Chłodny wiatr przywitał nas gdy tylko opuściłyśmy szkolne mury. Wolnym krokiem skierowałyśmy się wraz z Claudią na błonia aby odpocząć od Emily i całej tej jej aury.
- Co myślisz o Emily? - ciszę przerwało pytanie blondynki.
- Wolę nie rozmawiać o niej. Jej sprawa z kim się zadaje. - odparłam i w międzyczasie odpaliłam papierosa gdy w miarę oddaliłyśmy się od zamku.
- Dalej palisz? - Claudia spojrzała na mnie i nie musiała nic więcej mówić. Widziałam jej rozczarowanie w oczach.
- Charls psujesz sobie zdrowie.Fakt, może i miała rację, ale nie potrafię z tego zrezygnować. To jedyna rzecz jaka mnie uspokaja. Wiem, że to nie najlepszy pomysł uciekać od swoich problemów, ale niestety nie potrafię inaczej.
- Wiem. - rzekłam cicho i wbiłam wzrok w ziemię.
- Słuchaj Charlotte, wiem że jest Ci ciężko po śmierci taty i nie będę Ci mówić, że to przeszłość i trzeba jakoś żyć. Doskonale wiem, że nienawidzisz jak ktoś tak mówi, więc będę miła i nie pozwolę Ci palić w samotności. - powiedziała blondynka i wyciągnęła do mnie swoją dłoń.
- Serio? Będziesz palić? Ty? - nie dowierzałam w słowa Claudii.
- A czy wyraziłam się jakoś niejasno? Nie pozwolę aby moja jedyna przyjaciółka w Hogwarcie paliła sama, więc daj mi już tego papierosa. - było mi głupio, ale poczęstowałam blondynkę papierosem. - A może mały dodatek do tego?
- Nie wierzę! Skąd Ty to masz? - zapytałam z radością w głosie gdy przyjaciółka wyciągnęła zza kurtki butelkę whisky.- Ma się znajomości. - zaśmiała się, otworzyła butelkę i tak zaczęłyśmy nasz spacer po błoniach.
YOU ARE READING
Don't trust anyone.
FanfictionCharlotte Henderson zwykła dziewczyna uczęszczająca do Hogwart'u. Cicha, nieśmiała, nie lubiąca towarzystwa. Typowa krukonka. Jak potoczą się jej losy na siódmym roku nauki w szkole magi? Czy będzie zmuszona do tego aby przerwać naukę w Hogwarcie? Z...
