Wszedł za starszym do jego domu. Był w wielkim szoku. Budynek był dość duży. Wszystko wydawało się takie idealne. Kolory ścian doskonale współgrały z meblami tworząc przy tym miłą dla oka harmonię. Jimin wpuścił go do swojego pokoju. Ściany były niebieskie ,a meble jasne. Na środku pokoju stało wielkie łóżko , które przykrywała biało czarna pościel. W lewym rogu stało biurko, a obok szafka ,na której było wiele równiutko ułożonych książek. Kookie był trochę zaskoczony. Jakoś inaczej wyobrażał sobie pokój przyjaciela. Myślał, że będzie miał dużo różnych , przedziwnych rzeczy. Nie spodziewał się tak zadbanego i czyściutkiego pokoju. Wszystko było ładnie poukładane.
-Kookie zamknij buzie~ usłyszał głośny chichot Jimina
-em..Hyung przepraszam zamyśliłem się.~ odpowiedział lekko zmieszany. -po prostu jakoś inaczej wyobrażałem sobie Twój pokój.
-Haha pewnie myślałeś, że będę miał syf, wszystkie ciuchy porozwalane na łóżku i po podłodze.
-Dokładnie~Jungkook wybuchnął śmiechem. -Jestem pozytywnie zaskoczony.~powiedział z uśmiechem na ustach i mrugnął do starszego
Reszte dnia Jungkookie spędził miło dzień w towarzystwie Jimina. Kiedy zgodził się na to spotkanie nie sądził ,że będzie aż tak fajnie. Potrzebował tego. Porozmawiać z kimś, pośmiać się , wyluzować. Pierwszy raz od śmierci matki nie wrócił do domu od razu po szkole. Kiedy siedzieli przed telewizorem i oglądali jakąś drame Kooki zerknął na telefon. Kiedy zobaczył na wyświetlaczu godzinę 23;00 mocno się przeraził.
-O cholera.~ krzyknął. Jak wryty wpatrywał się w ekran swojego telefonu. Jestem skończony'~pomyślał.
-Ejj Jungkookie , co jest?~zapytał Jimin przypatrując się chłopakowi
-Ja-a już musze iść!~Poderwał się z kanapy i wpadł do przedpokoju w pośpiechu szukając swojej kurtki. -Czekaj! Przecież możesz zostać u mnie na noc! Dam ci jakieś ciuchy na przebranie. Nie będziesz wracał o takiej godzinie sam do domu..
-Ojciec mnie zabije.~ jęknął Kook i dopiero teraz zdał sobie sprawe z tego co powiedział. Miał nadzieje ,że Jimin potraktuje to jako żart jednak tak się nie stało.
-Jungkook o czym ty mówisz?~ starszy podszedł do Kooka z poważną miną.
-Ee.. Nic. Tak mi się tylko powiedziało.~zaśmiał się lekko próbując ukryć swoją gafę. Jimin jednak widział strach w jego oczach i nie dał za wygraną. Chwycił chłopaka za nadgarstek i pociągnął z powrotem w stronę salonu.
-Jungkookie powiedz mi , prosze.~Kook przez chwilę siedział osłupiały i rozważał wszystkie opcje. Nie chciał powtórki z rozrywki, bał się przed nim otworzyć, bał się ,że on także go zostawi, jednak nie chciał go oszukiwać ,bo nie na tym polega przyjaźń.
CZYTASZ
SAVE ME || Jikook
Fiksi Penggemar#335 w fanfiction~06.09.2016♡ ~sceny +18, wulgaryzmy, przemoc i duuużo słodyczy w jednym ~lekki angst ~wieloczęściowe ~rozdziały; 6,7,8 pisane przez @_×polishgirlx_ Jungkook przeżywa załamanie nerwowe. Wszystko dookoła niego sypie się wraz ze śmier...
