Planowałam wyminąć go i odjechać. Ruszyłam z miejsca i zaczęłam przemieszczać się w jego kierunku. Musiałam to zrobić tak, by mnie nie spostrzegł. Znalazłam się blisko i powoli się oddalałam. Gdy nagle ktoś zastąpił mi drogę.
— A gdzie to się księżniczka wybiera? — W tej samej chwili, gdy to mówił spojrzałam w górę i zobaczyłam Nicolasa,
— Po pierwsze nie księżniczka, bo mam imię. A po drugie, jesteś pewny, że chcesz wiedzieć, gdzie się wybieram? — powiedziałam to jak zwykle obojętnie
— Oj, chyba uraziłem uczucia naszej Lucy i tak na pewno chcę wiedzieć, gdzie uciekasz — Naszej? Nie za dużo sobie pozwalasz? A jeśli chcesz wiedzieć to próbowałam wyminąć pewnego idiotę by nie musieć prowadzić z nim bezsensownej rozmowy
— I co udało ci się? — Zapytał niewinnie jakby zupełnie nie wiedział o kogo chodzi,
— No wnioskując po tym, że z tobą gadam to nie bardzo
— Au, zabolało...Czyli uważasz mnie za idiotę?
— Tak...Idealnie ci to pasuje i w dodatku uparty,
— A to czemu? — Powiedział z wielkim ,,bananem'' na twarzy,
— Normalna osoba nie rozmawia z kimś czyjej twarzy nie jest w stanie zobaczyć
— Czyli nie jestem normalny— Uśmiechnął się pod nosem
— Dokładnie — Powiedziałam po czym odwróciłam się i odjechałam. Szybkim tempem jechałam w kierunku mojego domu. Znalazłam się na miejscu, byłam wykończona dzisiejszym dniem. Jak zwykle nie jadłam kolacji, tylko od razu udałam się do pokoju. Wyciągnęłam mój mały, stary pamiętnik i znowu zaczęłam czytać.
Wpis:
Wczoraj znalazłam moją mamusie zimną w wannie. Nie odzywała się i wyglądała jakby spała, ale tak nie było. Nie powiedziałam nikomu co się stało. Mój zastępczy tata od czasu, gdy wyszedł z domu po kłótni już się nie pokazał. W całym domu było cicho i ciemno. Dość strasznie, właśnie wtedy poczułam lęk, bałam się. Chciałam, żeby mama tu była. Wiedziałam też, że nic mi jej nie przywróci. Pobiegłam z płaczem do pokoju i usiadłam w kącie. Płakałam bardzo długo. Już nawet nie wiem, ile. W pewnym momencie poczułam ogromne zmęczenie i nawet nie wiem, kiedy, ale zasnęłam. Obudziłam się chyba następnego dnia. Nie jestem pewna, bo przez to wszystko straciłam poczucie czasu. Prawie nic nie jadłam tylko płakałam, w pewnym momencie już nawet nie wiedziałam, czy jest dzień czy noc i jaki dzień właściwie mamy.
CZYTASZ
Dziewczyna bez twarzy #1
Teen Fiction[ZAKOŃCZONE] Uczucia uleciały jak sny po przebudzeniu...Kim tak naprawdę ona jest? Czy pozwoli komuś dotrzeć do jej uczuć, serca i jej bolesnej przeszłości? Historia cierpiącej nastolatki, a brak uczuć jest jej ochronną tarczą, jednak wiecznie tak ż...
