Przez tydzień udawałem, że jestem chory. Nie wiem jakim cudem udało mi się na tyle symulować przeziębienie, że moja matka uwierzyła i pozwoliła mi zostać w domu. Najważniejsze było to, że nie musiałem go widzieć przez kilka dni. Chyba to oczywiste dlaczego. Nie miałem ochoty patrzeć na Narumiego-sensei i czuć ten ogromny ból, który sprawia mi sama wzmianka o nim. Dlatego też cały tydzień postanowiłem opuszczać lekcje. Myślałem, że przez ten czas uda mi się jakkolwiek zapanować nad swoimi niedorzecznymi uczuciami. Codziennie odwiedzała mnie Erina, przynosząc lekcje, opowiadając, co się działo w szkole. Na prawdę słodka z niej dziewczyna. Zasługuje na dobrego chłopaka. Pod koniec tygodnia stało się coś, co całkowicie zmieniło moje myślenie - mianowicie przyjazd mojego przyjaciela - Akiego. W dzieciństwie byliśmy właściwie nierozłączni, myślałem o nim jak o własnym bracie. Jednak pod koniec gimnazjum jego rodzicie się rozwiedli, a on postanowił mieszkać z ojcem w Nowym Yorku. Tak więc pewnego dnia po prostu spakował swoje rzeczy i wyjechał, krótko wyjaśniając dlaczego akurat wybrał takie rozwiązanie. Teraz chodzi do jednego z lepszych amerykańskich liceów. Cały czas mamy kontakt przez Skype i piszemy ze sobą na chacie. Dwa razy do roku wraca na klika dni, najczęściej zostając u swojej matki lub wpraszając się do mnie. Tym razem postanowił, że idealnym miejscem do życia jest mój pokój, dlatego też "wpadł" do mnie z wizytą. Oczywiście przegadaliśmy całą noc, wspominając stare czasy oraz ja wypytywałem go o życie w Stanach. Cóż, jesteśmy jak bracia, więc Aki od razu się połapał, że nie wszystko jest ze mną w porządku. Spojrzał na mnie ze zmarszczonym czołem, gryząc paznokieć. Robił tak kiedy się nad czymś zastanawiał.
- Ryu, czy jest coś o czym chciałbyś ze mną pogadać? - jego brązowe oczy przewiercały mnie na wskroś.
- Jak Ty to robisz, że potrafisz się wszystkiego domyślić... - westchnąłem z lekkim uśmiechem. Wiem, że mogę powiedzieć mu wszystko. Z resztą bez sensu było cokolwiek przed nim zatajać. I tak wyciągnąłby ze mnie każdą jedną informację, nawet jeśli musiałby użyć siły. Miałem też pewność, że mnie zrozumie i doradzi w sprawie Narumiego-sensei, gdyż sam jest gejem, w szczęśliwym związku.
- Wiesz, że możesz mi powiedzieć wszystko. - pogładził mnie po włosach, po czym potargał je lekko, zakładając mi kosmyk za ucho. Kiedyś często tak robił. Od dawna wiedziałem, że jest gejem, więc homoseksualizm nie jest dla mnie szokiem, wręcz przeciwnie, kojarzy mi się z Akim, który jest z pewnością najwspanialszym przyjacielem pod słońcem.
- Ogólnie rzecz ujmując zakochałem się w swoim nauczycielu. - powiedziałem z zadziwiającą lekkością. Pokrótce opowiedziałem mu o Shiro, o tym co się stało niedawno. Mój przyjaciel siedział, cierpliwie słuchając, czasem przerywał, żeby zadać pytanie. W końcu, kiedy mu wszystko opowiedziałem, nie odzywał się przez chwilę, zastanawiając się nad najlepszym rozwiązaniem mojego problemu.
- Ta sytuacja, nieco przypomina mi moją. Miałem Ci tego nigdy nie powiedzieć, ale myślę, że teraz będzie dobry moment. - wyraz jego twarzy bardzo spoważniał. - Przez kilka lat byłem w Tobie zakochany. Strasznie bałem się, że jeśli wyznałbym Ci miłość, przestalibyśmy być przyjaciółmi, dlatego milczałem. Dlatego też, żeby zapomnieć o Tobie i postarać się znaleźć inny obiekt zainteresowań. Tak się złożyło, że szczęśliwym trafem spotkałem Jace'a, z którym obecnie chodzę. Zrozumiałem, że nie ma sensu trwać w nieodwzajemnionej miłości i postanowiłem dać mu szansę, kiedy przyszedł do mnie i wyznał mi, że mnie kocha. Jesteśmy ze sobą prawie dwa lata i jestem bardzo szczęśliwy. Nie chciałem Ci mówić, co do Ciebie czułem, bo obawiałem się, że zniszczę naszą przyjaźń. - patrzył na mnie, uśmiechając się lekko. Byłem w szoku. To nie było tak, że nie wiedziałem, że jest gejem, bo sam mi to powiedział, ale nigdy nie wspomniał, że jest w kimkolwiek zakochany, a tym bardziej przez myśl mi nie przeszło, że mogę być obiektem jego uczuć.
CZYTASZ
You have no idea (BL)
RomanceMiłość rodzi się powoli, pod kiełkującym spojrzeniem czułości. Nie ma czegoś takiego jak zakazana miłość. Niekiedy po prostu zostawia za sobą słodko-gorzki posmak. by Menda Poznajcie Ryu, który zaczyna coś czuć do swojego nauczyciela. Czy jego niepe...
