany, była to zupa rybna, w domu było ogólnie posprzątane. Poszłam do pokoju na górę, żeby przebrać się w swoje rzeczy, aby nie zabrudzić bluzki, którą dostałam od Rachel i zrobić zaplanowane pranie. Moje buty, po spacerze z nią, również nadawały się do mycia. Miałam bardzo dobry humor, dawno już z nikim nie rozmawiałam w taki sposób, tak długo, tak szczerze. Potrzebowałam tego bardzo, już nie mogłam doczekać się następnej wizyty u Black'ów, chociaż Rachel mówiła obiecywała, że osobiście przywiezie mi moją bluzkę, więc wszystko wskazywało na to, że mnie odwiedzi. Przy okazji, dała mi dzisiaj swój numer telefonu, przez co wiedziałam, że będę już miała do kogo się odezwać, kiedy nieoczekiwanie nastanie bardzo zły dzień. Usiadłam na łóżku i wyjęłam moją walizkę spod łóżka. Przez te kilka dni, już zrobił się tam bardzo duży bałagan, dlatego, wyjmując pojedynczo każdą rzecz, składałam je na łóżku w kostkę, a przy okazji segregowałam, co należy wyprać. Nie zabrałam ze sobą dużo rzeczy, zaledwie kilka par spodni, trzy swetry, bluzę, większą ilość koszulek. Miałam ze sobą też musztardowy cienki płaszcz, ramoneske i kurtkę, w której dzisiaj właśnie byłam w La Push. Z butów zabrałam moje wysokie kozaki za kolano, buty sportowe, botki lity i różowe espadryle, chociaż miałam wątpliwości, że je kiedykolwiek użyje. Tak minęło mi kilkanaście minut, bo dobierałam moje rzeczy kolorami. Wielkie było moje zdziwienie, kiedy w drzwiach do pokoju nagle pojawiła się moja kuzynka.

- Bella! A już myślałam, że cię nie będzie na noc - powiedziałam zaskoczona
- Co ty Claire, muszę tutaj od czasu do czasu spać i mieszkać, niewiele czasu zostało mi, żeby nacieszyć się domem i Charlie'm - powiedziała z uśmiechem, siadając na swoje łóżko
- Dlaczego? Denerwujesz się ślubem?
-.. Ee.. Nie.. Oczywiście, że nie, ale zapewne po weselu będę mieszkała już u Edwarda, tym bardziej, że w tamtym roku skończyliśmy razem szkołę, we wrześniu będę mieć dziewiętnaście lat i myślę że napewno tutaj nie zostaniemy..
- Mam nadzieję, że wszystko ułoży się tak, jak tego chcesz - powiedziałam z uśmiechem
- Jeszcze się nie rozpakowałaś? - powiedziała po dłuższym czasie
- Wiesz.. Nie wiem gdzie mogłabym położyć swoje rzeczy, żeby Ci one zbytnio nie przeszkadzały
- No chyba żartujesz - powiedziała wstając i podchodząc do szafy, otworzyła ją - popatrz, cała ta strona jest twoja, w dodatku zrobiłam ci też miejsce w biurku, żebyś miała gdzie trzymać jakieś papierkowe rzeczy, w łazience masz wolną jedną półkę nad umywalką i w szafie, obok drzwi.
- Dziękuję Bello
- Nie masz za co dziękować.. Jak tam było dzisiaj w La Push?
- W porządku, to bardzo piękne miejsce, poznałam Billy'ego i Rachel, później poszłam z nią na plażę, wydaje się bardzo miłą osobą
- Tak, tak.. A mówiła coś o Jake'u?
- Tylko, że bardzo za nim tęskni - powiedziałam, dotrzymując słowa danego mojej nowej przyjaciółce, że dzisiejsza rozmowa zostaje między nami
- To prawda.. Myślałam że wie coś na temat tego, czy wraca..
- Wydaje mi się że nie, nic o tym nie wspominała..
-... Będziesz robić pranie?
- Ee.. Tak, dzisiaj na obiedzie przez przypadek oblałam się sokiem, dlatego Rachel musiała mi dać jakąś swoją bluzkę, chcę ją szybko wyprać, żeby jej jak najszybciej oddać... A ty co dzisiaj robiłaś?
- Wreszcie mogłam się dłużej wyspać, wzięłam długą kąpiel, zrobiłam obiad i pojechałam spotkać się z Alice do miasta i tyle co, właśnie wróciłam.. Kiedy ona się rozgada, to tylko jakiś ważny powód jest jej w stanie przerwać..
- Super, że miło spędziłaś dzień.
- Co robimy dzisiaj wieczorem? Może jakiś film? Oczywiście, jeżeli nie jesteś zmęczona, bo jak jesteś, to możesz się położyć, od razu po kolacji..
- Nie Bello, a co masz ochotę dzisiaj obejrzeć?
- Może jakiś film akcji?
- Lubisz takie?
- Ostatnio oglądałam kilka takich i są świetne, później ci pokaże jakie
- Zrobić coś do jedzenia w kuchni i przynieść tutaj? Zjemy w czasie filmu
- Dobry pomysł, w lodówce zostało jeszcze kilka owoców, możemy zrobić sałatkę
- Postaram się zrobić jak najlepszą

Claire And The Wolf Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz