*33*

3.3K 193 1
                                        


Mój brat stał i rozmawiał z Nikole? Co ona tu robi? Przecież Luke mi mówił, że jest dziwna, a teraz wygląda to tak jakby z nią flirtował. To wszystko jest dziwne. Chciałam podejść do niego, ale od razu zostałam zaatakowana przez znajomych z wyścigów. Nie jestem tu pierwszy raz od wypadku dlatego ich pamięta. Są jednak niektóry, których widzę pierwszy raz na oczy, a twierdzą, że mnie znają. 

Wracając do Luke'a i Nikole. Ostatnio jak gadałam z bratem, to twierdził,  że jej nie lubi. Mówił, że cały czas chodzi z tym sowim kolegą, pedalikiem. Teraz stoją w najlepsze przy motocyklu Luke'a i się śmieją. Czekaj co? Czy on właśnie ją pocałował?! Nie ma prawa się z nią zadawać. To moja przyjaciółka, a Luke tylko ją przeleci i zostawi tak jak zawsze. 

-Wszytko okej?-zapytał zmartwionym głosem Dominik. Zapomniałam, że stoi za mną. 

Nie odpowiedziałam, tylko ruszyłam wściekła do mojego brata.

-Możecie mi powiedzieć, co tu się odpierdala?

-Hej Am.-Powiedziała Nika. Widać było po niej, że jest zakłopotana.

-Luke, możemy pogadać?

-Tak chodź. 

Poszłam z bratem jakieś pięćdziesiąt metrów od Dominika i Nikole. Byłam mega wściekła, że chce wykorzystać moją przyjaciółkę i później ją zostawić. Za bardzo ją kocham. Dzięki niej wszystko jest lepsze. Jakoś szczególnie nie przypominam sobie, że wcześniej ją znałam tak samo jak Chrisa. 

-Co ty odpierdalasz?

-Gadam z Nikole?

-Przecież sam niedawno mówiłeś, że jej nie znasz i nie zamierzasz poznawać. 

-Ja ją znam bardzo długo. W sumie ty też.  Dziś jest nasza rocznica związku, więc...-urwał w połowie zdania i zaczął się drapać po karku.

-Jakiego związku do chuja?

-Powiedziałem związku? Chodziło mi o... o... o znajomość.

-Nie pieprz. Znałeś Nike zanim miałam wypadek i byłeś z nią. Czy ja wcześniej się z nią przyjaźniłam?

-yy... No tak...

-Zajebiście. A Chris?

-Tak samo. Byłaś z nim nawet, ale zerwaliście po dwóch tygodniach.

Nie miałam więcej pytań. Wściekła podeszłam do Dominika i zapytałam:

-Możesz mnie odwieźć do domu? Proszę.

-Chodź. 


Other than forever Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz