Diana pov's
Następnego dnia zadzwoniłam do pracy i powiedziałam, że mnie nie będzie.
W teorii nie było w tym nic wielkiego. Ludzie brali wolne cały czas.
W praktyce miałam wrażenie, jakbym robiła coś nielegalnego.
W mojej głowie odpoczynek od zawsze kojarzył się bardziej z poczuciem winy niż ulgą. Jakby każda godzina poza biurem oznaczała, że coś tracę. Że ktoś właśnie mnie wyprzedza.
Tyle że tym razem naprawdę musiałam odpuścić.
Sobota nie była zwykłą sobotą.
I właśnie dlatego stałam teraz w szóstym sklepie.
Szóstym.
Patrzyłam na Finna z miną pełną cierpienia, podczas gdy on kompletnie niewzruszony przeglądał kolejne wieszaki, jakby uczestniczył w najważniejszej misji swojego życia.
— Finn... — westchnęłam ciężko, opierając się ramieniem o ścianę przymierzalni. — Czy ty nie uważasz, że to już lekka przesada?
Nawet od razu nie odpowiedział. Przesunął wzrokiem po dwóch sukienkach, zmarszczył lekko brwi, po czym odwiesił jedną z nich z wyraźnym niezadowoleniem.
Dopiero wtedy spojrzał na mnie.
— Diano — powiedział spokojnie, tym tonem człowieka przekonanego o własnej racji — ja wiem, co robię.
Uniosłam brew.
— Ty od czterdziestu minut „wiesz co robisz" i nadal nic nie wybrałeś.
— Proces twórczy wymaga cierpliwości — odpowiedział śmiertelnie poważnie, po czym zmrużył oczy, przyglądając się kolejnej sukience. — I dobrego światła. I materiału, który nie wygląda jak zasłona z hotelu.
Parsknęłam śmiechem.
— Czyli moja szafa odpada?
Spojrzał na mnie z autentycznym współczuciem.
— Twoja szafa jest przestępstwem modowym.
Przyłożyłam dłoń do klatki piersiowej.
— To było okrutne.
— Ale prawdziwe.
Pokręciłam głową z rozbawieniem, obserwując jak dalej przeszukuje sklep z miną stylisty przygotowującego gwiazdę Hollywood na czerwony dywan.
I wtedy usłyszeliśmy kobiecy głos.
— Proszę państwa... chyba mam coś idealnego.
Oboje odwróciliśmy głowy.
Rudowłosa ekspedientka stała kilka metrów dalej, trzymając sukienkę ostrożnie, niemal z namaszczeniem.
Czarna.
Długa.
Materiał delikatnie połyskiwał w świetle lamp, jakby łapał każdą smugę światła. Prosty krój, cienkie ramiączka, eleganckie rękawiczki do kompletu.
CZYTASZ
The missing piece [ W POPRAWKACH]
RomanceDiana Davis od czterech lat żyje w Paryżu - mieście, które miało być jej nowym początkiem i ucieczką od przeszłości, która wciąż czasem daje o sobie znać. Na co dzień pracuje w prestiżowym biurze modowym, krok po kroku budując życie, o jakim kiedyś...
![The missing piece [ W POPRAWKACH]](https://img.wattpad.com/cover/264941666-64-k233591.jpg)