Odkąd wróciłem do domu, nadal nie czuję się dobrze. Nawet nie chodzi już od ból od rany, lecz pustka panująca w domu po Lucy. Chodziłem od jednej strony pokoju do drugiej i tak cały czas, ledwo trzymałem się na nogach, lecz nie mogłem usiąść. Wiedziałem że gdy tylko to zrobię, zaleje mnie fala myśli i żalu. Gdyby to była bajka, pewnie już byłaby dziura w podłodze- przyszło mi na myśl. Nagle usłyszałem dzwonek do drzwi. Miałem nadzieje, że wszystko co się stało było tylko iluzją i za chwilę zobaczę ją tak jak wtedy gdy wróciła odmieniona. Podbiegłem do drzwi, mimo, że powodowało to ogromne kłucie i ból. Zobaczyłem jednak policję, u progu drzwi. Zakomunikowali mi, że mam z nimi pójść, więc bez oporu to zrobiłem. Wiedziałem, że nie byłem bez winy, a także, że ta sytuacja kiedyś w końcu musi wyjść na jaw. Dojechałem na komisariat, nie zakładali mi kajdanek, ponieważ współpracowałem. Na miejscu czekało jeszcze jakiś dwóch chłopaków, którego nie znałem, ale coś mi mówiło, że jest tu z tym samym. Nagle przypomniałem sobie o osobie o której mówiła Lucy. To jego rodzice zabili jej ojca. Odruchowo uniosłem rękę w pięści mając ochotę mu przywalić, lecz zatrzymałem się i ugryzłem wargę aby się uspokoić. Usłyszałem, jak starszy z nich kazał siedzieć cicho młodszemu. Byłem zły, po tym co się stało nadal chcą się wycofać. Mimo, że widziałem, to nie ich wina w jakiej rodzinie się urodzili, sami nic nie zrobili, nie mięli powodów do obaw. Prawdopodobnie byli tu tylko by pomóc policji w szukaniu ich rodziców. Zaproszono mnie do sali przesłuchań więc powoli wszedłem i czekałem na pytania. W trakcie rozmowy opowiedziałem im wszystko. Zaczęło się w dniu kiedy pokłóciłem się z rodzicami, chcieli żebym przejął ich firmę i ożenił się z Laurą, bo już skończyłem 18 lat. Uciekłem z domu i zacząłem szukać sposobu na zarobienie. Przez przypadek trafiłem na nielegalną stronę, na której za wykonanie zlecenia dostawało się sporą sumę pieniędzy. Szybko postanowiłem skontaktować się z osobami z jednego takiego ogłoszenia, zadaniem było zabicie konkretnej osoby, którą była Lucy. Planowali pozbyć się ostatniej osoby, która mogłaby dać im jakieś zarzuty, by spokojnie wrócili do kraju i tworzyli "cudowną rodzinkę" ze swoimi porzuconymi dziećmi. Na początku nie byłem zbyt pozytywnie nastawiony do tego pomysłu, jednak kwota byłą naprawdę duża i myśl o udowodnienia czegoś rodzicom, już nawet nie wiem czego przekonała mnie. Nie miałem pojęcia od czego zacząć i jak to zaplanować, więc zwyczajnie to odwlekałem. Jednak nadarzyła się idealna okazja, dziewczyna sama do mnie przyszła. Gdy nie chciała tu zostać lekko się zaniepokoiłem, że nie uda mi się, lecz gdybym ją zatrzymywał wyglądało by to podejrzanie, zwyczajnie czekałem dalej. Na moje szczęście wróciła i zacząłem zdobywanie jej zaufania, ku mojemu zdziwieniu naprawdę dobry kontakt złapaliśmy i chciałem zakończyć to jak najszybciej bym nie zmienił zdania. Jednak wtedy pojawiła się Laura, która pokrzyżowała mi plany. Przy niej nie mogłem działać, a przynajmniej tak to sobie tłumaczyłem, bo gdybym jej powiedział zrobiłaby to za mnie, w końcu nie lubiła Lucy. Jednak dzięki temu zrozumiałem jak wiele dla mnie znaczy. Tłumaczyłem sobie, że przez Laurę nie mogę działać, jednak prawda była inna, zwyczajnie się zakochałem i zanim się spostrzegłem nie potrafiłem wykonać zlecenia, nie potrafiłem logicznie myśleć. Gdy rezygnowałem liczyłem się z konsekwencjami, lecz nie byłem przygotowany na jej śmierć, nawet gdy tego nie chciałem i tak doprowadziłem do tego, że jej nie ma. Jestem mordercą, zabiłem osobę którą kocham. Skończyłem mówić i całkowicie zalałem się łzami, policjant podał mi wodę bym się uspokoił, ale to i tak nie pomogłoby nikomu. Na koniec przesłuchań wypuszczono nas wszystkich, jako, że nie mięliśmy bezpośredniego wpływu na jej śmierć w świetle prawa, popełniła samobójstwo za co nie możemy być karani. Wróciłem do domu, szybko położyłem się spać i zakończyłem ten męczący dzień, przykładając rękę do serca próbując wyczuć element jej w nim. Poczułem się jakby była tuż obok mnie gdy słyszałem bicia serca z zamkniętymi oczami.
The End ;<
CZYTASZ
Dziewczyna bez twarzy #1
Dla nastolatków[ZAKOŃCZONE] Uczucia uleciały jak sny po przebudzeniu...Kim tak naprawdę ona jest? Czy pozwoli komuś dotrzeć do jej uczuć, serca i jej bolesnej przeszłości? Historia cierpiącej nastolatki, a brak uczuć jest jej ochronną tarczą, jednak wiecznie tak ż...
