Nightmare

9 2 2
                                        

~~~~~~
Dzień doberek kochane duszki
Tak wiem, pewnie niektórzy z was doznali niezłego szoku, że po dokładnie dwóch latach Shado Nightmare wstawiła rozdział zakażonych. Powiem szczerze, że bardziej cieszyć się nie mogłam kiedy tej nocy skończyłam pisać ten rozdział.
I teraz pewnie zadacie pytanie: Shado czy to oznacza, że wracasz w końcu na wattpada?
Odpowiedź brzmi i tak i nie. Dlatego, że nie wiem w jakim tempie będę pisała rozdziały, ale będę je pisać i postaram się dokończyć tą przygodę Zakażonych.

Także nie przedłużając, zapraszam do czytania

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Tuliłam się do chłopaka, chcąc się zasłonić nim najbardziej jak tylko mogłam od tej krwawej i brutalnej rzeczywistość. Po mojej głowie przechodziły różnorodne myśli, zaczynając od "Czy naprawdę musimy to wszystko przechodzić?", po "Dlaczego właśnie oni?". Przecież to byli niewinni ludzie, tak jak każdy z nas, a Oni postanowili tak brutalnie zakończyć ich żywot. Można jedynie się domyślać jak to wszystko wyglądało. Krzyki bitych i tych bijących, szydercze śmiechy, płacz, jęki oraz ciche modlenie się o zakończenie tych wszystkich tortur. A to wszystko za murami, gdzie i tak codziennie ktoś umierał i umiera. Dlaczego musimy żyć w tak bardzo niesprawiedliwym świecie, gdzie niewinne osoby przypłacają swoim życiem?

Zacisnęłam mocniej dłonie na bluzie Devona, tak że knykcie pobielały i zaczęły boleć. Jednak ten ból nigdy nie przyćmi tego, który od lat, w każdym z nas, tli się w umyśle. Łzy spokojnie spływały, żłobiąc jedna po drugiej ścieżki, które przebywały za każdym razem, kiedy nie mogłam stłumić tej bezsilności, frustracji i złości. Dziękowałam w myślach Devonowi, że mnie podtrzymuje, bo gdyby nie on bym już dawno upadła na twardy grunt, targana kolejnymi falami płaczu. Jego dłoń, leżąca na moich plecach, powoli głaskała mnie, żeby uspokoić roztrzęsione ciało. Natomiast druga spoczywała na głowie i trzymała mnie przy jego piersi, tak że mogłam słyszeć cichy rytm bicia serce.

Jeszcze żyjącego serca.

-Powinniśmy wracać do reszty. - jego szept był jak wiatr wśród myśli w moim umyśle. Niby słaby, ale umiał wszystko stłumić.

Podniosłam na niego wzrok, zauważając lśniące ścieżki łez. On również płakał. Jednak jego wzrok i mimika twarzy nie wyrażała tego. Malowała coś co każdy po przejściu najgorszych chwil może zrobić - wyłączyć wszystkie uczucia i pozwolić, żeby serce oddało umysłowi cały ster. Pusty wzrok patrzący w dal, spokojna i zarazem kamienna mina były znakami powolnej apatii, która mogła już zaliczać się jako nasza dobra przyjaciółka.

Wzięłam głęboki wdech, po raz ostatni przytuliłam się do jego ciała, żeby móc usłyszeć cichą piosenkę jego serca i odsunęłam się, łapiąc go za rękę. Szybkim krokiem ruszyliśmy w stronę dziedzińca, a już po chwili zaczęliśmy biec w stronę bloku, jak byśmy uciekali przed czymś. Może to robiliśmy? Może chcieliśmy uciec od tych wszystkich problemów, które nie powinny ciążyć na tak młodych osobach jak my. Nawet dorośli nie daliby rady poradzić sobie z tym, a nam jest to narzucane odgórnie, bez większej możliwości rezygnacji czy wytłumaczenia się albo poproszenia o jakąkolwiek instrukcję, o ile takowa istniała.

Dobiegliśmy zdyszani na ostatnie piętro. Nie zdziwiło mnie, że za drzwiami panowała cisza. Miałam przeczucia, że reszta już dawno spała, co potwierdziło się, kiedy cicho weszliśmy do środka. Panował tam mrok i spokój, który mógłby utulić nawet przestraszonego i zagubionego ducha. Po moim ciele przeszła fala ulgi, a ciężar, który spoczywał na sercu i rozprzestrzeniał się po płucach, żeby uwięzić w nich oddech, nagle zniknął, zwalczony przez spokój. Poruszałam ramionami czując jak napięcie z nich ucieka, po czym wypuściłam cicho powietrze i uśmiechnęłam się krótko do chłopaka. Chciałam tym samym pokazać, że u mnie wszystko jest w porządku, co do końca prawdą nie było. Odwzajemniony gest był wymuszony, bo na twarzy malowało się zmęczenie. Nic dziwnego, skoro tego dnia mieliśmy trening, a po nim stanęliśmy przed czymś co mogło kojarzyć się innym tylko z książek i filmów grozy albo w najgorszym przypadku z lekcji historii.

To już koniec opublikowanych części.

⏰ Ostatnio Aktualizowane: Sep 02, 2025 ⏰

Dodaj to dzieło do Biblioteki, aby dostawać powiadomienia o nowych częściach!

ZakażeniOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz