Sophia
Weszłam do swojego pokoju, przez zamrożone od zmęczenia oczy zauważyłam na swoim łóżku pudełeczko. Podeszłam do szafki nocnej i włączyłam lampkę. Ziewnęłam przykrywając swoją buzie dłonią.
Mój wzrok padł na czerwoną róże i czarne pudełko. Małe pudełko.
Usiadłam na łóżku i złapałam pudełeczko. Otworzyłam pokrywkę. Oblizałam swoje usta i przełknęłam ślinę. Serce zabiło mi dwa razy szybciej. Przetarłam swoje oczy by się upewnić że się nie przewidziałam.
Piękny srebrny naszyjnik. Literka „S" błyszczała od drobnych diamencików znajdujących się na niej. Opuszek mojego palca dotknął srebra a na moich policzkach pojawił się rumieniec. Nie mogłam oderwać wzroku od naszyjnika. Przyłożyłam dłoń do swojej klatki piersiowej i spojrzałam na biały sufit.
Czemu on mi to robi. Jeszcze tydzień temu mówiliśmy że „ tylko seks" a teraz, sama nie wiem.
Zabłysnęła nadzieja, nadzieja na coś więcej.
Przełknęłam zbierająca się gule w gardle i opadłam na poduszki za sobą. Założyłam słuchawki i wsłuchałam się w tekst. Przymknęłam powieki i nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam.
**
W środku nocy poczułam dziwny chłód. Gęsia skórka olała moje ciało a ja szeroko otworzyłam oczy podnosząc się.
Koszmar.
Okna miałam zamknięte. Westchnęłam głęboko i spojrzałam na telefon który właśnie się zaświecił.
Nie widniało na nim żadne powiadomienie. Zmarszczyłam brwi i podniosłam się do pozycji siedzącej. Złapałam za pudełeczko i róże, położyłam na szafce nocnej i weszłam pod kołdrę. Oblizałam swoje suche wargi i wtuliłam policzek w zimną poduszkę.
Kto zgasił moją lampkę nocną?
**
- Byłeś u mnie w nocy?- zapytałam.
- W nocy?- zdziwił się.- Nie.- odpowiedział.
- George.- ręka w której trzymałam komórkę i zadrżała.
- Może Dylan?- zapytał.
- Pytałam się go.- westchnęłam.- Ale to ty zostawiłeś róże i naszyjnik, tak?- zapytałam.
Modliłam się. Posikam się jeśli nie.
- Tak. Podoba ci się?
- Tak, George. Jest piękny, mam go na sobie.- złapałam naszyjnik.
- Cieszę się.- odpowiedział.- Dobrze kochanie, muszę kończyć mam ważne spotkanie.- wychrypiał.
Kochanie
- Odpocznij sobie.- dodał po chwili ciszy.
- Mhm, miłego dnia.- wymamrotałam pod nosem.
- Zadzwonię wieczorem.
**
Wygięłam usta w uśmiechu i spojrzałam na przyjaciółkę.
- Nie wiedziałam o tym.- burknęła oburzona.
- Ja i tak bym nie poszła.- wzruszyłam ramionami.
- Co ty gadasz.- przewróciła oczami.- Byś wyrwała wreszcie jakiegoś normalnego kolesia.- poruszała śmiesznie brwiami.
Tak mnie kusiło powiedzieć jej o George'u.
- Tak właściwie to mam już jednego.- zakryłam swój uśmiech odwracając się do niej tyłem. Otworzyłam lodówkę i wyciągnęłam z niej jogurt.
- Pierdolisz.- zakrztusiła się.- Dlatego z ciebie taka zakonnica na imprezach.- otworzyła szeroko usta.
Parsknęłam śmiechem.
- Zakonnica na imprezie.- spojrzałam na nią niepoważnym wyrazem twarzy.
- One też chodzą na imprezy, tylko że katolickie.- parsknęła.- Ale to nie na teraz, kim jest szczęściarz?- uśmiechnęła się szeroko.
Oparłam łokcie o blat kuchenny i spojrzałam na nią spod rzęs.
- A taki jeden.- ugryzłam środek swojego policzka.
- No mów.- prawie wykrzyczała.
- Były narzeczony Regers.- otworzyłam swój jogurt.
- Nie.- szczęka jej opadła.- O mój Boże!- zeskoczyła z krzesła.- Na prawdę ją nienawidzisz.- zaśmiała się.
Parsknęliśmy śmiechem.
- A to od niego ten naszyjnik! A próbowałaś mi wmówić że jakiś gówniarz ze szkoły ci go wepchał w ręce.- prychnęła podchodząc do mnie.
Opowiedziałam jej trochę o mojej relacji z Georgem ale większą część chciałam zatrzymać tylko na mnie i niego.
- Myślisz że coś z tego wyjdzie?- uśmiechnęła się lekko.
- Nie wiem, Rose.- westchnęłam.- Jak ja powiem o tym ojcu.- to nie było pytanie.
- O kurwa, no właśnie.- jej twarz spoważniała.
- Co mi powiedzieć?- ojciec wszedł z zakupami do kuchni.
Obydwie zastygłyśmy.
- Ja panu powiem.- powiedziała Rose.
Co?
Co ona robi.
- Słucham.- położył zakupy na blacie kuchennym.
- Sophia znowu dostała jedynkę.- usiadła na krześle.
- Ah.- westchnął ojciec i wbił we mnie swój wzrok.- Na prawdę?- zapytał.
- Mhm.- przytaknęłam.
__
Rozdział 21
CZYTASZ
Dangerous beauty
RomancePrzyjaciel mojego ojca i facet mojej nauczycielki. Zakazany romans Różnica wieku Zapraszam do czytania❤️
