Jeżeli znasz się z kimś od dzieciństwa to ta więź nie powinna stać się już miłością?. Jak to możliwe żeby poczuć coś więcej do niedawno poznanej osoby?. Ta historia układa się w rytm muzyki. Kto wie jak potoczy się to dalej?.
.
.
.
.
.
.
.
Przepras...
Następna próba Siedzę właśnie oparta o ścianę i biorę ostatni łyk wody. Skończyliśmy właśnie nagrywać odzielnie audio teraz pora na montaż. Patrzę na Jeona, który wziął się za robotę. Jin siedział obok niego na małej kanapie, a JiSeok chowała swoją gitarę. Przymykam na chwilę oczy i głośno wzdycham. -Przydałby nam się w końcu wokalista- Jin opadł na kanapę i mruknął coś pod nosem. -A czemu ty nie zostaniesz?- Jeongguk zwrócił na niego wzrok. -Nie ma mowy. Ja tu odpowiadam za gitarę- wzdechnął i podniósł się spowrotem do siadu. -A może [T.I]?- Jin uśmiechnął się do mnie. -Noo wiesz trudno się śpiewa za perkusją- podniosłam się- a poza tym ja się nie nadaję- złapałam za bluzę i zaczęłam ją zakładać. Usiadłam obok Jina na kanapie. -A może dasz ogłoszenie na internecie?- obróciłam się w stronę chłopaka. -Dobry pomysł, ale najpierw skończmy muzykę dla Yoongiego- zaczął przeglądać coś w telefonie. -Podwieść was do domu? - Jeon spojrzał na naszą trójkę. -Ja się przejdę i z czego wiem to [T.I] też- Jin spojrzał na mnie z uśmiechem. -Czemu nie- JiSeok uśmiechnęła się do niego. -Uhuhu czyżby kolejna randeczki?- mój przyjaciel uniósł brwi do góry. -Znowu się spytam, a co zabronisz?- chłopak uśmiechnął się do Jina. Zaczęliśmy się śmiać pod nosem. -Noo, ale widze że tu też coś się dzieje- Jeon wskazał na mnie i SeokJina palcem. -Nie, nic się nie dzieje spokojnie- spojrzałam na niego z uniesioną brwią. -Tylko czysta przyjaźń- Jin objął mnie ramieniem i przyciągnął do siebie. Poczochrał moje włosy i zaśmiał sie pod nosem. Jeon dalej montował, a my w spokoju rozmawialiśmy. Spojrzałam na zegarek 20:57. Jin zaczął chować swoją gitarę i spojrzał na naszego montażystę. -Podeślij jak skończysz, bo do poniedziałku jest termin- poinformował go i zaczął zakładać swoją bluzę. -Sam zgrasz na pendriva i mu przekażesz? - chłopak spojrzał na niego z zdziwioną miną. -Sam nie, pójdzie ze mną [T.I]- chłopak skierował wzrok na mnie i posłał mi uśmiech. Spojrzałam na niego przerażona. - A co jak mu sie nie spodoba? Przecież to ja robiłam początek. Jezu a jak uzna, że to nie miało być to?!- stałam jak wryta i pogrążona w myślach. -Haloo? Ziemia do[T.I]- Jin potrząsnął mną na co podskoczyłam. -Naprawdę muszę iść? - spojrzałam na niego błagalnie i modliłam sie w środku żeby powiedział, że nie muszę. -Tak musisz- poklepał mnie po ramieniu- chodź idziemy już, bo jest późno- pociągnął mnie w stronę wyjścia. -Żegnajcie- Jungkook i JiSeok pomachali nam.
-Czemu nie chcesz iść?- chłopak skierował na mnie wzrok. -Boje się go- unikałam kontaktu wzrokowego. -Yoongiego?- chłopak zaczął sie śmiać- Nie masz się czego bać on nie jest groźny- chłopak nadal śmiał sie pod nosem. -Znaczy ja sie boje bardziej, że mu się nie spodoba muzyka- spuściłam głowę w dół. -Ejejej- chłopak zatrzymał się w miejscu i złapał mnie za podbródek. Skierował moją twarz w swoją stronę. -Wszystko będzie dobrze, przecież to my to tworzyliśmy- uśmiechnął sie do mnie i zaczęliśmy ponownie iść. -Ehh.... Dziękuję- wykrztusiłam z siebie po czasie. -Za co?- Jin spojrzał w moją stronę. -Za wszystko- spojrzałam mu w oczy. -Nie masz za co mi dziękować- odparł i przyciągnął mnie do siebie- przecież od tego jestem, żeby ci pomagać, bo sie przyjaźnimy- zamknął mnie w szczelnym uścisku. Odzwajemniłam uścisk i staliśmy tak przez chwilę. Po chwili ponownie zaczęliśmy iść. Zaczęliśmy ponownie rozmawiać, ale tym razem na temat wokalisty.
-To zrobisz to?- spojrzałam na niego z nadzieją w oczach. -Oczywiście, tylko wiesz sam kandydata nie będę wybierał- puścił mi oczko i zaczął sie rozglądać. -Emmm [T.I]?- chłopakowi zadrżał głos. -Tak- spojrzałam na niego zaniepokojona. -Gdzie my poleźliśmy?- ponownie zaczął sie rozglądać. -Co ty gad... - sama zaczęłam sie rozglądać. Byliśmy w jakieś ciemnej ulicy z jedną lampą na kilka metrów. -Jakim cudem my tu jesteśmy?- spojrzałam na Jina. -Zagadaliśmy się najwidoczniej- chłopak nadal miał przerażony wzrok. -Znasz tą ulice?- probowałam rozpoznać dane miejsce, ale nie potrafiłam. -Właśnie tu problem, że nie- nadal się rozglądał. -Nie no super- odpowiedziałam i stanęłam bliżej chłopaka. -Czekaj to zawracamy- zaczęliśmy zawracać. Usłyszeliśmy jak coś walnęło i jakiś krzyk na, co oboje podskoczyliśmy. -EJ WY!- usłyszeliśmy zza pleców jakiś gruby głos. Jin złapał mnie za rękę i zaczęliśmy biec przed siebie. Biegliśmy tak przez dobrą chwilę i wbiegliśmy pomiędzy jakieś bloki. Stanęliśmy na chwilę i próbowaliśmy wyrównać oddech. -I c-co te-raz?- Jin wydusił z siebie jedno zdanie. -Nie wiem- spojrzałam w dół i zobaczyłam nasze ręce które były mocno splecione. Chciałam puścić jego rękę, ale on ścisnął ją jeszcze bardziej. -Będziemy biec aż do końca tej uliczki- odparł i zaczął biec razem ze mną. Ponownie przebiegliśmy pare metrów, ale tym razem nie na marne. Wyłoniliśmy sie za bloków i zobaczyliśmy, że znajdujemy sie w środku miasta. Mieszkaliśmy dość blisko centrum, więc wyszło na naszą korzyść. -Ale mamy farta uff- Jin oparł się o blok i zaczął wzdychać. -Dokładnie- także sie oparłam i spojrzałam na zegarek była 21:56. -Spójrz na godzinę- uniósłam wzrok na chłopaka. Wyciągnął swój telefon i spojrzał na wyświetlacz. -Długo nam to zajęło- uśmiechnął się do mnie. -Idziemy gdzieś czy wracamy?- zaproponowałam. -A gdzie mamy iść? Nie za późno?- uniósł jedną brew. -A pamiętasz może tą rzekę z naszego dzieciństwa?- na samo to wspomnienie zaśmiał się. -Oczywiście że tak! Musi być o tej godzinie pięknie, ale czy to odpowiednia pora? Nie będziesz zmęczona? - zaczął mówić co chwilę. -Znaczy jak nie chcesz to nie musimy iść- uśmiechnęłam sie do niego- ale pamiętaj że to właśnie tam zawsze mieliśmy jakąś inspiracje, a teraz pora na ogłoszenie co nie?- posłałam mu cwaniacki uśmiech. -No dobra chodź- ruszyliśmy w stronę parku w, którym znajdowała się rzeka Han. Nasze ulubione miejsce z dzieciństwa. -Jak mi powiesz że boisz sie Yoongiego, to ci przypomnę tą ciemną alejkę- zaczęliśmy się śmiać.
-To umieść tu, a to tutaj- wskazywałam palcem Jinowi po ekranie. Właśnie kończyliśmy robić grafikę do ogłoszenia. -Coś czuję, że nam sie uda- spojrzałam w niebo i uśmiechnęłam się. -Ja też- Jin zapisał projekt i schował telefon. Siedzieliśmy blisko mostu, który znajdował się nad rzeką Han. Kochałam to miejsce z względu na to, że jest tutaj dość cicho tym bardziej o tej porze. Przymknęłam na chwilę oczy i poczułam jak przyjemny wiatr otula moją buzię. -Ahhhh wspomnienia wracają- usłyszałam jak Jin zaczął ziewać. Otworzyłam oczy i spojrzałam na niego. Jego powieki same się zamykały. Oparł głowę o moje ramię i ponownie ziewnął. -Nie ma spania na ławce- odepchnęłam jego głowę i zaśmiałam się. -A było tak przyjemnie- zaśmiał sie i wstał. -Wracamy?- uśmiechnęłam sie do niego. -Tak, bo jest 22:48 i jest bardzo późno- obrócił sie do mnie. Podniosłam się i ruszyliśmy w stronę naszego bloku.
-Dobranoc- pomachałam chłopakowi i rozeszliśmy sie w swoje strony. Ruszyłam w stronę swojego pokoju i jak zawsze zaczęłam wieczorną rytunę. Po chwili leżałam już w swoim łóżku. Po długim rozmyślaniu nad tym czy ktoś się znajdzie udało mi się zasnąć. . . . . . . . . . . .
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.