■23■

3.8K 216 1
                                        

Nie pamiętam, kiedy nawet usnęłam.  Obudziłam się rano z bardzo silnym bólem głowy. Popatrzyłam w prawą stronę i zobaczyłam, że na szafce obok łóżka jest taca z jedzeniem, a obok niej kartka z napisem: 

Zjedz śniadanie, a później się zobaczymy.

                                                                               Logan.

Nie miałam na nic ochoty co było z nim związane. Nienawidzę go za to co zrobił. Dobra, patrząc na to z innej strony, to może go do tego zmusili, ale czekaj... Logan wspominał, że jego ojciec nie żyje, więc Eric nie może być jego ojcem. No chyba, że mnie okłamał. Nie zdziwiłabym się. Cały czas mnie okłamuje. 

Nie mam zamiaru dotykać nawet tego jedzenia. Nie wiadomo co w nim jest. Jeszcze się czymś zatruję, albo nawet umrę.Wolę być mega głodna, niż jeść to... coś. 

Około 2h później...

Dłużej nie wytrzymam w tym miejscu. Strasznie tu śmierdzi i biorąc pod uwagę fakt, że jest mało rzeczy, których się naprawdę boje, to to miejsce mnie przeraża. Moje rozmyślenia przerywa dźwięk otwieranych drzwi. Normalnie schowałabym się gdzieś lub atakowała, ale stałam w miejscu jak wryta i patrzyłam jak Logan wchodzi do pomieszczenia i patrzy na mnie. 

-Spokojnie- zaczyna mówić i podchodzi do mnie- Nic ci nie zrobię. 

 -Ja się ciebie gnoju nie boje...- po tych słowach rzuciłam się na niego z pięściami, ale jak się okazało był silniejszy i po jakiś trzydziestu sekundach leżałam przyciśnięta przez jego rękę do podłogi- Nie mogę uwierzyć, że kiedyś się w tobie zakochałam.

-Chciałem ci coś pokazać, ale jeśli się nie uspokoisz to ci nic nie pokażę.

Usiadłam spokojnie na podłodze i czekałam na jego ruch. Wstał z ziemi i ruszył w kierunku ściany. 

-Za tą zasłoną jest okno...

-Co ty pieprzysz- podeszłam do niego i zaczęłam ruszać ''ścianą'', a  okazało się, że to nie ściana tylko zasłona w takim samym kolorze jak ściana. Za nią faktycznie było okno, ale niestety było zamknięte kratami. 

-Słuchaj. Ja od początku wiedziałem co mój ojciec zamierza zrobi. Miałem rozkochać cię w sobie i później on miał cię porwać i wykorzystywać. Nie mamy czasu więc słuchaj uważnie. Chcę ci pomóc się  stąd wydostać. Nie wiem kiedy przyjdzie po ciebie i cię zabierze. Może to być jutro, a może być to dopiero za tydzień.

-Co on chce ze mną zrobić?

-Chce się tobą... zabawić...

Bardzo was przepraszam że tyle czekaliście,ale nie miałam po prostu czasu. Od dziś rozdziały będą się pojawiać w każdą środę i sobote, także zapraszam 😘

Other than forever Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz