3.

619 26 0
                                        

Następna próba
Siedzę właśnie oparta o ścianę i biorę ostatni łyk wody. Skończyliśmy właśnie nagrywać odzielnie audio teraz pora na montaż. Patrzę na Jeona, który wziął się za robotę. Jin siedział obok niego na małej kanapie, a JiSeok chowała swoją gitarę. Przymykam na chwilę oczy i głośno wzdycham.
-Przydałby nam się w końcu wokalista- Jin opadł na kanapę i mruknął coś pod nosem.
-A czemu ty nie zostaniesz?- Jeongguk zwrócił na niego wzrok.
-Nie ma mowy. Ja tu odpowiadam za gitarę- wzdechnął i podniósł się spowrotem do siadu.
-A może [T.I]?- Jin uśmiechnął się do mnie.
-Noo wiesz trudno się śpiewa za perkusją- podniosłam się- a poza tym ja się nie nadaję- złapałam za bluzę i zaczęłam ją zakładać. Usiadłam obok Jina na kanapie.
-A może dasz ogłoszenie na internecie?- obróciłam się w stronę chłopaka.
-Dobry pomysł, ale najpierw skończmy muzykę dla Yoongiego- zaczął przeglądać coś w telefonie.
-Podwieść was do domu? - Jeon spojrzał na naszą trójkę.
-Ja się przejdę i z czego wiem to [T.I] też- Jin spojrzał na mnie z uśmiechem.
-Czemu nie- JiSeok uśmiechnęła się do niego.
-Uhuhu czyżby kolejna randeczki?- mój przyjaciel uniósł brwi do góry.
-Znowu się spytam, a co zabronisz?- chłopak uśmiechnął się do Jina. Zaczęliśmy się śmiać pod nosem.
-Noo, ale widze że tu też coś się dzieje- Jeon wskazał na mnie i SeokJina palcem.
-Nie, nic się nie dzieje spokojnie- spojrzałam na niego z uniesioną brwią.
-Tylko czysta przyjaźń- Jin objął mnie ramieniem i przyciągnął do siebie. Poczochrał moje włosy i zaśmiał sie pod nosem. Jeon dalej montował, a my w spokoju rozmawialiśmy. Spojrzałam na zegarek 20:57. Jin zaczął chować swoją gitarę i spojrzał na naszego montażystę.
-Podeślij jak skończysz, bo do poniedziałku jest termin- poinformował go i zaczął zakładać swoją bluzę.
-Sam zgrasz na pendriva i mu przekażesz? - chłopak spojrzał na niego z zdziwioną miną.
-Sam nie, pójdzie ze mną [T.I]- chłopak skierował wzrok na mnie i posłał mi uśmiech. Spojrzałam na niego przerażona.
- A co jak mu sie nie spodoba? Przecież to ja robiłam początek. Jezu a jak uzna, że to nie miało być to?!- stałam jak wryta i pogrążona w myślach.
-Haloo? Ziemia do[T.I]- Jin potrząsnął mną na co podskoczyłam.
-Naprawdę muszę iść? - spojrzałam na niego błagalnie i modliłam sie w środku żeby powiedział, że nie muszę.
-Tak musisz- poklepał mnie po ramieniu- chodź idziemy już, bo jest późno- pociągnął mnie w stronę wyjścia.
-Żegnajcie- Jungkook i JiSeok pomachali nam.

-Czemu nie chcesz iść?- chłopak skierował na mnie wzrok.
-Boje się go- unikałam kontaktu wzrokowego.
-Yoongiego?- chłopak zaczął sie śmiać- Nie masz się czego bać on nie jest groźny- chłopak nadal śmiał sie pod nosem.
-Znaczy ja sie boje bardziej, że mu się nie spodoba muzyka- spuściłam głowę w dół.
-Ejejej- chłopak zatrzymał się w miejscu i złapał mnie za podbródek. Skierował moją twarz w swoją stronę.
-Wszystko będzie dobrze, przecież to my to tworzyliśmy- uśmiechnął sie do mnie i zaczęliśmy ponownie iść.
-Ehh.... Dziękuję- wykrztusiłam z siebie po czasie.
-Za co?- Jin spojrzał w moją stronę.
-Za wszystko- spojrzałam mu w oczy.
-Nie masz za co mi dziękować- odparł i przyciągnął mnie do siebie- przecież od tego jestem, żeby ci pomagać, bo sie przyjaźnimy- zamknął mnie w szczelnym uścisku. Odzwajemniłam uścisk i staliśmy tak przez chwilę. Po chwili ponownie zaczęliśmy iść. Zaczęliśmy ponownie rozmawiać, ale tym razem na temat wokalisty.

-To zrobisz to?- spojrzałam na niego z nadzieją w oczach.
-Oczywiście, tylko wiesz sam kandydata nie będę wybierał- puścił mi oczko i zaczął sie rozglądać.
-Emmm [T.I]?- chłopakowi zadrżał głos.
-Tak- spojrzałam na niego zaniepokojona.
-Gdzie my poleźliśmy?- ponownie zaczął sie rozglądać.
-Co ty gad... - sama zaczęłam sie rozglądać. Byliśmy w jakieś ciemnej ulicy z jedną lampą na kilka metrów.
-Jakim cudem my tu jesteśmy?- spojrzałam na Jina.
-Zagadaliśmy się najwidoczniej- chłopak nadal miał przerażony wzrok.
-Znasz tą ulice?- probowałam rozpoznać dane miejsce, ale nie potrafiłam.
-Właśnie tu problem, że nie- nadal się rozglądał.
-Nie no super- odpowiedziałam i stanęłam bliżej chłopaka.
-Czekaj to zawracamy- zaczęliśmy zawracać. Usłyszeliśmy jak coś walnęło i jakiś krzyk na, co oboje podskoczyliśmy.
-EJ WY!- usłyszeliśmy zza pleców jakiś gruby głos. Jin złapał mnie za rękę i zaczęliśmy biec przed siebie. Biegliśmy tak przez dobrą chwilę i wbiegliśmy pomiędzy jakieś bloki. Stanęliśmy na chwilę i próbowaliśmy wyrównać oddech.
-I c-co te-raz?- Jin wydusił z siebie jedno zdanie.
-Nie wiem- spojrzałam w dół i zobaczyłam nasze ręce które były mocno splecione. Chciałam puścić jego rękę, ale on ścisnął ją jeszcze bardziej.
-Będziemy biec aż do końca tej uliczki- odparł i zaczął biec razem ze mną. Ponownie przebiegliśmy pare metrów, ale tym razem nie na marne. Wyłoniliśmy sie za bloków i zobaczyliśmy, że znajdujemy sie w środku miasta. Mieszkaliśmy dość blisko centrum, więc wyszło na naszą korzyść.
-Ale mamy farta uff- Jin oparł się o blok i zaczął wzdychać.
-Dokładnie- także sie oparłam i spojrzałam na zegarek była 21:56.
-Spójrz na godzinę- uniósłam wzrok na chłopaka. Wyciągnął swój telefon i spojrzał na wyświetlacz.
-Długo nam to zajęło- uśmiechnął się do mnie.
-Idziemy gdzieś czy wracamy?- zaproponowałam.
-A gdzie mamy iść? Nie za późno?- uniósł jedną brew.
-A pamiętasz może tą rzekę z naszego dzieciństwa?- na samo to wspomnienie zaśmiał się.
-Oczywiście że tak! Musi być o tej godzinie pięknie, ale czy to odpowiednia pora? Nie będziesz zmęczona? - zaczął mówić co chwilę.
-Znaczy jak nie chcesz to nie musimy iść- uśmiechnęłam sie do niego- ale pamiętaj że to właśnie tam zawsze mieliśmy jakąś inspiracje, a teraz pora na ogłoszenie co nie?- posłałam mu cwaniacki uśmiech.
-No dobra chodź- ruszyliśmy w stronę parku w, którym znajdowała się rzeka Han. Nasze ulubione miejsce z dzieciństwa.
-Jak mi powiesz że boisz sie Yoongiego, to ci przypomnę tą ciemną alejkę- zaczęliśmy się śmiać.

-To umieść tu, a to tutaj- wskazywałam palcem Jinowi po ekranie. Właśnie kończyliśmy robić grafikę do ogłoszenia.
-Coś czuję, że nam sie uda- spojrzałam w niebo i uśmiechnęłam się.
-Ja też- Jin zapisał projekt i schował telefon. Siedzieliśmy blisko mostu, który znajdował się nad rzeką Han. Kochałam to miejsce z względu na to, że jest tutaj dość cicho tym bardziej o tej porze. Przymknęłam na chwilę oczy i poczułam jak przyjemny wiatr otula moją buzię.
-Ahhhh wspomnienia wracają- usłyszałam jak Jin zaczął ziewać. Otworzyłam oczy i spojrzałam na niego. Jego powieki same się zamykały. Oparł głowę o moje ramię i ponownie ziewnął.
-Nie ma spania na ławce- odepchnęłam jego głowę i zaśmiałam się.
-A było tak przyjemnie- zaśmiał sie i wstał.
-Wracamy?- uśmiechnęłam sie do niego.
-Tak, bo jest 22:48 i jest bardzo późno- obrócił sie do mnie. Podniosłam się i ruszyliśmy w stronę naszego bloku.

-Dobranoc- pomachałam chłopakowi i rozeszliśmy sie w swoje strony. Ruszyłam w stronę swojego pokoju i jak zawsze zaczęłam wieczorną rytunę. Po chwili leżałam już w swoim łóżku. Po długim rozmyślaniu nad tym czy ktoś się znajdzie udało mi się zasnąć.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Łapajcie Jina 😝

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Łapajcie Jina 😝. See ya~💜

𝕎 ℝ𝕪𝕥𝕞 𝕄𝕦𝕫𝕪𝕜𝕚 | 𝕂𝕚𝕞 ℕ𝕒𝕞𝕛𝕠𝕠𝕟Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz