Ściągam maskę
Płacze od razu,
Zakładam ją nowego dnia,
Sztuczny uśmiech
Każdy widzi
I wierzy,
Że prawdziwy,
Całe życie
Kryję pod tą maską,
By nikt nie poznał,
Nie zranił,
Zamykam się murem,
Nic nie czuję,
Może czasem
Samotność do mnie puka,
Z chęcią Ją przyjmuje.
CZYTASZ
Czarnym piórem po duszy
PoetryMiłość jest jak kwiat. Nigdy nie uprzedza kiedy zwiędnie. Odchodzi bez pożegnania. Umiera. Bez słowa.
