~4.3~

129 5 5
                                    

- Wybaczcie, nic z tego - powiedział Jay, po zdjęciu hełmu.

- Rety, byłem przekonany, że jak założysz hełm, na pewno czegoś się dowiemy o tych wężowych smurajach - stwierdził Cole.

- Ja też. Pewien jesteś, że ten hełm nie ma żadnych mocy? - spytała Nya.

- Ha! Robi ze mnie przystojniachę - parsknął, a reszta drużyny popatrzyła na niego sceptycznie - No co? Lubię dobrze wyglądać - oznajmił, a następnie Kai zabrał mu czapeczkę.

- Mam wrażenie, że gdzieś go już widziałem, ale nie wiem gdzie - wymamrotał szatyn.

- Może mistrz nam pomoże - rzuciła Nora, a następnie wszyscy udali się do senseia.

- Jeśli można, mistrzu, ten hełm, nic ci nie przypomina? - spytał Kai, kładąc kask na posłaniu Wu. Tamten podniósł się delikatnie, patrząc na przedmiot z zamyśleniem.

- Ciekawy. Czas... - wymamrotał.

- Czas? - spytał Smith.

- Czas nie...

- Czas nie...? - spytała mistrzyni wody.

- Czas nie czeka na ni... - zaczął brodaty, lecz po chwli usnął, wypuszczając hełm, który wylądował po drugiej stronie łóżka. Nora podniosła go za pomocą mocy i dała go Kaiowi.

- Y... mistrzu? - spytał czerwony, a sensei się zerwał.

- Czy ktoś powiedział obiad? - spytał starzec.

- Bardzo mi przykro, ale nie pora na obiad - odpowiedział LLoyd, pomagając swojemu wujkowi się położyć.

- No to, po co mnie obudziliście? - spytał, po czym zasnął.

- Mistrz nie czuje się dobrze - zauważył blondyn, gdy drużyna zaczęła wychodzić.

- No nie pierdol - wymamrotała Sterling.

- Do obiadu zostały jeszcze ze trzy godziny. Genialnie po prostu. Jakiś tajemniczy samuraj czy wąż atakuje miasto, Cyrus Borg znika, a nasza drużyna traci i mistrza i Zane'a - westchnął Jay, kładąc rękę na metalowym przyjacielu, który leżał na jakby kozetce lekarskiej.

- Musimy go podłączyć do sieci. Był z Cyrusem, na pewno coś wie - stwierdził młody Garmadon.

- Sprytne, sęk w tym, że tylko Cyrus ma sprzęt, którym dałoby się go podłączyć - odpowiedział Brookstone.

- Słuchajcie, w jaskini mam komputer, mogłabym coś pokombinować - zaproponowała Nya - Tyle, że sama nie dam rady.

- Pomogę - oświadczył Cole.

- Wiesz, że ja zawsze - dodał Jay.

- Sama z tymi facetami nie dasz rady - zaśmiała się mistrzyni wiatru.

- A ja zostanę, ktoś powinien mieć mistrza na oku - powiedział Lloyd.

- To ja skoczę do muzeum i pogadam z Saundersem. To ekspert od Ninjago. Może powie nam to, czego Wu nie może - postanowił Smith.

- Dobry pomysł, idź... - powiedział dowódca, zakładając najlepszemu przyjacielowi hełm na głowę. Przez to, że chłopak śmiesznie wyglądał, Mauve zachichotała cicho - spróbuj się czegoś dowiedzieć

~•~

- Dobra, podłączyłam go do komputera. Trzymajcie teraz kciuki - poprosiła mistrzyni wody, próbując włączyć przyjaciela.

- Nie bądź taki... - wymamrotał Jay, patrząc na przyjaciela.

- Nic... nic z tego - westchnęła Sterling, widząc, że Julien się nie wybudza.

Pod wiatrami przeznaczenia | NinjagoOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz