-Nie atakuj mi twarzy Hiro.
Odepchnęłam od siebie delikatne szczeniaka i wytarłam twarz z jego śliny. Odwróciłam się na drugi bok w poszukiwaniu Suo. Niestety łóżko było puste, a pościel zimna. Przeciągnęłam się i niechętnie wyszłam spod kołdry. Od razu spojrzałam na zegarek. Było kilka minut po dwunastej. Lekko chwiejnym krokiem weszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic. Dopiero po nim lekko się rozbudziłam i zrobiłam sobie kawę.
Siedząc na blacie i pijąc ciepły napój, zastanawiałam się co mogę ze sobą zrobić. W mieszkaniu Suo została mi tylko jedna torba. Najlepiej jakbym zaniosła ją do siebie. Do tego dochodziła sprawa Light'a. Ryūk jednak mu zaufał, więc dlaczego ja też nie mogłabym tego zrobić. Nagle przed oczami pojawiła mi się nasza ostatnia rozmowa, na jego temat. Słowa boga nadal odbijały mi się echem w głowie.
-A co po tym jak go ożywisz Ikari? To Light, poznałem go zbyt dobrze przez tamten czas. On nie pozwoli sobą rządzić. Tym bardziej nie będzie chciał ci pomóc.
-A więc oddam go w twoje ręce Ryūk'u. W końcu znasz go i wiesz, jak może się zachować.
-Masz na myśli kradzież notatnika i powrót Kiry?
-Nie.- Zmierzyłam go wzorkiem i wskazałam na dziennik, który leżał w jego pasie.- Death Note jest twój. To ty decydujesz komu go dajesz i na jakich zasadach. Ty jesteś Shinigami, nie ja czy Light.
-Ufasz mi?
-Tak.
-Obawiam się, że zaufanie mi będzie twoją zgubą.
Resztki kawy wylałam do zlewu i umyłam kubek. Mogłabym zostawić to wszystko i po prostu wyjść, jednak nie byłam w stanie zostawić Suo bez niczego. Zrobiłam gulasz i starłam kilka ziemniaków na tarce. Następnie wszystko schowałam do lodówki i wyciągnęłam karteczkę, na której naskrobałam kilka słów.
W lodówce masz obiad. Usmaż placki i polej sosem. Będzie pyszne, obiecuję.
Potem nalałam świeżej wody dla Hiro i wsypałam mu karmę do miski. Szczeniak od razu wbiegł do kuchni i zajął się jej opróżnianiem. Na końcu włączyłam radio i wyciągnęłam kolejną karteczkę.
Wyjdź z Hiro na spacer, wyłącz radio w kuchni i nie dawaj psu karmy. Już zjadł.
Tym razem kartkę przyczepiłam koło kluczy. Założyłam na nogi adidasy, na ramię zarzuciłam torbę i ostatni raz rozejrzałam się po mieszkaniu. Na razie niezbyt często będę tu przebywać. Muszę zająć się sprawami Doku.
Wyszłam na korytarz i zatrzasnęłam drzwi z nadzieją, że Suo przed wyjściem do pracy nie zapomniał kluczy. Inaczej bez interwencji ślusarza się nie obędzie.
○○○
Przekręciłam kilka razy klucz w zamku i uchyliłam drzwi, prze które od razu wrzuciłam torbę. Opadła ona pod drzwi w kuchni, a po drodze przewróciła moje buty. Cicho westchnęłam i weszłam do środka. Od razu zamknęłam drzwi od środka i ściągnąłem buty. O dziwo w mieszkaniu panowała kompletna cisza. Powiesiłam kurtkę w szafie i dość poważnie zastanawiałam się nad zabraniem noża z kuchni. W salonie paliło się światło, jednak ta nienaturalna cisza nie wróżyła nic dobrego.
Podeszłam do jedynych z drzwi, przez które wydobywały się wąskie wiązki światła. Niepewnie je uchyliła i od razu cofnęłam się pod przeciwległą ścianę. Przycisnęłam dłonie do twarzy i próbowałam nie wrzasnąć na całe gardło. Wokół mnie rozległ się tylko rechot Ryūk'a, a po chwili dołączyły do niego inne, równie skrzekliwe. Nagle przede mną pojawił się Light. Spojrzał wymownie na bogów, a ci od razu ucichli.
CZYTASZ
Deus Ridens
Mystery / ThrillerPokój panujący na świecie nigdy nie był trwały. Owoc niezgody pojawiający się między ludźmi, burzy ich poukładane życie bez skaz. Wystarczy tylko jeden człowiek, jeden notatnik i jedno jabłko. Pokój upada, a strach przejmuje kontrolę nad światem. Wt...
