Podeszłam do niego, wskazując głową na leżący u jego stóp telefon, posyłając mu pytające spojrzenie, mając nadzieję, że wyjaśniając dlaczego się tam znalazł to przy okazji powie mi też o czym rozmawiał. Jednak nie zrobił tego, uśmiechnął się i złapał mnie za rękę
— Dokąd idziemy?— Zapytałam, ale nie stawiałam żadnych oporów przed jego kierowaniem mnie— Na naszą zaległą randkę— Na słowo "randka" miałam wrażenie, że serce wyskoczy mi z piersi. Miałam nadzieję tylko, że tego nie usłyszy — Czyli gdzie?— dopytywałam
— Zobaczysz, niech to będzie niespodzianka— odparł, podając i chustkę. Wiedziałam, po co ale jednak wolałam się upewnić czy na pewno, niezbyt przepadałam za ciemnością i miałam nadzieję, że może jednak posłuży mi za coś innego. Jednak chłopak tylko potwierdził moje obawy, próbą związania mi jej wokół oczu. W pierwszej chwili automatycznie zatrzymałam jego rękę przed zrobieniem tego i spuściłam głowę, wgapiając się w moje stopy.
— Jeśli nie chcesz to nie musisz, powiedział a ja poczułam jakby coś przebiło mi serce, bardzo chciałam, ufałam mu naprawdę. Pokiwałam przecząco głową i powiedziałam
— Chcę, ufam Ci— jednocześnie biorąc od niego chustkę. Powoli prowadził mnie przed siebie. Przez to straciłam całkowicie moją doskonałą orientację w terenie, dzięki której nie gubiłam się nawet w dużych nieznanych lasach. Szłam bardzo powoli byle tylko ustach na nagach i skupiając się na tym przeszedł mi cały stres przed randką z Samuelem. Usłyszałam od niego jedynie tyle, że zaraz będziemy jechać motorem więc mam się go mocno trzymać i tak nie planowałam go puszcza. Prawdopodobnie zrobiłbym to gdybym cokolwiek widziała, a muzę jednak nie, w końcu byłby to idealny pretekst do bycia z nim blisko. Nie wiem jak zachowałabym się gdybym coś widziała, ale wiem, że teraz ani myślę go puszczać. Nagle poczułam nagłe wyrzucenie mojego ciała w przód. Zahamował, nie wiedziałam tylko czy na światłach, czy jest korek, a może już dojechaliśmy więc zwyczajnie siedziałam trzymając ręce w kieszeniach jego bluzy. Po chwili usłyszałam- Nie to żeby takie siedzenie z tobą mi przeszkadzało, ale muszę zejść z motoru bo jesteśmy na miejscu. No chyba, że chcesz sprawdzić czy dasz radę zejść sama i przy okazji powiedzieć mi jaką grubość ma ziemia.
— Idiota— Odpowiedziałam i uderzyłam go z pięści, czego chwilę później pożałowałam, bo rozbolała mnie ręką
— Aua, za co?— Powiedział rozbawiony
— Domyśl się— Odparłam również rozbawiona, po czym wyciągnęła rękę przed siebie jak "księżniczka" aby pomógł mi
— To zaszczyt Ci pomagać moja Pani— Rzekł szelmowsko, przez co ledwo powstrzymałam śmiech i chciałam dalej kontynuować naszą małą grę. Jednak w tej chwili chusta zsunęła mi się z oczu i zobaczyłam go klęczącego na ziemi z wyciągniętą ręką w moją stronę. Z jednej strony mi się to spodobało, a z drugiej wyglądał tak komicznie, że musiałam się zaśmiać. Zrobił pełną wyrzutów minę, więc postanowiłam się pośpieszyć i szybko zejść z pojazdu
— A więc co zaplanowałeś?— Zapytałam
— Chyba nie ma sensu tego dłużej ukrywać. Jako pierwsze miejsce wybrałem zoo safari— Odpowiedział pokazując miejsce przed nami. Bardzo ucieszył mnie jego wybór , lubiłam zwierzęta i na pewno uda nam się wyluzować i spotkanie minie nam bez niepotrzebnego stresu. Złapałam go za rękę z uśmiechem, dodając ciche dziękuję. Chyba powinnam podziękować dopiero po udanym spotkaniu, ale miałam pewność, że na pewno takie będzie więc mogłam zrobić to już teraz.
CZYTASZ
Dziewczyna bez twarzy #1
Teen Fiction[ZAKOŃCZONE] Uczucia uleciały jak sny po przebudzeniu...Kim tak naprawdę ona jest? Czy pozwoli komuś dotrzeć do jej uczuć, serca i jej bolesnej przeszłości? Historia cierpiącej nastolatki, a brak uczuć jest jej ochronną tarczą, jednak wiecznie tak ż...
