Z upragnieniem siedziałam na ostatniej lekcji jaką była plastyka czekając na dzwonek. Oparta o ścianę słuchałam muzyki na słuchawkach siedząc sama, ponieważ Mia musiała po 3 lekcji jechać do lekarza.
Plastyczka nigdy nie zwracała na nas uwagi, wiec można by było powiedzieć że mamy wolną lekcje.
Kiedy w moich słuchawkach rozbrzmiewały pierwsze dźwięki Ariany ,ktoś ściągnął moje nogi z krzesła zrzucając je na podłogę
-Czego chcesz- warknełam mimo strachu
-Grzeczniej, juz to przerabialiśmy- odparł Charlie
-Dobra- przewróciłam oczami- swoją drogą dzięki że zabrałeś Leondre ode mnie wtedy na korytarzu
-Nie ma sprawy- westchnął- wiesz czasem jesteś fajna
-Czasem?- spojrzałam na niego z pod byka
-No czasami mnie irytujesz- spojrzał za okno obok mnie
-Jak ja ci nic nie robie człowieku, to ty z tą swoją bandą idiotów się do mnie przywaliliście- położyłam telefon na ławkę dość mocno
-Ale ja do ciebie nic nie mam- wzruszył ramionami
-Ta no skończyłeś?
-Dobra chciałem po dobroci ,ale z tobą się nie da nara- powiedział i odszedł z powrotem do swoich kolegów
Niby nagle taki miły, bo w to kurwa uwierzę...
W końcu wybił dzwonek, a ja jako pierwsza wyszłam z klasy by więcej nie widzieć tych debili.
Po 10 minutach dotarłam pod dom.
Weszłam do środka rzucając plecak na szafkę w korytarzu i od razu kierując się do kuchni. Otworzyłam lodówkę by po chwili stwierdzić że nic w niej nie ma
No to do sklepu.
Ubrałam ponownie buty wcześniej idąc do kredensu po jakieś pieniądze. Najbliższy sklep był jakieś 5 minut stąd drogą przez park.
Idąc pięknymi ulejkami w oddali zauważyłam sylwetkę dość dobrze mi znaną. Podchodząc bliżej mogłam stwierdzić że to Leondre bawiący się ze swoją młodsza siostrą. Ma na imię Lexi i ma nie całe 4 latka, jest naprawdę urocza kiedyś przechodziłam pilnować małą, ale teraz wiem że to był błąd ,ale o tym powiem wam kiedy indziej. Kiedy zauważyłam że Devries także mnie zauważył przyspieszyłam kroku.
W końcu doszłam do mojego celu.
Kupiłam podstawowe rzeczy oraz nutelle,masło orzechowe i chipsy.
Zapłaciłam za wszytko i ruszyłam w drogę powrotną, która na szczęście odbyła się bez żadnych przygód.
W domu zrobiłam sobie naleśniki które zjadłam z nutellą i herbatą oglądając jakieś durne programy w telewizji.
-Halo?-Powiedziałam do telefonu
-Hej córciu jak u ciebie-usłyszałam pogodny głos mamy
-Dobrze właśnie wróciłam ze sklepu-odparłam. Mimo że była rzadko w domu miałyśmy naprawdę dobry kontakt z czego bardzo się ciesze
-to dobrze, słuchaj jutro będę w domu i musimy porozmawiać ,wiec nie pójdziesz do szkoły- nawet nie wiecie ile mi to radości sprawiło
-Jasne okej będę czekać- westchnęłam udając obojętność
-Dobranoc myszko- powiedziała i się rozłączyła
Mimo tego że nie wiem co chce mi powiedzieć tak się ciesze że nie muszę iść do szkoły.
Do:Skarbuś💞
Nie będzie mnie jutro w szkole. Mama chce o czymś pogadać😶
Od:Skarbuś💞
Jasne, trzymaj się kochana☺
Ciesze się ,że Mia zawsze mnie rozumie i jako jedyna nie zostawiła mnie ,gdy Leondre zaczął mnie dręczyć. Miałam dużo znajomych, ale gdy tylko zauważyli że Leo mnie nie lubi oni momentalnie też nie... ta przyjaciele godni podziwu.
To może opowiem wam jak to się stało wszytko.
Kiedyś moja mama bardzo przyjaźniła się z mamą Leondre co powodowało że my też spędzaliśmy dużo czasu ze sobą. Nawet się zaprzyjaźniliśmy. Gdy skończyłam 14 ,a chłopak 15 lat zaczęłam zajmować się jego młodsza siostrą Lexi. Niestety któregoś dnia Leondre zaczął się dziwnie do mnie zachowywać i nigdy nie pozwolił mi się zbliżyć do Lexi. Co spowodowało też to że zaczął mnie wyzywać I poniżać na każdym kroku. Ale najgorszym faktem było to że wtedy zaczynał mi się podobać i mimo że tego nie chciałam jednak to było. Na szczęście to uczucie wygasło , a ja nadal nie wiem o co mu chodzi. Teraz mam go w dupie. Mój każdy dzień wiąże się z lękiem co będzie dzisiaj.
Zmęczona odniosłam talerz do zmywarki ,a sama skierowałam się do pokoju by wziąć w końcu upragnioną kompiel. Rozebrałam się do bielizny, a rzeczy z dziś w rzuciłam do kosza w moim pokoju. Nagle usłyszałam, że coś uderzyło w moje okno. Podeszłam bliżej i zauważyłam Devriesa siedzącego na parapecie i dokładnie mnie obserwującego.
-Ładna bielizna baby- uśmiechnął się, a ja dopiero przypomniałam sobie że jestem tylko w niej i pędem zasłoniłam rolety
Że też nasze okna muszą się stykać...
taka była prawda nasze okna były tak blisko siebie że bez problemu można było się dostać do pokoju drugiej osoby w przeciągu kilku sekund. Jeszcze za czasów naszej przyjaźni chłopak często tak do mnie przychodził.
Z rozmyśleniami w końcu weszłam do łazienki od razu wskakując do wanny wypełnionej wodą z solą do kompieli o zapachu owoców leśnych.
Ciekawi mnie co chce mi powiedzieć mama. Mam nadzieje że się nie wprowadzamy co jak co ,ale Mii nie zostawię...
CZYTASZ
I Hate you baby L.D
Hayran KurguMelanie Haxed ,dziewczyna posiada crasha. Niestety jest to znienawidzony jednocześnie Leondre Devries znany w całej szkole. Jak potoczą się losy tych dwojga? Czy coś się zmieni? Jak bardzo pokręcone życie dziewczyny okaże się? Nikt nie...
