15.

350 20 2
                                        

Skończyłam robić delikatny makijaż. Włączyłam telefon i wybrałam numer do Jina.

-Halo?- usłyszałam głos chłopaka.

-Hej, ubierz się jakoś ładnie koszula czy coś i o 17:00 masz być pod naszym blokiem. Bez żadnych pytań do zobaczenia.

-Okej?- rozłączyłam się i ruszyłam w stronę szafy. Złożyłam Jinowi życzenia z rana, ale nie mówiłam o tej niespodziance. Poświęcę się dziś i założę sukienkę. Założyłam rajstopy i sięgnęłam po sukienkę. Była jednolita w czarnym kolorze. Założyłam ją na siebie i spojrzałam w lustro. Sukienka sięgała mi do kolan i miałam odkryte ramiona. Rozpuściłam włosy i rozczesałam je. Zostawiłam je rozpuszczone. Usłyszałam jak mój telefon zaczął wibrować. Dostałam wiadomość od JiSeok wysłała jakieś zdjęcie. Kliknęłam w wiadomość. Wysłała mi zdjęcie siebie w lustrze. Miała na sobie czarno-białą sukienkę bez rękawków. Sukienka przylegała do jej ciała. Włosy miała spięte w kok i lekki makijaż. Wyglądała cudnie..Po chwili przyszła kolejna wiadomość.

Od:JiSeok🌺:
-Może być?

Do:JiSeok
-Tak! Cudnie wyglądasz🤩

Od:JiSeok🌺:
-Dziękuję, a ty jak idziesz ubrana?

Też wysłałam jej swoje zdjęcie w lustrze.

Od:JiSeok🌺:
-Wow jest mega.

Do:JiSeok🌺:
- Dziękuję ^_^- odłożyłam telefon i zaczęłam ubierać buty. Za 40 minut będzie 17,a my musimy wszystko do końca ogarnąć. Obdzwoniłam bliższych znajomych Jina i rozmawiałam z jego mamą na temat tej imprezy. Poprosiłam ją żeby zaprosiła osoby z jego rodziny. Będzie z 20 pare osób? Nie jestem pewna. Jeon o 17 podjedzie po Jina, a po mnie, Namjoona i JiSeok ma zaraz podjechać. Wyszłam z pokoju i ruszyłam w stronę przedpokoju.
-Wow siostra świetnie- Yoorim zagwizdała.
-Dziękuję- uśmiechnęłam się.
-O której wrócisz?
-Nie wiem.
-Ale bez szaleństw- moja siostra zaśmiała się.
-Dobra- zaśmiałam się pod nosem. Założyłam buty i kurtkę po czym wyszłam z domu. Stanęłam przed blokiem i usłyszałam trąbienie. Jeon podjechał pod blok. Wsiadłam na tyły i przywitałam się z resztą. Cała nasza czwórka była już w aucie. Spojrzałam na Namjoona. Miał na sobie czarną koszule, jeansy i czarne buty. Włosy miał zaczesane do tyłu i rozpięte dwa guziki w koszuli.
-Ale żeście się wystroiły- Jeon zaśmiał się. Chłopak miał biała koszule i Jeansy z dziurami. Na prawej ręce miał zegarek, a włosy miał lekko pofalowane.
-Chyba ty- wywróciłam oczami.
-Pierwszy raz widzę cie w sukience [T.I].
-Pierwszy i prawdopodobnie ostatni.
-Czemu? Przecież ładnie wyglądasz- Namjoon wtrącił się w rozmowę.
-Dziękuję, ale porostu nie zakładam ciągle sukienek na jakieś imprezy- uśmiechnęłam się do chłopaka.
-Rozumiem- odwzajemnił uśmiech. Droga minęła dość szybko. Wysiedliśmy z auta i ruszyliśmy w stronę restauracji. Po chwili sprawdzaliśmy czy wszystko jest na miejscu, bo z rana stroiliśmy lokal. Spójrzałam na zegarek 16:40. Zaraz będą pierwsi goście. Długo czekać nie musiałam. Do pomieszczenia weszli rodzice Jina, a za nim Yoongi.
-Dzień dobry- przywitałam ich.
-Dzień dobry- odpowiedzieli. Yoongi stanął przede mną.
-Hej- zeskanował mnie wzrokiem i się uśmiechnął.
-Hej- odwzajemniłam uśmiech. Namjoon stanął za mną.
-Cześć- przywitał się z chłopakiem. Zaczęli rozmawiać, a ja poszłam wyciągnąć tort z lodówki i postawiłam go na stole. Poczułam czyjąś rękę na ramieniu.
-Pięknie to zrobiliście- usłyszałam głos mamy Jina.
-Dziękujemy- obróciłam się w stronę kobiety. Rozejrzałam się po pomieszczeniu. Połączyliśmy stoły tak żeby był jeden długi. Na ścianie powiesiliśmy dwa balony jeden z w kształcie "1" a drugi "8". W rogach sali i nie tylko były balony z helem. Jak zawsze nie obeszło się bez wygłupów podczas dmuchania tych balonów. Jeon nawciągał sie helu i zaczął śpiewać. Był niezły ubaw. Usłyszałam kolejne otwieranie drzwi tym razem byli to jego znajomi. Jung HoSeok, Kim TaeHyung i Park Jimin. Wszyscy chodzą razem do klasy. Yoongi przywitał się z chłopakami po czym podeszli do mnie.
-Witaj- przywitali się ze mną.
-Hej- uśmiechnęłam się.
-Nie poznaliśmy cie- Jimn zaśmiał się.
-No widzicie inna stylówka robi dużo.
-I to bardzo dużo- HoSeok posłał mi uśmiech. Rodzice Jina przymowali jego rodzinę, a ja obserowałam resztę. Wszyscy zaczęli zajmować swoje miejsca. Po środku było specjalne miejsce dla Jina.
-[T.I] może usiądziesz obok naszego syna?- jego tata stanął obok mnie.
-A państwo gdzie usiądą?
-Po drugiej stronie- uśmiechnął się.
-Dobrze.
-To ja już jadę po niego- Jeon stanął przy drzwiach.
-Okej- odpowiedziałam. Prezenty zostały położone na odzielny stół. Otworzyłam jedno okno i stanęłam przy nim.
-Stresujesz się? - usłyszałam głos Namjoona.
-Może trochę- zaczęłam się bawić swoimi palcami. Obróciłam się plecami do chłopaka i wyjrzałam za okno. Poczułam tylko jak chłopak przytulił mnie od tyłu.
-Będzie dobrze. Musisz tylko w to uwierzyć.
Obróciłam się przodem do Namjoona i odwzajemniłam uścisk. Usłyszałam tylko trąbienie auta. Zamknęłam okno i stanęłam przed wejściem. Jin z Jeonem weszli do środka.
-Wszystkiego najlepszego!- wszyscy powiedzieli razem. Chłopaka zamurowało. Uśmiechnęłam się i zaprowadziłam go na miejsce. Każdy wstał, a JiSeok zapaliła świeczki na torcie.
-Myśl życzenie i dmuchaj- Taehyung powiedział radosnym tonem. Jin wykonał po chwili polecenie. Wszyscy zaczęli bić brawa i zajęli swoje miejsca. Goście zaczęli rozmowy, a ja spojrzałam na Jina.
-Niespodzianka się udała?
-Tak, dziękuję- uściskał mnie mocno.
-Nie tylko mi dziękuj, bo cały zespół w to się angażował- zaśmiałam się. Jin wstał.
-Przepraszam możecie poświęcić mi na chwilę uwagę?- powiedział głośniej i nastała cisza- Chciałbym podziękować za tą całą niespodziankę i za to że przyszliście- posłał wszystkim uśmiech i spowrotem usiadł. Początek imprezy był dość sztywny, ale później zaczęło się dziać. Alkohol wszedł w grę i atmosfera zaczęła się rozluźniać. Jin też wypił, ale nie dużo. Yoongi zapuścił muzykę, a goście wyszli na parkiet. Zaczęły się tańce, a ja obserwowałam jak inny się bawią. Piosenka się skończyła i włączyli coś wolniejszego.
-Mogę prosić do tanca?- usłyszałam głos mojego przyjaciela.
-No nie wiem- uśmiechnęłam się.
-Solizantowi odmówisz?- zaśmiał się.
-Dziś wyjątkowo nie- ruszyłam z chłopakiem na parkiet. Położyłam ręce na ramionach chłopaka, a on objął mnie w tali i przyciągnął do siebie.
-Ślicznie wyglądasz- spojrzał mi w oczy.
-Dziękuję- uśmiechnęłam się.
Tańczyliśmy razem tak przez połowę piosenki dopóki Yoongi nie wypowiedział danego hasła "zmiana partnera" obróciłam się i natrafiłam na Namjoona.
-Witam- uśmiechnął się. Przyjęliśmy pozycje i kołysaliśmy się w rytm muzyki. Większość wieczoru przetańczyłam dopóki sama młodzież nie została i nie sięgnęli po więcej alkoholu. Oczywiście ja byłam trzeźwa, a JiSeok skusiła się na jedno piwo więc normalnie się z nią rozmawiało. Yoongi przyciszył lekko muzykę i sam poszedł do towarzystwa.
-Witammm- Jeon podbił do JiSeok- Ja zabieram tą panią- pociągnął ją w stronę parkietu.
-No i zostałam sama- powiedziałam sama do siebie.
-Nie do końca- usłyszałam głos Jina. Chłopak wyciągnął mnie na parkiet. Tańczyliśmy przez parę dobrych piosenek. Namjoon rozmawiał z Yoongim, a Taehyung, Jimin i HoSeok podbijali do kuzynek mojego przyjaciela. Było zabawnie. Impreza skończyła się około 2 w nocy.
-Dziękuję wam wszystkim za przyjście- żegnałam z Jinem gości.
-Nioo a my dzienks za zaproszenie- Jimin seplenił przez ilość alkoholu.
-To może ja tu ogarnę, a wy już idźcie- spojrzałam na resztę zespołu.
-Zostanę z nią- Namjoon stanął obok mnie. Chłopak wypił tylko z kieliszek lub dwa więc normalnie funkcjonował.
-Jja też m-mogę- Jin się jąkał.
-JiSeok zamów taksówkę i dopilnujcie żeby Jin wrócił do domu.
-Dobrze, to my idziemy- ruszyli w stronę wyjścia. Zapaliłam światło i wyłączyłam kolorowe lampki.
-Namjoon przynieś proszę miotłę z zaplecza.
-Dobrze.
Zaczęłam przebijać nożem od tortu balony z helem. Chłopak wrócił z miotłą i zaczął zamiatać. Posprzątaliśmy większość rzeczy. Prezenty leżały nadal na stole nie rozpakowane.
-Je to chyba sam weźmie później co nie?- Namjoon na chwilę usiadł i zaczął ziewać.
-Zbieramy się?- podeszłam do stołu.
-Jasne tylko sprawdzę czy wszystko mam- zaczął macać swoje kieszenie. Ubrałam kurtkę i czekałam na chłopaka.
-Kurdę gdzie one są?
-Czego nie masz?
-Kluczy od domu- zaczął szukać po sali. Pomogłam mu w szukaniu.
-Nie widziałam nic.
-Ja też.
-Może wypadły ci u Jeona w aucie?
-Możliwe i co ja teraz zrobię?
-Możesz u mnie przenocować.
-Serio?
-Tak- uśmiechnęłam się.
Wzięłam klucze od restauracji i zamknęliśmy lokal. Rano będziemy musieli oddac klucze i zabrać resztę rzeczy. Szliśmy w ciszy. Dotarliśmy na miejsce bez żadnych przeszkód. Otworzyłam po cichu drzwi i poszliśmy do mojego pokoju. Chciałam iść rozłożyć kanapę, ale zauważyłam że ktoś na niej śpi. Była to moja ciocia. Totalnie zapomniałam, że miała przyjechać.
-Namjoon mamy mały problem- wbiłam wzrok w podłogę.
-Jaki?
-Moja ciocia przyjechała i zajęła kanapę więc ty śpisz tutaj, a ja najwyżej pójdę do pokoju Yoorim czy coś.
-Możesz tu zostać, a ja mogę spać na podłodze.
-Nie ma mowy.
-To śpisz tu ze mną w takim razie. Ja położę się na jedną stronę, a ty na drugą. Dobra?
-Umm...dobrze. Tylko się przebrać muszę- wyciągnęłam z szafy swoją piżamę i zaczęłam szukać jakiś za dużych ubrań na mnie. Miał szczęście że miałam parę takich. Podałam mu szare dresy i białą koszulkę
-Ja się w to zmieszczę?
-Raczej tak, bo na mnie jest za duże i to bardzo.
-Dobrze.
-Ide się przebrać zaraz wracam- wyszłam po cichu z pokoju. Szybko się przebrałam i stanęłam przed swoim pokojem. Otworzyłam powoli drzwi i zobaczyłam że Namjoon właśnie przebiera koszulke. Zamknęłam spowrotem szybko drzwi i ukryłam buzię w dłoniach. Uspokoiłam się i poczekałam jeszcze chwilę. Spowrotem weszłam do pokoju. Położyłam się po stronie bliżej ściany. Chłopak położył się po drugiej i obrócił się plecami do mnie.
-Dobranoc- powiedział ciszej.
-Dobranoc- odpowiedziałam i obróciłam się w drugą stronę. Czułam się dość nie swojo, ale po chwili udało mi się zasnąć.

𝕎 ℝ𝕪𝕥𝕞 𝕄𝕦𝕫𝕪𝕜𝕚 | 𝕂𝕚𝕞 ℕ𝕒𝕞𝕛𝕠𝕠𝕟Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz