Dziewczyna bez twarzy #8

357 20 2
                                        

Usiadłam na jednym ze schodków i cicho się skuliłam jak najbliżej, tak bym dobrze słyszała

— Dlaczego pozwoliłeś jej tu zamieszkać? Przecież wiesz, że nie powinniśmy pozwolić by inni dowiedzieli się o nas za dużo— Powiedział jakiś chłopak, którego jeszcze nie znałam. Wydawało mi się, że nie tylko ja coś przed nim skrywam, ale on przede mną także. Pewnie nie powinnam była słuchać, ale skoro Nicolas wie o mnie już tak wiele, to teraz moja kolej by się czegoś dowiedzieć.

— Tak wiem..., ale nic się nie stanie... naprawdę.

— Wytłumaczysz mi jakim cudem możesz być tego taki pewien?! Pierwszy raz ją widzę... Nie wiem, czy można jej ufać. Przecież wiele ryzykujemy.

— Tak wiem o tym przecież, ale już powiedziałem ci, że to moja decyzja i jestem jej pewny. Przecież nie podejdę do niej i nie powiem — Nasi rodzice to przestępcy. Wciągnęli nas w jedną sprawę kilka lat temu, która spowodowała wypadek, a teraz jesteśmy przez to pod nadzorem. Policja liczyła na to, że się z nami skontaktują i ich namierzą, ale by uniknąć odpowiedzialności zostawili nas tutaj i wyjechali— Byłam w szoku...Jaki wypadek? Przestępcy? Wyjechali? O co w tym wszystkim chodzi?

— Ej brat! Siedź cicho! Co by było, gdyby usłyszała? — Chłopak, z którym rozmawiał Nicolas był coraz bardziej nerwowy więc postanowił przerwać rozmowę i wrócić do pokoju. Szybko zerwałam się z ziemi i wbiegłam do pokoju, trochę za mocno zamykając drzwi. Przez chwilę myślałam, że zaraz nakryją mnie na podsłuchiwaniu, ale na szczęście tak się nie stało.

Przez dalszą część nocy nie byłam w stanie zasnąć i gdy tylko trochę się rozjaśniło, wstałam i zeszłam na dół. Nie potrwało długo, a wszyscy już byli w kuchni. Chłopak, z którym wczoraj rozmawiał Nicolas, miał na imię Mike i był jego starszym bratem. Czułam się lekko zestresowana tym, że bacznie się mi przyglądał, ale moim zwyczajem nie okazywałam żadnych emocji.

Nic nie zjadłam podczas śniadania i w ciągu reszty dnia również co lekko zaniepokoiło chłopaków a przynajmniej jednego, bo Mike cały czas pozostawał negatywnie do mnie nastawiony i śledził każdy mój ruch, jakbym zaraz miała zrobić coś do czego będzie mógł się przyczepić.

Dzień się skończył w dość nieprzyjemniej atmosferze w domu, ale mi to nie przeszkadzało, bo czułam się jak zwykle, czyli jakbym była sama. Poszłam do góry i położyłam się na łóżku, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi.

Dziewczyna bez twarzy #1Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz