Diana pov's
Victor nie zatrzymał tego.
Nie w pierwszej sekundzie.
Nie w drugiej.
I to było najbardziej uderzające — że nie było w nim ani zaskoczenia, ani pośpiechu, tylko coś bardzo spokojnego, jakby ta granica, do której właśnie dotarłam, była od dawna widoczna również dla niego.
Kiedy pocałunek się pogłębił, zmieniło się wszystko, ale nie w sposób gwałtowny.
Bardziej jak przesunięcie równowagi.
Jakby przestrzeń między nami w końcu przestała być „między".
Poczułam jego dłoń, ale nie od razu w sposób narzucający. Raczej jako stabilizację, coś, co nie pozwala mi się cofnąć, ale też nie popycha dalej, niż sama zdecydowałam.
I wtedy dotarło do mnie coś dziwnego.
Że on nadal jest dokładnie taki sam.
Spokojny.
Uważny.
I że nawet w tym momencie nie traci tej kontroli, która wcześniej mnie tak irytowała i jednocześnie przyciągała.
Stałam jeszcze blisko niego, zanim zdążyłam w pełni wrócić do myśli.
Pocałunek jeszcze był „tu", w powietrzu między nami, jak coś, co nie zdążyło się całkiem rozproszyć.
Victor patrzył na mnie inaczej niż wcześniej.
To nie była zmiana nagła. Raczej coś, co w nim przeszło bardzo cicho, ale wyraźnie — jakby przestał tylko obserwować sytuację, a zaczął w niej być naprawdę.
Jego dłoń przesunęła się ostrożnie na moją talię.
Nie mocno.
Nie narzucająco.
Ale wystarczająco, żeby skrócić resztę dystansu, który jeszcze między nami został.
I wtedy poczułam, że wszystko zwalnia jeszcze bardziej.
Jego spojrzenie przy moich oczach nie było już tylko spokojne.
Było skupione w sposób, którego nie umiałam od razu nazwać.
Jakby coś w nim przestało być tylko kontrolą, a stało się decyzją.
Nie gwałtowną.
Nie przypadkową.
Świadomą.
Zatrzymał się na ułamek sekundy, jakby jeszcze raz sprawdzał, czy to, co się dzieje, jest dokładnie tym, co oboje rozumiemy bez słów.
I dopiero wtedy znów mnie pocałował.
Tym razem już nie tak ostrożnie jak wcześniej.
Ale nadal bez chaosu.
Bez pośpiechu.
Jakby wszystko, co było między nami wcześniej — rozmowy, cisze, granice — w końcu znalazło jedno miejsce, w którym nie trzeba już było nic tłumaczyć.
CZYTASZ
The missing piece [ W POPRAWKACH]
RomanceDiana Davis od czterech lat żyje w Paryżu - mieście, które miało być jej nowym początkiem i ucieczką od przeszłości, która wciąż czasem daje o sobie znać. Na co dzień pracuje w prestiżowym biurze modowym, krok po kroku budując życie, o jakim kiedyś...
![The missing piece [ W POPRAWKACH]](https://img.wattpad.com/cover/264941666-64-k233591.jpg)