Tristan
Miły dla ucha głos wyrwał mnie ze świata książki, która mnie zaciekawiła. To była pierwsza pozycja, po jaką sięgnąłem, a od razu poczułem chęć zagłębienia się w tę historię. Ależ byłem tego złakniony.
– Lubię – przyznałem zamykając książkę i odwracając się w stronę dziewczyny, która stała u mojego boku. – Ale nie mogę.
Sheri popatrzyła na mnie zaskoczona.
– Jak to... nie możesz? – zdumiała się.
Fakt, dziwnie to brzmiało, ale taka była prawda.
– Czytanie nie przystoi wojownikom – zacytowałem ojca, krzywiąc się z nieskrywanym obrzydzeniem.
– Co za bzdury! – wypaliła.
Popatrzyłem na nią zaskoczony. Nikt się tak do mnie nie zwracał. Nikt. No może prócz ojca, który jako jedyny traktował mnie bezpośrednio i bezceremonialnie i Arsena, który był moim kumplem od maleńkości. Pierwszy raz ktoś spoza tego grona nazywał rzeczy po imieniu i wypowiedział na głos to, co sam myślałem.
Pod wpływem mojego spojrzenia dziewczyna speszyła się, a jej policzki pokryły się pąsem.
– Wybacz – bąknęła, opuszczając wzrok. – Nie powinnam tak mówić.
Uśmiechnąłem się. Taka zaróżowiona wyglądała uroczo. Chwyciłem ją pod brodę i zmusiłem, by spojrzała mi w oczy.
– Powinnaś. To straszne bzdury, zgadzam się – potwierdziłem.
– W takim razie dlaczego w nie wierzysz? – zapytała cicho, zaglądając mi ciekawie w źrenice.
– Bo muszę słuchać wypowiadających je ust – odparłem cicho puszczając jej twarz. – Według mojego ojca czytanie czegoś innego niż podręczniki sztuk walk tylko mnie rozpraszało i źle wpływało na moje zachowanie, gdy byłem mały, a przecież muszę być skupiony i oddany misji. Nie wolno mi chodzić z głową w chmurach, bo to może zaszkodzić jego interesom. Do tego wyobraźnia jest zbędna, dlatego w naszym domu nie ma książek. Są zakazane.
Sheri
Nagle poczułam współczucie.
Tak, nie powinnam tego czuć, zwłaszcza względem bezdusznego mafiosa, który rządził Tucson, ale nie mogłam inaczej. Po prostu nie mieściło mi się w głowie, że jego ojciec mógł być aż tak podły, by odcinać syna od zajęcia, które już na pierwszy rzut oka sprawiało mu frajdę! Poczułam też, że koniecznie muszę coś zrobić. Coś. Cokolwiek, co odmieni tę niesprawiedliwość, która go dosięgnęła.
Chwyciłam jego dłonie zapalczywie i wyszeptałam:
– W twoim domu może są zakazane, ale tutaj nie. Z chęcią się nimi z tobą podzielę! Możesz przychodzić do Kawowej rozkoszy kiedy zechcesz i czytać w spokoju. Jak chcesz, mogę też przenieść ci coś z domu. Mam tam również wiele książek. W zasadzie... głównie książki. W piwnicy zresztą też...
Tak. Postępowałam słusznie. Wiedziałam to. Innej drogi nie było.
CZYTASZ
Król Miasta - PREMIERA 18.06.2025 r.
RomansaOna jest kaleką. On gangsterem, który ją skrzywdził. Ona walczy o swój maleńki biznes. On reprezentuje tego, który ściąga od niej haracz. Ona kocha książki. On ma zakaz czytania. Łączy ich tajemnicze pudełko, w którym ukryta jest tajemnica miasta, k...
