Rozdział 27

707 20 3
                                    


- Ty jesteś naprawdę pojebana - to właśnie usłyszałam przez telefon gdy godzine po wydaniu piosenki zadzwoniła do mnie Oliwka. - Jakby gość pisze że ma złamane serce przez ciebie a ty go jeszcze dissujesz i to w taki sposób że kurwa Taco do ciebie pisze że zajebista nutka . Dziewczyno on przejdzie załamanie nerwowe w tym Dubaju . - powiedziała Kruszewska i po chwili mogłam usłyszeć jej śmiech po drugiej stronie .

- No niestety trzeba go do pionu ustawić a nie . Ale szczerze nie zależy mi na tym żeby tam depresji dostał . Z opowieści Szczepana super sobie radzi - powiedziałam

Nie miałam na celu aż tak go obrazić. Po prostu ja też chciałam się wyżalić, a to był jeden z najprostszych sposobów.

- No nie wiem . Ale na serio nieźle tam poleciałaś. Masz talent serio . Dobra Julka bo zaraz wychodzę do fryzjera . Muszę się zbierać . Kocham , buźka

- Kocham buźka.- powiedziałam i rozłączyłam się

Po chwili usłyszałam dzwonek do drzwi .
Czy ja nie mogę mieć chwili spokoju .

Tego widoku sie nie spodziewałam.
Za drzwiami stał nie kto inny niż Wiktoria - dziewczyna Szczepańskiego .

- Cześć Wika co ty tu robisz?  - zapytałam

- Hej sorki że tak bez zapowiedzi, mogę wejść ? - zapytała

- Tak jasne , wchodź . - powiedziałam

To będzie ciekawa rozmowa .

Pov Michał
Siedziałem właśnie na balkonie , gdy obok mnie pojawił się Pedro .

- Ej stary , słyszałeś kto wypuścił piosenkę? - zapytał.

- No kto ? - zapytałem

- Niejaka Julia Markowska - powiedział - Znasz kogoś o takim imieniu i nazwisku?- zapytał a mi uśmiech zszedł z ust .

Nie rozmawiałam o niej z nikim
Ten temat w naszym gronie nigdy nie był poruszany .
Co było mi na rękę .

- Słuchałeś ją ? - zapytałem

- Yep

- I co , nic nie powiesz .

- Nie wiem stary , chyba sam powinieneś jej posłuchać .

- A to niby dlaczego

- Bo jakby to chyba diss na ciebie.

- Co kurwa ! Ona mnie dissuje ?

- Ja nie wiem , a może to nie o tobie tylko mi się wydawało. Sam jej przesłuchaj . Ja ide do pokoju . Jak coś to krzycz .

Zostało mi coś od przesłuchania tej piosenki ?

Odiare?

I tak nie wiem co to znaczy . Nie kumam łaciny .

,, Więc nie wmawiaj mi że rapujesz
Bo mnie to chuja interesuje
Weź lepiej wracaj na Stawki
Dopalić 2 blanty trawki
I odejdź od mikrofonu
Bo prawdziwa gwiazda musi rozpierdolić łychę komu ."

Co jest kurwa

Pov Julka

- Wiec o czym chciałaś ze mną porozmawiać? - zapytałam i postawiłam kawę na stolik przed kanapą na której siedziałyśmy .

- Chyba nie muszę mówić . Zapewne się domyślasz . - powiedziała - Jest strasznie zraniony . Wiesz nie wiem czy ci mówił , ale miał kilka dziewczyn przed tobą . Była taka jedna Ola . Ona pomagała mu we wszystkim . Wiesz to była taka licealna miłość . Robiła mu lekcje , pomogła zaliczać wszytkie sprawdziany , chodziła z nim na pierwsze nagrywki . Pomogła mu stanąć na nogi po próbie samobójczej . Michał jest strasznie kruchy emocjonalnie . I temat jej stał się zakazany . Wiesz zdradziła go z chłopakiem , który podawał się za dobrego kumpla Michała . Pewnie cię zastanawia po co ja ci to wogóle mówię . Byłam przy nim i wiem co przechodził . Widziałam jak płakał i co musiał przejść żeby być w tym miejscu gdzie jest . I szczerze gdy cię poznałam myślałam że jesteś kolejną pustą lalą, która leci na jego sławę . A on potrzebuje poprostu zabawki na chwilę . Wiesz po zerwaniu z Olą , nie był w stałym związku tylko zmieniał dziewczyny co dzień . Przestał wierzyć w miłość . I wtedy przyszłaś ty . To jak o tobie mówił i jak się o ciebie starał . To było na pewien sposób jak terapia dla niego . Na nowo zaczął układać sobie wszytko w życiu . I ty w tym wszystki mu pomogłaś . Pomogłaś mu a my rozkładaliśmy już ręce . Ani ja ani chłopacy nie wiedzieliśmy jak mamy do niego już mówić . Bo on poprostu miał w dupie nasze słowa . Pomogłaś mu żeby nie spieprzył sobie życia znowu- powiedziała

A ja ?
Siedziałam i patrzyłam się na jebane okno .
Nie wiedząc co mam powiedzieć.
Tyle mi pomógł . To ja powinnam być wdzięczna a nie on .
On nic nie zrobił .
On był najlepszym co mnie w życiu spotkało .
Nie było drugiej takiej osoby , której zawdzięczałabym aż tyle .
On był dla mnie wszystkim.
I udowadniał to co dziennie małymi gestami .

- Więc co ja mam teraz robić ? - zapytałam a kolejne łzy spłynęły po moich policzkach .

- Jeżeli nadal go kochasz , spróbuj zrobić wszystko aby na nowo posklejać jego serce . - powiedziała i wyszła .

Zostawiając mnie samą z moimi myślami.

A ja przypomniałam sobie słowa mojego zmarłego dziadka .

,,Słowami świadczyć miłość , to nie miłość ."

Wiec zamiast słów .
Trzeba zastosować czyny .

Jutro wylatuje na wakacje do Dubaju .

-----------------------------------------------------------

Dziękuję za wyświetlenia

Kocham i całuje
XYZ


Amare?|MATAOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz