二十一

198 35 6
                                        

-Ikari? Kou? Doku? Kodoku!

Zasłoniłam twarz kocem i z całych sił próbowałam zagłuszyć okropne sapanie Boga nad moim uchem. Byłam pewna, że jeżeli bym na niego spojrzała, na jego przebrzydłej twarzy znajdowałby się uśmiech. Chciałam już odwrócić się do niego plecami, kiedy ten zaczął od nowa wykrzykiwać moje imię.

-Nie drzyj się tak.

Otworzyłam oczy i spojrzałam zmęczonym wzrokiem na Ryūk'a. Następnie skupiłam całą swoją uwagę na oknie, za którym  było już ciemno. W mieszkaniu nie słyszałam jednak nic poza Hiro, który pił w kuchni wodę i chichotem boga nad moim uchem. Przeciągnęłam się i usiadłam na kanapie. Przespałam praktycznie całe popołudnie, a mimo to nadal byłam padnięta. Kiedy ziewnęłam i podrapałam się po nodze, spojrzałam na boga, który wyglądał jakby miał zaraz eksplodować z podniecenia.

-Raczej wątpię, że budzisz mnie bez powodu. O co chodzi?

-Zamknęli siostrę Light'a, Sayu. Do tego nadal wierzą w zasadę trzynastu dni. Co za banda kretynów.

-Jaką zasadę?

-Light, aby uniewinnić siebie i tę landrynkę dopisał w zasadach, że jeżeli nie użyjesz dziennika w przeciągu trzynastu dni, umierasz.

-Czy to znaczy...

-Będą trzymać ją tam trzynaście dni.

-Więc jeżeli to się sprawdzi...- Spojrzałam na Death Note'a i lekko się uśmiechnęłam.- Ryūk, podaj mi notatnik.

Bóg bez zbędnych wyjaśnień podał mi go, a ja wpisałam datę, która wypadała za trzynaście dni. Powodów śmierci? Zawał. Następnie podałam go bogu, a ten spojrzał na mnie ze zdziwieniem.

-Nie wiem jak wygląda, więc to nie zadziała.- Shinigami kiwnął głową i naskrobał kilka słów w notatniku, a następnie schował go do pasa.- Swoją drogą, skąd to wszystko wiesz?

-Byłem odwiedzić stary dom Yagami'ego i wtedy natknąłem się na cały oddział. Kulturalnie za nimi leciałem, aż dotarłem do sali przesłuchań. Nigdy nie słyszałem, żeby ktoś aż tak bardzo płakał. To była tragedia.

-Jeżeli kiedyś ktoś cię zobaczy...

-To nic mi nie zrobi. Jestem bogiem śmierci Doku.

-Ale możecie się rozpaść. Wystarczy, że złamiecie zasady notatnika.

-Śmierć za śmierć.

Klasnęłam w dłonie i szeroko się uśmiechnęłam. Bóg zmrużył oczy i spojrzał na mnie podejrzliwie. Ja jedynie upiłam kilka łyków zimnej już herbaty i włączyłam telewizor.

Siedzieliśmy tak kilka minut, wpatrując się w jakiś denny teleturniej. Nagle obok mnie pojawił się Hiro, który pomimo iż leżał obok mnie, cały czas wpatrywał się w Ryūk'a. Shinigami pokazał mu język, a ten zaczął szczekać. Dopiero kiedy przytuliłam go do siebie, przestał reagować na boga.

-Mam chyba nowy plan.

-Jaki?- Shinigami oderwał się od telewizora i spojrzał na mnie.-Jeżeli chcesz kolejny...

-Nie. Po prostu chcę się ratować.

-W takim razie słucham.

-Mówiłeś, że ta dziewczyna strasznie płakała. A co jeżeli to ona po raz pierwszy użyła notatnika, a potem ktoś jej po prostu pomagał?

-Przecież ona nigdy w dłoniach nie miała Death Note'a.

-Przecież to przypuszczenia, na które może wpaść policja.- Cicho westchnęłam i pokiwałam głową. On czasami potrafi być naprawdę zacofany.- Do tego Light może nadal żyć.

Deus RidensOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz