03/04.09.2023r.
OBRAZ CHOREJ DUSZY
Zastanawiam się...
Co myślisz o mnie?
Kim dla Ciebie jestem w Twoich oczach?
Napisałeś ledwo wczoraj
„Jesteś tak cudowną osobą dla mnie a ja tak źle Cie traktuje..."
i cięższymi słowami, że równie źle się z tym czujesz
Nazywałeś mnie „Słońcem" oraz „Kochaniem" (w zmiękczonej anielgielskiej odsłonie)
Pisałeś codzień czułe „Dzień dobry" i „Dobranoc"
Tworzyłeś wspólne plany, niespodzianki i fantazje
Sięgnąłeś po pomoc chcąc zadbać o nas dwoje
Dociekałeś, słuchałeś (bardziej czytałeś) i wspierałeś, kiedy się źle czułam
Pytałeś z nikąd czy jadłam
Z drugiej strony wciąż powtarzałeś, że nie chcesz się spieszyć
Zaznaczałeś, że nie jestem Twoja, bo przecież nie jestem jakąś rzeczą, żeby mnie mieć
Bałeś się, że mnie skrzywdzisz
I sądziłeś, że stać mnie na kogoś lepszego
Zacząłeś uciekać, kiedy zobaczyłeś, że zbyt bardzo mi zależy
Zerwałam, ponieważ nie chciałam, żebyśmy się męczyli i ranili, kiedy z Twoim stanem było coraz gorzej i Twoje koszmary stawały się realnymi zdarzeniami
Miałam nadzieję, że kiedy zniknę choć trochę, to u Ciebie będzie dobrze
Z uśmiecham obserwowałam jak układasz sobie życie beze mnie wolny i pozornie radosny
A teraz jesteś sam poza własnym pokojem
W łóżku z oknami za kratami i wołasz z każdej strony o uwagę
Nie potrafię Ci inaczej pomóc, po prostu będąc i czekając spokojnie
Dla Ciebie poskładałam swoje serce, żeby móc Ci je wręczyć, kiedy będziesz gotowy
Więc pozwól, że i ja Cię teraz przytulę i pomogę poskładać Twoje serce i umysł
Chociaż nadal nie wiem kim do końca jestem dla Twojej schorowanej duszy
CZYTASZ
Szeptające serce
PoetryListy i wiersze, które nigdy nie dotrą do adresatów, a które musiałam wypuścić w świat, aby się nie udusić.
