#7

8.3K 368 14
                                        

Dzień 5
Obudziłam się koło 10. Wydarzenia poprzedniej nocy uderzyły mnie.

'Coś jednak jest między nami...' te słowa chodziły mi po głowie. I ten pocałunek. Myślę, że zaczynam kochać go jeszcze mocniej niż wcześniej. Aktualnie spędzam z nim 24/7 i naprawdę czuje ze go kocham, ale najgorsze jest to, że nie mogę mu tego powiedzieć. Bo mamy miesiąc i cokolwiek by nie było za miesiąc wszystko musi się skończyć. A dokładnie 25 dni. Mamy czerwiec 2015 rok. Myślę że to bardzo mało. 25 dni na lata późnej kiedy będę musiała sobie radzić bez niego; wstałam biorąc ze sobą czysta bieliznę, czarne spodenki oraz różowy crop top. Włosy wyprostowałam i pomalowałam się tak jak zwykle tyle ze dodałam różową szminkę. Poszłam do kuchni a na blacie leżała kartka.

Jestem w pracy wrócę około 18. Pewnie już Cię nie będzie. Randka. Napisz mi jak na nią dotrzesz. Uważaj na siebie Diano.
Harry xx

Postanowiłam zrobić sobie śniadanie. Postawiłam na płatki. Po 20 minutach najedzona z nudów postanowiłam posprzątać dom. O 16 zrobiłam spaghetti.

Harry będzie pewnie głodu jak wróci. No bo jak.

16.30 musze się szykować;  włosy zostawiłam proste pomalowałam mocniej oczy i zrobiłam czerwone usta. Założyłam czarną spódniczkę oraz czerwony crop top z czarnym suwakiem pośrodku na nogi włożyłam czarne koturny. Równo o 18 zapukał Calum.
-Cześć wow świetnie wyglądasz- przywitał się
- Hej ty tez- lekko się uśmiechnęłam po czym zamknęłam dom i poszłam za brunetem. Zaprowadził mnie to samochodu swojego czarnego Mercedesa

Pewniej najnowszego bo wygląda jak z salonu i świeci się jakby go cały dzień polerował.

-Wiec gdzie jedziemy?-spytałam
- Niespodzianka- uśmiechał się uroczo i ruszył a ja szybko wysłałam smsa do Harrego ze juz wyjechałam.
Zatrzymaliśmy się przy restauracji, Calum otworzył mi drzwi i zaprowadził do stolika
- Co zjesz?- spytał
- A co polecasz?- uśmiechnęłam się uwodzicielsko

A co nie mogę? W wolnym kraju żyjemy
-Łososia w ziołach na przykład
-Wiec chce go

W restauracji dużo nie rozmawialiśmy, ale było sympatycznie. Późnej poszliśmy na spacer. Dowiedziałam się sporo informacji o Calumie.  To naprawdę miły chłopak, jak się okazuje zakochany tyle ze ona nie odwzajemnia jego uczuć. Opowiedział mi o tej dziewczynie tyle ze szok. Ma na imię Ashley. Musi być wyjątkowa. O godzinie 23.45 Calum zawiózł mnie pod dom.
- Miło mi było Cię bliżej poznać Diana i mam nadzieje ze jeszcze się zobaczymy...- uśmiechał się Hood
- Jasne! Mam nadzieje ze uda ci się wyciągnąć Ashley- zaproponowałam
- Spróbuję, ale ty bierzesz Harrego
- Spróbuję

Kiedy pożegnałam się z chłopakiem otworzyłam drzwi i weszłam do domu. Myślałam że Hazza juz śpi po pracy ale nie. Kiedy weszłam do salonu byli tam...

I jest siódmy! Jak się podoba? NIE  morduje mnie za końcówkę please :** Zostawcie komentarze I gwiazdki :*

WymianaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz