Love
— Co dzisiaj zamierzacie robić? — Tata przeleciał po nas spojrzeniem, kiedy usiedliśmy przy stole. — Ostatnio całe dnie spędzacie razem, poza domem.
Sięgnęłam po szklankę z zimnym, gazowanym napojem, po czym zagryzłam go naleśnikiem, którego wzięłam z reszty piętrzących się na środku stołu.
Byłam w szoku, że tacie chciało się gotować, kiedy na dworze panował taki ukrop. Nawet nie mógł przewietrzyć w kuchni, bo na zewnątrz było równie parno jak w środku.
— Pewnie znowu pójdziemy na plażę — wypowiedział Saint, wzruszając ramionami. — Upał ostatnio jest nie do zniesienia. Desty lubi pluskać się w wodzie.
Uśmiech taty stał się bardziej rozczulony, kiedy mój brat wspomniał o psince. David chyba zaczął ją traktować jak własne dziecko, takie, które potrzebuje trochę innego wychowania od nas.
— Tylko się nie rozchorujcie. — Wytknął w naszą stronę palec. — Niby lato, niby upał, ale wystarczy wypić za dużo zimnych napojów i już będziecie mi tu chorzy.
Pokiwaliśmy zgodnie głowami, dokończając jedzenie śniadania.
Jeszcze do dzisiaj pamiętałam, jak rozchorowałam się w ostatnie wakacje, bo piłam za dużo zimnych napojów. To najgorszy, możliwy sposób na przeziębienie. No bo jak inaczej miałabym się schłodzić?
Wstałam od stołu, sięgając po torbę, którą wcześniej tutaj zostawiłam. Wyciągnąłem z lodówki butelkę chłodnej wody i wpakowałam ją do środka. Zabrałam z talerza ze stołu kilka naleśników, włożyłam je do pudełeczka, a potem do torby.
W czasie, gdy Saint i tata kończyli śniadanie, ja przeszłam się po domu, dopakowując jeszcze kilka ręczników i jeden, duży koc.
Schodząc na dół, poczułam, jak mój telefon wibruje mi w kieszeni. Odstawiłam torbę na ziemię, sięgając po nią.
— Love! — Do moich uszu dotarł niezadowolony głos Octavii, kiedy przystawiłam komórkę do ucha. — Mamy wakacje już od tygodnia, a my ani razu się nie spotkałyśmy. Odklej się od tego swojego brata i spotkaj się ze swoją najlepszą przyjaciółką.
Zaśmiałam się, słysząc oburzenie w jej tembrze.
— Saint zrobił się doprawdy czuły po powrocie — przyznałam. — Bardzo chciałabym spędzać z tobą czas, ale głupio mi wyjść z inicjatywą, że może mogłabyś też wpaść, jak on nikogo ze sobą nie bierze.
Octavia mlasnęła z niesmakiem. Jej niezadowolenie z powodu mojej odpowiedzi było wyczuwalne nawet, jak jej nie widziałam. Moja głowa natomiast już przetwarzała obrazy oburzonej twarzy Octavii.
— Bo on nie ma znajomych — parsknęła. — A bynajmniej takich wspaniałych jak ja czy Diego. No weź, Love. — W jej głosie pojawiła się nuta błagania. — Po prostu zapytaj, czy moglibyśmy wpaść.
Przygryzłam wargę.
— W porządku — odpowiedziałam. — Ale idziemy zaraz na plażę. Odpowiada ci to? Ogarniesz się w... — zmarszczyłam brwi, zerkając w stronę kuchni — dwadzieścia minut?
Po drugiej stronie słuchawki usłyszałam parsknięcie. Zamilkłam. Ten dźwięk nie należał do Octavii. Był męski, głęboki i rozbawiony. Rozpoznałam go niemal od razu.
CZYTASZ
BORDER 18+
RomanceLove zakochuje się w przyjacielu swojego brata, gdy ma dziesięć lat. Jej zauroczenie nigdy nie traci na sile, a wręcz się powiększa, gdy zaczyna uczęszczać do liceum, gdzie Damon jest w ostatniej klasie. Jednak między nimi są trzy lata różnicy, któr...
