s i x t e e n

253 7 5
                                        


Pośpiesznym krokiem wyszłam z pięknego domu Hermana i zatrzymując się za bramą złapałam się za głowę, zastanawiając się co najlepszego właśnie zrobiłam.

W mojej głowie zaczęłam nazywać się "kolejną lecącą na króla szkoły" co nie było prawdą ani trochę, bo po pierwsze na niego nie leciałam, a po drugie zrobiłam to tylko po to, żeby odzyskać te pieprzone kluczyki.


No właśnie, gdzie kluczyki?

Ruszyłam w stronę domu, marzyłam tylko o prysznicu, ciepłej herbacie i kocu, którym okryje się i obejrzę jakiś serial, byleby wyleczyć się z hańby, jaką się poniekąd okryłam. Stając przed domem przypomniałam sobie, że muszę jeszcze przeprosić Zacka. Tylko co mam mu powiedzieć? "Hej przespałam się z Hermanem, wiesz którym, tym który spał z każdą, może wyjdziemy innym razem?" 

Boże, co ja zrobiłam. Wyjęłam telefon, chcąc zadzwonić do Suz, która mogłaby mi pomóc pozbierać się w nowej sytuacji.

- O Jezu, hej!! Jak było? Ma dużego? No mów! - wykrzykiwała podniecona dziewczyna, czego mogłam się w sumie spodziewać.

- Mam traumę, kobieto! Robię to dla ciebie, ty idiotko. Moje dziewictwo odeszło w niepamięć, godność tym bardziej. Do czego ten świat zmierza? - filozofowałam. 

- Dobra, uspokój się. Wow, to twój pierwszy seks. Nie wierzę. Chociaż jesteś taką małą dziwką, to prawda. - zażartowała (chyba..) Suz.

- Nienawidzę cię wariatko. Bolało na początku.

- No to normalne, czego się spodziewałaś. W każdym razie, wiem, że potem było fajnie, hm? - mogłam bez problemu wyczuć, że się uśmiecha. 

- Wyszłam z Zackiem, a on po prostu stwierdził, że mamy się zobaczyć za chwilę. Co za debil, myślałam, że go zabiję. 

- Dominator, to gorące. - stwierdziła moja przyjaciółka, a ja, przysięgam, miałam ochotę strzelić sobie z otwartej dłoni w twarz. - No dobra, ale ma dużego?

- Ja pierdolę. - skwitowałam, ostatecznie się rozłączając.

Kocham ją. 

Roslyn Werth:

przepraszam Zack;-(

Nie odpowiadał bardzo długo. Rozumiałam, ze mógł być zły, bo poniekąd go wystawiłam. Chcąc nie chcąc, tak to właśnie wyglądało. Czekałam kilka godzin na jakąkolwiek reakcje z jego strony, bezskutecznie. W końcu doszłam do wniosku, że powinnam zadzwonić i wyjaśnić wszystko, pomijając niektóre szczegóły.


- Halo, Zack? 

- Przepraszam Ros, nie działała mi klawiatura, nie wiem o co chodziło. Co tam?

- Chciałam przeprosić. No wiesz, za tamto. Naprawdę nie ode mnie zależało to, że musiałam pójść. Bardzo cię lubię i.. 

- Wszystko okej. Powtórzmy nasze spotkanie powiedzmy w.. środę? Niech to będzie moim zadośćuczynieniem! - powiedział przyjaznym, tym cudownym głosem. 

Czy to anioł?

- Jesteś cudowny. Do zobaczenia. - po tych słowach zakończyłam połączenie i wzięłam się za odrabianie lekcji. Jednak coś przerwało mi to zajęcie. 

To wiadomość.

Zgadnijcie od kogo.

buziaki kochani, do nastepnego xxx

GAME OVER II XizxawqOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz