Spokojnym krokiem doszłam pod salę, w której były pierwsze zajęcia. Nie mam pojęcia jakim sposobem Emily, ta Emily, która nienawidziła Malfoy'a tak samo jak ja mogła się w nim zakochać. No cóż, wygląda na to, że miłość nie wybiera.
- Charls! - odwróciłam się i moim oczom ukazał się nie kto inny jak brunetka.
- Co? - rzuciłam obojętnie.
- Pomożesz mi? - zapytała i spojrzała na mnie.
- Ja? W czym niby? - czyżby chodzi o Malfoy'a?
- Jak zwrócić uwagę Malfoy'a na mnie? - coraz bardziej zastanawiam się czy samobójstwo to nie jest dobre rozwiązanie.
- Nie wiem. Może zakręć mu dupą przed nosem to wtedy gwarantuję, że będzie Twój. - odparłam. - Na jedną noc kochanie.
- Nie pomagasz. - fuknęła wyraźnie zdenerwowana.
- Bo ja nie jestem od pomagania. - posłałam jej złośliwy uśmieszek.
- Nie poznaję Cię Charlotte. Zmieniłaś się. To już nie jest ta sama Charlotte, która jeszcze w tamtym roku była zawsze uśmiechnięta i pomagała. - wydusiła z siebie.
- Yy ups? - wzruszyłam ramionami.
- Wszystko przez to, że Twój tata umarł. - uderzyła w mój słaby punkt. - Stałaś się zimną suką, która w niczym nie pomaga i najchętniej by wszystkich pozabijała tylko przez śmierć ojca.
- Mówiłam, żeby nie poruszać tego tematu, a Ty to zrobiłaś. - warknęłam.
- Spójrz prawdzie w oczy Charls. Coraz więcej palisz, pijesz i opuszczasz naukę. Gdyby Twój tata to widział... - tego już za wiele.
- Ale tego nie widzi, bo jego już nie ma i nigdy go już nie będzie! - krzyknęłam i szybko uciekłam do łazienki.
Jak ona mogła mi to zrobić. Kilka razy mówiłam, że nie chcę aby ktokolwiek mówił o moim ojcu, a i tak to nic nie dało. Weszłam do pierwszej kabiny jaka była i odpaliłam papierosa. Tylko one potrafią mnie uspokoić.
- Henderson wyłaź! - usłyszałam ten lodowaty głos Malfoy'a.
- Czego chcesz? - zapytałam, w między czasie wychodząc z kabiny.
- Za pięć minut zaczynają się zajęcia, więc radzę Ci się pośpieszyć z tym paleniem. - wskazał na papierosa.
- A może ja nie idę na zajęcia? - zapytałam i uważnie przyglądnęłam się blondynowi.
- Nie pierdol głupot i chodź. Jest pierwszy dzień szkoły, a Ty już masz wyjebane? - odparł i zaczął wiercić we mnie dziurę swym spojrzeniem.
- Może. - dokończyłam papierosa i wyszłam z łazienki bez słowa. To będzie ciężki rok.
YOU ARE READING
Don't trust anyone.
FanfictionCharlotte Henderson zwykła dziewczyna uczęszczająca do Hogwart'u. Cicha, nieśmiała, nie lubiąca towarzystwa. Typowa krukonka. Jak potoczą się jej losy na siódmym roku nauki w szkole magi? Czy będzie zmuszona do tego aby przerwać naukę w Hogwarcie? Z...
