44

1.6K 65 7
                                        

Było coś około 18. Nagle dostałam smsa od Dawida, że za godzinę po mnie będzie.

- Ciekawe co wymyślił...- zastanawiałam się.

Poszłam do łazienki i zaczęłam się ogarniać. Wzięłam prysznic i ubrałam niebieską, zwiewną  sukienkę. Zrobiłam delikatny makijaż i wyprostowałam włosy. Spojrzałam na zegarek. Zostało mi 15 minut. Po chwili moja mama wróciła z pracy. Usiadłam z nią w kuchni i opowiedziałam o tym, że Dawid tu przyjechał ,i że zaraz po mnie przyjdzie.

- To super- powiedziała mama.- Mam nadzieję, że wam się ułoży.

- Też taką mam- odparłam.

Nagle zadzwonił dzwonek. Poszłam otworzyć. W drzwiach stał ubrany w czarne jeansy i białej koszuli na krótki rękaw- Dawid.

- Ślicznie wyglądasz- powiedział.

- Dziękuję. Ty również - odparłam.

- To w takim razie zapraszam do samochodu- powiedział i szeroko się uśmiechnął.

Wyszłam z domu zabierając torebkę.
Dawid otworzył mi drzwi od samochodu i wsiadłam do środka.
Dawid odpalił samochód i ruszyliśmy.

- Dokąd mnie zabierasz? - pytam.

- Dowiesz się w swoim czasie - powiedział.

Po 15 minutach dotarłyśmy pod budynek, który wydawał mi się znajomy.

- No to pierwszy przystanek- powiedział, wysiadł i podszedł otworzyć mi drzwi.

Wysiadałam. Czułam, że kojarzę to miejsce, ale nie mogłam sobie przypomnieć. Dawid przekręcił kluczami zamek drzwiach budynku.

- Wchodzimy- powiedział.

Weszliśmy do środka. Było to studio the voice kids. Rozglądałam się. Wszystkie wspomnienia wróciły. Pierwsze przesłuchania w ciemno, kłótnie z Dawidem o jakiegoś utalentowanego smyka, stres i trudne wybory w bitwach, totalna nerwówka w finale. Zakochałam się w tym miejscu. Poznałam dużo fajnych osób. Nie licząc Borysa.

- Pamiętasz to miejsce?- spytał stając obok stołu z przekąskami.

- Studio the voice'a!- odparłam.

- Tak. Tu się pierwszy raz spotkaliśmy. Już od pierwszych chwil gdy stałyście z Weroniką koło tego stołu... Czułem... Że jesteś wyjątkowa i tak się właśnie okazało- powiedział.

Bez zastanowienia podeszłam do Dawida i go przytuliłam.

- To teraz dalsza część wyprawy- powiedział.

- A ile tych części?- spytałam zaciekawiona.

- Oj no zobaczysz - powiedział,złapał mnie w talii, przyciągnął do siebie i namiętnie pocałował.

Następnie poszliśmy z powrotem do samochodu i pojechaliśmy dalej.
Całą drogę wspominaliśmy przygodę w the voice'u.

&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Obiecałam wam ten rozdział dość dawno... Ale ostatni tydzień był masakryczny. Musiałam wszystko pozałatwiać na wakacje. Aktualnie jestem na wakacjach w Chorwacji i znalazłam chwilę aby napisać kolejny rozdział. Jeśli będzie mi się nudziło albo nie będę miała co robić dodam jeszcze jakieś rozdziały.

Pozdrawiam :*
Hikusia :*

The Voice Love {{D.K}}Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz