Rano pojechaliśmy na lotnisko. Wybraliśmy lot do Paryża.
- Długo jeszcze - zapytałam zajmując swoje miejsce.
- Wiesz dopiero wsiedliśmy do samolotu więc no jeszcze 3 godziny.
- No cóż ...
........
-Wysiadamy -zawował do mnie Logan
- Już lecę- odkrzyknęłam biorąc moją kolorową walizkę.
- Witaj w Paryżu milady
- Witaj milordzie
.......
Sory że krutki ale nie mam czasu. Jutro postaram się napisać kontynuacje
CZYTASZ
Nowa ja
TeenfikceCześć, nazywam się Susan i mam 17 lat. jestem wysoka i szczupła. Mam długie ciemno-brązowe włosy i błękitne oczy. Nie mam rodziców. Zostali zabici przez NIEGO. On to seryjny zabójca. Mam aktualnie zkręconą kostkę. Mam tylko chłopaka Logana. Mies...
