Wieczorem udałam się w celu odrobienia kary, którą mi i Malfoy'owi zadała McGonagall. Dotarłam pod gabinet dyrektorki, oddałam jej różdżkę i poszłam szukać pierwszego schowka co poszło mi bardzo szybko.Zaczęłam sprzątać i o dziwo szło mi to bardzo szybko. W ciągu dwóch godzin posprzątałam 6 schowków, co było sporą ilością zważając na bałagan jaki tam panował.
- Brakuje Ci takiego seksownego fartuszka. - usłyszałam głos blondyna.
- Ty wyglądałbyś w nim bardzo kobieco. Może Ci taki załatwić? Twoje proporcje ciała idealnie do niego pasują. Coś by się dorobiło, coś by się ucięło i proszę mamy seksi sprzątaczkę Dracusię. - odgryzłam się i wróciłam do sprzątania, lecz nie na długo.
- Ojj widzę, że chyba ktoś tu chce mieć przejebane. - warknął i chwycił mnie za ręce tak, że nie mogłam się uwolnić.
- Na Twoim miejscu nie zajmowałabym się próbą gwałtu, a sprzątaniem schowków, bo wiesz trochę ich jeszcze zostało. - syknęłam.
- A może wolę zająć się taką biedną Krukonką, która żyje sobie bez chłopaka niż sprzątaniem schowków. Co powiesz na noc w moim dormitorium? - chyba Cię typie pojebało.
- To, że masz koszmary senne to już nie mój problem. Co? Tatuś Cię w nocy nawiedza? - zaśmiałam się, ale niestety Malfoy dostał furii.
- Nie mam z nim już kontaktu i nie chce mieć, więc jeśli możesz zamknij się, bo nie podaruję Ci i skończysz źle. - puścił mnie i wyszedł ze schowka. Chyba przesadziłam, ale on nie był lepszy.Sprzątanie skończyłam około 24. Odebrałam różdżkę i szybko wróciłam do dormitorium. Po szybkiej kąpieli wskoczyłam do łóżka i od razu zasnęłam.
YOU ARE READING
Don't trust anyone.
FanfictionCharlotte Henderson zwykła dziewczyna uczęszczająca do Hogwart'u. Cicha, nieśmiała, nie lubiąca towarzystwa. Typowa krukonka. Jak potoczą się jej losy na siódmym roku nauki w szkole magi? Czy będzie zmuszona do tego aby przerwać naukę w Hogwarcie? Z...
