3. Zgadzam się.

5.7K 227 118
                                        

– Słucham ? – powiedziałam, wpatrywałam się w mężczyzn przede mną, z nadzieja, że zaraz wyskoczą z kamera i powiedzą, że był to tylko prank. Czy ja się przesłyszałam? Powiedzcie, że tak.

W tym czasie kiedy ja stałam jak słup i nie wiedziałam czy oni sobie ze mnie żartują, czy są poważni dotarł sprawca całej tej sytuacji. Patrzył na nasza trójkę z lekkim zdziwieniem, jakby się mnie wcale tutaj nie spodziewał. Chłopak wyglądał na lekko zmieszanego, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że on wcale nic nie wie.

– O co chodzi? – spytał Kuba.

– Pamiętasz jak rozmawialiśmy, że potrzebujesz większego rozgłosu, i zdementowania plotek o tym jakim jesteś kobieciarzem, więc najlepszym rozwiązaniem będzie znalezienie Ci dziewczyny? – spytał Karol. – O to Wiktoria.

Mam udawać jego dziewczynę ? Gdzieś jest ukryta kamera? Nie ze mną te numery.

– O kurczę pieczone. – podrapał się po karku i zmieszanym wzrokiem spojrzał na mnie. Nie było to dla nas komfortowe, tym bardziej, że byliśmy dla siebie obcymi osobami.

– To żart tak? Prankujecie mnie ? – spytałam nie spuszczając wzroku z Karola. Ale nic nie wskazywało na to, że to żart.

– Wiktoria, to poważna propozycja, będziesz udawać jego dziewczynę i będziemy Ci płacić za to.

– Ja... ja musze to przemyśleć. – powiedziałam. –Pora na mnie.

Pośpiesznie wyszłam z pomieszczenia. Szybko wzięłam swoje rzeczy i już kierowałam się do wyjścia. Czułam się źle w tym domu, z tymi ludźmi. Ta cała sytuacja była absurdalna.

– Poczekaj! Odwiozę Cię. – powiedział Friz, który mnie dogonił.

Wsiadłam do białego mercedesa Karola i chwile czekałam na chłopaka, bo musiał się ubrać.

Na początku jechaliśmy w ciszy, nie była ona niezręczna, ale też nie wiedziałam czy powinnam się odzywać. Gdy chłopak zaparkował, ja szybko chciałam wyjść, jednak ten mi to utrudnił chwytając mnie za łokieć, spojrzałam na niego pytającym wzrokiem.

– Weź tą propozycje na poważnie, wiem, że brzmi to jak żart, ale nim nie jest. A możesz tym sposobem fajnie zarobić i do tego drzwi do twojej kariery się otworzą po projekcie.

I tym mnie zagiął, to była dla mnie okazja, zważając na to jak Ekipa jest popularna i w jaki łatwy sposób potem mogę iść w inna branże, do tego z nie mała suma pieniędzy na koncie. Jednakże zdrowy rozsądek podpowiadał inaczej.

– Jak długo musiałabym udawać jego dziewczynę ? – spytałam.

– Nie mamy określonego czasu, to zależy od przebiegu wydarzeń, ale myślimy , że rok miniumum musiałby to być.

Wysiadłam z samochodu i zanim zamknęłam drzwi, odezwałam się.

– Dam Ci znać jutro czy się zgadzam.

Weszłam do domu i odrazu rzuciłam się na łóżko, moja głowa zaczęła mnie już boleć od natłoku myśli. To był ciężki dzień, psychicznie ciężki.

– I jak kochana, masz tą prace? – spytała Agata.

Spojrzałam na dziewczynę i nie wiedziałam czy mogę powiedzieć jej prawdę. Szybko przemyślałam to w głowie i stwierdziłam, że narazie nie będę dzielić się tą informacją.

– Musze to przemyśleć, oni mnie chcą, ale to moja decyzja czy będę tam pracować. – powiedziałam ostatecznie.

– Zrobisz jak uważasz, byle byś nie żałowała.

Po tych słowach wyszła z pokoju zostawiając mnie samą z natłokiem myśli.

Aby oczyścić umysł i więcej nie myśleć o tym, żeby przyjąć tą robotę włączyłam swój ulubiony serial. Jak zawsze gdy coś oglądam, ktoś musiał mi przerwać. Rozległ się dźwięk mojego telefonu, spojrzałam na wyświetlacz gdzie widniał nieznany numer. Chwile się wahałam czy odebrać, po czym w końcu to zrobiłam.

– Słucham ? – powiedziałam niepewnie

–Cześć Wiktoria, tutaj Kuba Patecki.

O nie. Jeszcze jego brakowało dzisiaj.

– Hej, przepraszam, że pytam ale po co dzwonisz ?

– Zdaje sobie sprawę, że ta cała sprawa z udawaniem mojej dziewczyny nie jest dla Ciebie jakaś komfortowa. I jeżeli się zgodzisz na ten układ to po prostu chciałem abyśmy byli w dobrych relacjach i najlepiej żebyśmy brali to jako zabawę.

– Kuba jeszcze nie podjęłam decyzji. - skłamałam.

Nie wiedziałam jak mu powiedzieć, że nie zostanę jego udawaną dziewczyną.

– Wiem, ale nie mieliśmy okazji dzisiaj porozmawiać, tak poza nagrywkami. – powiedział.

– Nawet nie wiem jak to będzie wyglądać. My się nawet nie znamy.

– Zdążymy się poznać przez ten czas.

– Ale jak to będzie wyglądać, że zakochaliśmy się w sobie na filmiku, który dzisiaj nagraliśmy ? – spytałam.

–Nie zawracaj tym sobie swojej pięknej główki, dobrze? Łuki i Karol mają to ogarnięte.

– Przepraszam, po prostu to dla mnie nowe, nie wiem jak mam się zachowywać.

– Wiem, ale spokojnie. A teraz jak mamy okazje porozmawiać to możemy się trochę poznać, co ty na to? – zaproponował chłopak.

Z chłopakiem rozmawiałam już jakieś dwie godziny i o dziwo bardzo dobrze nam się rozmawiało, mieliśmy dużo wspólnych tematów. Zdziwiłam się, że mogę porozmawiać z nim na poważne tematy.

A może jednak się zgodzę ? Kuba okazał się naprawdę fajnym chłopakiem. Uderzyłam się mentalnie w twarz. Nie, jedna rozmowa nie może świadczyć o jego zachowaniu, spotkasz się z nimi i powiesz, że nie jesteś dzieckiem do zabawy w udawanie związków.

–Wiktoria? Jesteś? - spytał brunet.

– Tak, przepraszam zamyśliłam się. Wiesz Kuba, późno jest, a ja musze wstać jutro na spotkanie z Karolem.

-Masz racje, do jutra.

Umyta położyłam się na łożku i próbowałam zasnąć. Mijały minuty, a sen nie chciał przyjść. Pół nocy się kręciłam z boku na bok, aż w końcu zasnęłam.

Budzik zadzwonił, a ja się czułam jakbym spała 5 minut, powoli wstałam z łózka i skierowałam się do łazienki.

Potrzebowałam kawy. Dużo kawy.

Po zjedzeniu śniadania i wypiciu kawy, poszłam pod prysznic. Owinęłam się ręcznikiem i wyszłam z łazienki. Ubrana w wygodne ciuchy, usiadłam przy toaletce, rozczesałam włosy i zrobiłam lekki makijaż.

Zadzwoniłam po ubera, który miał być za kilka minut. Ubrałam buty i popsikałam się perfumami, zgarnęłam torebkę i wyszłam z mieszkania.

Dojechałam na miejsce, a Karola i Łukasza jeszcze nie było na szczęście nie musiałam czekać długo.

– I jaka jest Twoja decyzja ?

Czułam rosnąć gule w gardle, a stres sięgał zenitu, po prostu powiedz, że się nie zgadasz, to nie jest takie trudne.

–Zgadzam się.

Clickbait | Jakub Patecki Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz