25. PREMIERA

194 15 8
                                        

Minęło już sporo czasu od chwili, gdy Magnus powrócił z Afryki. Uznał, że nadszedł właściwy moment, by w końcu dać znać przyjaciołom o swoim powrocie.

W tym czasie zdążył dokładnie przemyśleć wszystkie kluczowe kwestie dotyczące Alexandra, a także odbył kilka rozmów telefonicznych z Izzy, które dotyczyły tej sprawy. Dziewczyna tak długo starała się go przekonać, że sytuację z Aleciem wciąż można naprawić, aż w końcu sam uwierzył w jej słowa.

Powoli w jego głowie formował się plan, jak to zrobić. Na pewno wykorzysta okazję, gdy znajdą się na premierze ich filmu, musi tylko dopracować szczegóły.

Rozmyślał, czy powinien wtajemniczyć Cat i Ragnora w zawiłości swojej obecnej sytuacji życiowej. Wiedział jednak, że nie ma już sił, by udawać, że wszystko układa się pomyślnie. Przyjaciele znali go zbyt dobrze, by uwierzyć w jego wymówki czy półprawdy. Dlatego postanowił wyznać im wszystko szczerze, jak na spowiedzi i mieć to z głowy. 

Nie przedłużając nieuniknionego, chwycił za telefon i wybrał numer przyjaciółki. Odebrała po kilku sygnałach. 

– Hej Magnus, tylko mi nie mów, że znowu przesunęli wam powrót? – zapytała na wstępie z wyrzutem. 

– W zasadzie to jestem już w domu – wyznał niepewnie. 

– Co?! – krzyknęła tak głośno, że musiał odsunąć telefon od ucha – dlaczego nic nam nie powiedziałeś? Odebralibyśmy cię z lotniska. 

– To długa historia – odparł wymijająco – wpadniecie? 

– Coś się stało? – momentalnie przeszła w tryb zatroskania. 

– To nie rozmowa na telefon, więc jak?

– Jasne, daj nam godzinę. 

– Świetnie, w takim razie do zobaczenia. 

Nie czekając, aż kobieta się pożegna, wcisnął czerwoną słuchawkę, kończąc tym samym połączenie. 

Trochę stresował się tą rozmową. Nie chciał widzieć współczucia, malującego się na twarzach przyjaciół, nie tego teraz potrzebował. 

By dodać sobie odwagi, wszedł w wiadomości, które wymieniał z Aleckiem. Była to dosłownie historia ich miłości. Na początku były to suche, niekiedy chłodne i dalekie od serdeczności komunikaty, często ograniczające się do prostych informacji lub poleceń. Z czasem jednak ich ton zaczął się zmieniać. Wiadomości stawały się coraz bardziej przyjazne, a ich treść stopniowo ewoluowała z czysto zawodowej na bardziej osobistą. W końcu nastąpił moment, w którym Magnus zaczął lekko z nim flirtować, jednak nadal wszystko odbywało się na stopie przyjacielskiej. Najkrótszym, ale najbardziej intensywnym okresem w ich konwersacjach był czas, gdy oficjalnie zostali parą. To właśnie te wiadomości przykuły jego uwagę. Pełne emocji, miłości i ciepła, przypominały o wyjątkowych chwilach, które wspólnie przeżyli. 

Pierwsza, samotna łza spłynęła po policzku Azjaty, sprawiając, że z hukiem odłożył telefon na kuchenny blat. Doszedł do wniosku, że nie był to jednak najlepszy pomysł, by do nich zaglądać. Wszystkie te pełne uczuć wiadomości sprawiły, że jeszcze dobitniej uświadomił sobie, jak wiele stracił. Spojrzał na zegarek i lekko się zdziwił, do wizyty przyjaciół zostało pół godziny. Musiał doprowadzić się do porządku, a nie zostało mu zbyt wiele czasu. 

***

– Wyglądasz strasznie – przywitał się Ragnor, gdy tylko przekroczyli próg mieszkania Magnusa. 

– Dzięki stary, ty za to wyglądasz kwitnąco – odgryzł się – miłość ci służy. 

– A tobie wręcz przeciwnie – wtrąciła się przyjaciółka – co się stało? 

Na planie (Malec)Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz