Rozdział 8.

5K 238 86
                                        

Patecki pov:

Kiedy się obudziłem Wiktoria nadal spała, wstałem po cichu i skierowałem się do kuchni, kilka osób już kręciło się na dole, co mogło oznaczać, że jest już dość późno gdyż nikt z nas nie jest rannym ptaszkiem.
Postanowiłem zrobić śniadanie dla dziewczyny, aby tym sprawić uśmiech na jej twarzy i wynagrodzić jej wczorajsze wrzucenie do wody.
Postawiłem na jajecznicę i tosty z białym serkiem.

– Uuuu śniadanko do łózka? Odkupujesz winy? - zapytała Werka.

Pogadałem chwile z rożowowłosą, a potem nałożyłem talerz z jedzeniem na tackę i nalałem soku pomarańczowego do szklanki.

Wiktoria Pov :

Otworzyłam oczy, zatoki mnie bolały po wczorajszej kąpieli w basenie, co mogło jedynie oznaczać zbliżająca się chorobę, rozejrzałam się po pokoju i zauważyłam, że chłopaka nie ma już w pomieszczeniu, zaczęłam przeglądać social media jak zawsze robie rano. W pewnym momencie drzwi się otworzyły, a chłopak wszedł z tacka z jedzeniem.

Zrobił mi śniadanie, jak miło.

– Co tak patrzysz, to nie dla Ciebie. – powiedział.

Zrobiło mi się smutno, bo miałam nadzieje jednak, że mu przykro za wczorajsze wrzucenie mnie do wody.

– No już nie rób takiej smutnej miny, to dla Ciebie. – powiedział i położył mi tackę na kolanach.

– Dziękuje, to miłe z twojej strony, ale nie dam rady zjeść tego wszystkiego.

Porcja chłopaka wyglądają jak na 5 osób, jestem pewna, że ja się najem i on też.

Zjedliśmy śniadanie i obydwoje poszliśmy do łazienki umyć zęby. Następnie przebrałam się z piżamy i ogarnęłam twarz i włosy.  Zeszliśmy razem na dół gdzie miały odbyć się nagrywki do Tromby na kanał.
Usiadłam kawałek dalej aby nie przeszkadzać innym. Przykryłam się kocem, bo było mi zimno i jestem pewna, że choroba mnie nie ominie, zaczęłam obserwować resztę, gdyż wydawało mi się to jedynym ciekawym pomysłem. Mateusz przygotowywał dla nich różne przysmaki, które będą testować. W pewnym momencie testowali jakiegoś energetyka i zaczęli się kłócić o to jak on smakuje.

– Wiktoria, chodź tutaj i powiedz czym Ci to smakuje. – zawołał Kuba.

Podeszłam do stolika i zanim weszłam w kadr kamery zastanowiłam się czy powinnam.

– Mam wejść w kadr, czy mogę tutaj ? – spytałam.

– Możesz wejść  w kadr. – powiedział Tromba.

Usiadłam obok Kuby i wzięłam jego kubek z napojem do ręki.

– To smakuje jak winogrono. – stwierdziłam.

– No a nie mówiłem! A wy mi tu wyskakujecie z jakimś marcepanem. Nie znacie się i tyle! – powiedział Kuba.

– Spokojnie kochanie, to tylko napój. – wymsknęło mi się.

Chłopak automatycznie ma mnie spojrzał z lekkim zdziwieniem na twarzy.

Przetestowałam jeszcze dwie ostatnie rzeczy jakie miał Trąbka, przez resztę filmu Kuba trzymał swoją rękę na moim kolanie, lekko go pocierając kciukiem. Potem mieliśmy czas wolny, poszłam zrobić sobie herbatę bo okropnie bolało mnie gardło, przy okazji zrobiłam też dla chłopaka.

– Wika mogę Cię na słówko ? – powiedział Wujek.

Zaniosłam chłopakowi herbatę i ruszyłam do Łukasza.

– Stało się coś? – spytałam.

– Nie nie, chciałem umówić kilka spraw. Wiesz już kiedy się wprowadzasz ?

– Nie omawiałam tego z Kubą jeszcze, za jakieś 2 tygodnie planujemy oficjalnie ogłosić reszcie, że jesteśmy razem. Myśle, że jakoś tydzień po tym mogę się powoli wprowadzać.

– Nie ma sprawy. Nie męczy Cię za bardzo? Wszyscy wiemy jaki Patec jest.

– Szczerze jakoś bardzo nie, jest dość wyrozumiały i dużo rozmawiamy, wiesz dla nas obojgu  to nowa sytuacja.

– Niedługo będziemy robić projekt twojej opaski i bryloczku. Tak żeby za 2/3 miesiące był gotowy.

– O ile fani mnie polubią. – powiedziałam.

– Narazie nie wiedzą, że zostaniesz dziewczyna Pateckiego  i jest zamieszanie w komentarzach ale to minie z czasem.

Uśmiechnęłam się lekko do mężczyzny i poszłam do pokoju Kuby.

Kompletnie zapomniałam, że miałam przeczytać komentarze pod odcinkiem Karola. Szybko odpaliłam youtuba i weszłam w filmik, zjechałam w dół na komentarze i powoli zaczęłam czytać.

„Kolejna szmata, która leci na ich kasę" takich komentarzy było sporo, nie byłam na nie aż tak gotowa.  Na instagramie nie było lepiej pełno komentarzy abym odpierdoliła się od Pateckiego i ekipy. Znajdowały się nawet komentarze żebym się zabiła bo nie zasługuje spędzać z nimi czasu.

Rzuciłam telefon na bok, podkuliłam nogi i położyłam głowę na nich, wzięłam kilka oddechów po czym wstałam szybko i wyszłam z pokoju. Otworzyłam drzwi od łazienki w tym samym czasie co druga osoba, zderzając się z nią.

– Wszystko w porządku ? Jesteś strasznie blada. – zapytał Karol.

Zrobiło mi się strasznie duszno, a czarne plamy przed oczami stały się coraz większe. Straciłam przytomność.

———

Do następnego xx.
Zostańcie w domach.

Clickbait | Jakub Patecki Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz