Dziewczyna bez twarzy #2

768 32 49
                                        

Teraz:
Udałam się do mojego pokoju. Wyciągnęłam mały, zniszczony zeszyt z szafki i zaczęłam go czytać. Był to mój pamiętnik, w którym opisałam wydarzenia od początku podstawówki. Wtedy właśnie wszystko się rozpoczęło.
Wpisy:
 Skończyłam chodzić do przedszkola. Mój tatuś wiózł mnie do domu gdzie czekała mama. Bawiłam się na tylnym siedzeniu moim ulubionym misiem. Nagle zobaczyłam światło. Oślepiło mnie. Było bardzo głośno. Chyba zasnęłam, bo gdy otworzyłam oczy zobaczyłam smutną mamusie nad moim łóżkiem. Zapytałam gdzie tatuś. Ona powiedziała, że znalazł się w lepszym świecie i nie wróci. Nie płakałam. Wiedziałam, że mama cierpi i nie chciałam tego pogarszać, chciałam być grzeczną dziewczynką i pomóc mamusi. Po prostu uśmiechnęłam się pocieszająco i ją przytuliłam. 

Od czasu gdy zmarł tata już trochę minęło, wydawało się,  że wszystko będzie dobrze. Mama co jakiś czas przyprowadzała kolegów do domu. Lecz kiedyś o jednym z nich powiedziała, że będzie moim nowym tatą. Nie rozumiałam dlaczego, nie chciałam tego zrozumieć przecież miała mnie, a ja ją. I nie potrzebowałam nowego taty. Jednak byłam spokojna. Przyglądałam się temu mężczyźnie bez słowa. Niedługo po tym wprowadził się do nas. 

Mam teraz 7 lat. Mama się uśmiechała, ale nie był to szczęśliwy uśmiech. Wyglądała jakby udawała, że jest szczęśliwa. 

Pewnej nocy nie mogłam zasnąć i otworzyłam po cichu drzwi do pokoju mamy, zobaczyłam tam, że mój nowy ,,tata" ją uderzył. Znienawidziłam go wtedy najbardziej na świecie. Chciałam żeby mama była szczęśliwa, ale nie mogłam nic zrobić. 

Zauważyłam, że moja mama pije i jest z nią coraz gorzej. Byłam smutna, ale nie pokazywałam tego.

 Dziś moja mama pokłóciła się z nim na moich oczach. On ją uderzył i upadła na ziemię. Po czym wyszedł z domu z hukiem zamykając drzwi. Podbiegłam do mamy i ją przytuliłam, ale ona mnie uderzyła i odepchnęła. Zaczęła krzyczeć, że to moja wina, że mój prawdziwy tato nie żyje, bo musiał mnie odebrać z przedszkola, że mój nowy tato bije ją przeze mnie, że robiła to by mnie chronić. A teraz nic już nie zostało. Patrzyłam na nią pustym wzrokiem. Nie było w nim żalu, smutku, zawiedzenia czy nawet złości. Wiedziałam, że mama mnie kocha, tylko już nie daje rady. Było jej ciężko i dlatego musiałam być silna, aby choć trochę jej pomóc. 

Niedługo po tym wszystkim moja mama mnie zostawiła. Znalazłam ją śpiącą w wannie, a przy niej duże, puste opakowanie po jakiś lekach. Nie widziałam na co są, ale pisało na nich, że są na sen... Wyglądała jakby spała, ale już nigdy miała się nie obudzić. Wiedziałam, że teraz będzie szczęśliwa, bo znalazła się tam gdzie mój prawdziwy i jedyny tata
Teraz:
Przeczytałam zdarzenia z tamtego okresu i poszłam spać z lekko mokrymi od płaczu policzkami.

 Dopisek: Od tej części co jakiś czas będę dodawać wpisy z pamiętnika żebyście mogli poznać jej przeszłość i dowiedzieć się jak doszło do tego, że teraz jest taka i dlaczego ukrywa emocje.

Dziewczyna bez twarzy #1Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz