Epilog

698 34 14
                                        

Patrząc przez okno na świat ogarnięty we mgle, przez którą za wszelką cenę chciały przedrzeć się pojedyncze promienie słońca, poczułam ten sam chłód, który panował na zewnątrz. Krzyżując ręce na klatce piersiowej, patrzyłam na uginające się od lekkiego wiatru drzewa. Małe kropelki wody skapywały z gałęzi, z każdym ich ruchem. Pogoda w Forks zmieniała się tak szybko, jak kiedyś ja. Z dnia na dzień trzeba było przyjmować inną twarz i być gotową na wszystko. Kierując swój wzrok w dół, popatrzyłam na czarny samochód stojący na podjeździe, na którego kiedyś reagowałam przeogromną radością. Widząc go teraz, czułam dumę. Zastanawiałam się nad tym, co jego właściciel miał takiego w sobie, że zgodziłam się na to wszystko. Uśmiechnęłam się. W sumie nie trzeba było się nad tym w ogóle zastanawiać. Dobrze wiedziałam, ile poświęciłam i jak bardzo było to ważne.

- Gotowa?

Moje ciało zareagowało dreszczem gdy tylko jego ciepłe dłonie znalazły się na moich biodrach. Czując jego dotyk i słysząc jego słowa, doznawałam czegoś niesamowitego. To tak, jakby los wyciągał ku mnie rękę z wszystkimi wspaniałościami całego świata. Nie odpowiadając na wcześniej zadane pytanie, powoli odwróciłam się w jego stronę. Za każdym razem, gdy patrzyłam w jego ciemne oczy, traciłam grunt pod nogami, a przy tym ogarniało mnie uczucie wolności i bezpieczeństwa. Przytakując ruchem głowy, dałam mu do zrozumienia, że byłam jak najbardziej gotowa.. Gotowa na wszystko. Dopiero te ostatnie dni uświadomiły mnie w tym, że to właśnie tego najbardziej mi  brakowało do pełni szczęścia. Czasem trzeba było coś stracić, żeby coś zyskać. A w moim przypadku to nie była uczciwa zamiana.. Bo zyskałam dużo więcej, niż straciłam.

Kierując wzrok na pusty pokój, moje serce wypełniły te same emocje, które czułam, gdy pierwszy raz się tutaj znalazłam. Trzy miesiące temu, wchodząc do tego pokoju po raz pierwszy, nie przypuszczałam, że będę dużo szczęśliwsza odjeżdżając stąd. Serce zaczęło mi szybciej bić. W tych ścianach skrywała się niejedna tajemnica, która prawdopodobnie już nigdy nie będzie przez nikogo odkryta. Łzy, zawiść i radość była wypisana w podłużnych słojach drewna.

Zakładając na ramię jedną z toreb, popatrzyłam ostatni raz na mój pokój, a później razem z Jacob'em zeszliśmy na dół. Czułam to, że zostawiam za sobą pusty dom, ale z drugiej strony, nie mogłam przypomnieć sobie równie ważnej chwili, w której byłabym tak szczęśliwa. Schodząc w dół, żegnałam się z całym budynkiem, w którym przyszło mi mieszkać przez ostatnie trzy miesiące i doświadczyć tyle złych i dobrych chwil, o których nigdy bym nie pomyślała.

Charlie stał oparty o kanapę w salonie. Jego mina i skrzyżowane ręce na klatce piersiowej dawały do zrozumienia, że nie był zadowolony, chociażby w najmniejszym stopniu z całej tej sytuacji. Patrząc na niego, wiedziałam, że cierpiał. Najpierw ciocia René, później Bella, a teraz ja. Ciążyło nad nim jakieś fatum, które powodowało, że co jakiś czas, z jego domu znikała kolejna kobieta. Miałam nadzieję, że przynajmniej Sue zagości tutaj na dłużej. Podczas ostatniego spotkania z Jacob'em, Billy'emu bardzo ciężko było namówić Charlie'go do tego, by zgodził się na nasz wyjazd. Problem w tym, że wujek nie wiedział, jak bardzo mógł on nam pomóc.

Popatrzyłam na Jake'a. Rozumiał mnie w stu procentach i dobrze wiedział, o czym chciałam mu wtedy powiedzieć. Nie musiałam nawet używać słów, by wiedział co chodziło mi po głowie. Uśmiechając się, jednym ruchem wziął ode mnie torbę, którą miałam na ramieniu i praktycznie bezszelestnie wyszedł z domu. Byłam mu wdzięczna za wszystko, ale przede wszystkim za to, że był moją bratnią duszą.

Jeszcze kilka chwil po jego wyjściu  stałam w korytarzu i patrzyłam na zmartwionego wujka. Było mi go bardzo żal, ale każde z nas wiedziało, że to musiało kiedyś nastąpić. Każde dorosłe dziecko w końcu musiało opuścić dom. Miałam tylko wrażenie, że Charlie za bardzo się w to wszystko wczuł, bo ani nie byłam jego córką, ani najbliższą rodziną. Podeszłam do niego zupełnie bez słowa.

Claire And The Wolf Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz