Diana pov's
Sobota była inna niż wszystkie dni tygodnia.
Nie miała rytmu pracy, nie miała alarmów, nie miała listy rzeczy do zrobienia, które wiszą nad głową jak cień.
Powinnam była to poczuć jako ulgę. I przez pierwsze minuty nawet tak było.
Szłam bez celu jedną z bocznych ulic, ręce w kieszeniach, głowa trochę lżejsza niż w tygodniu.
Powietrze było chłodne, ale nie nieprzyjemne — takie, które zmusza do spokojniejszego oddychania.
Przez chwilę naprawdę było cicho w środku.
Ale cisza zawsze trwa u mnie za krótko. Bo kiedy przestaję być zajęta, zaczynam myśleć.
I myśli od razu wracają tam, gdzie nie powinny.
Nie wprost. Nie jako konkretne obrazy.
Bardziej jako uczucia.
Zatrzymanie. Spokój, który był zbyt świadomy.
I to dziwne napięcie, które pojawiało się za każdym razem, kiedy Victor był blisko.
Skręciłam w węższą ulicę, mniej uczęszczaną.
Kamienice były tu starsze, światło odbijało się inaczej od ścian, a kroki brzmiały trochę bardziej samotnie.
I wtedy go zobaczyłam.
Zatrzymałam się automatycznie. Za późno, żeby udawać, że go nie widzę.
Victor stał oparty o ścianę budynku, jakby nie czekał na nic konkretnego.
Jedna ręka w kieszeni, w drugiej papieros. Dym unosił się spokojnie przy jego dłoni i znikał w chłodnym powietrzu.
Wyglądał... normalnie.
I to było najbardziej nienormalne w całej tej sytuacji. Podniósł wzrok w tym samym momencie, w którym ja się zatrzymałam.
Nie był zaskoczony.
Nie wyglądał też, jakby to było coś dziwnego. Po prostu mnie zauważył.
Jak fakt.
— To zaczyna wyglądać podejrzanie — powiedział spokojnie.
Prychnęłam cicho, choć w środku coś mi się lekko rozluźniło.
— Nie śledzę cię.
— Ja też nie śledzę ciebie — odpowiedział od razu. — Jeszcze.
Uniosłam brew.
— „Jeszcze"?
Kącik jego ust drgnął minimalnie.
— Zależy od dnia.
To było tak suche, że aż mnie rozbawiło. Ruszył powoli w moją stronę.
Nie za szybko.
Nie w sposób, który naruszałby przestrzeń.
Bardziej jakby naturalnie włączył mnie w swoje tempo. Zatrzymał się metr ode mnie.
CZYTASZ
The missing piece [ W POPRAWKACH]
RomanceDiana Davis od czterech lat żyje w Paryżu - mieście, które miało być jej nowym początkiem i ucieczką od przeszłości, która wciąż czasem daje o sobie znać. Na co dzień pracuje w prestiżowym biurze modowym, krok po kroku budując życie, o jakim kiedyś...
![The missing piece [ W POPRAWKACH]](https://img.wattpad.com/cover/264941666-64-k233591.jpg)