Rozdział 17

10.2K 710 66
                                        

Jeff's POV

Nie będzie tak ze mną pogrywał. O nie, nie. Myśli ,że tak sobie do niej może przyjść? Ha! Bardzo się myli. Już nie chodzi o samo rysowanie no ,ale kurde. Wpycha się po między mnie ,a Harley. Jezu... no gdzie on jest?! Byłem u mnie w domu bo może by był tam dziwnym trafem ,ale nie. Przecież raz w życiu nie mogę mieć szczęścia. Poszedłem nad rzekę bo wiem ,że tam też często przebywa. Jak na złość też go tam nie było. Szukałem jeszcze w paru jego ulubionych miejscach ,ale bez skutku. Zostało tylko jedno miejsce...Mówił ,że stało się to tam...Tam stał się Eyeless Jack'iem...Może nawet dobrze ,że wtedy chwile pocierpiał bo go poznałem...No ,ale wracając wszedłem do opuszczonego budynku. Nagle usłyszałem śmiech...Psychopatyczny śmiech. Co pare kroków zatrzymywałem się i słuchałem. Był coraz bardziej słyszalny ,ale teraz nie słyszałem tylko śmiechu...ale płacz. Zobaczyłem uchylone drzwi, a z pomieszczenia padało jasne, blade światło. Cicho podszedłem do nich i troche się wychyliłem. Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Na środku siedział Jack z potarganą kartką i nożem w ręce. Na ścianach były rysunki Harley.

-Już niedługo będziesz moja, haha!- zaczął drzeć tą kartke.- A ty mi ją zabierasz!- znowu zaczął płakać. Zauważyłem ,że na tej kartce byłem ja. Podszedłem do niego i złapałem go za ramie.

-Już tak nie przeżywaj. Ona i tak jest moja więc już się tak nie staraj.- nagle wbił mi swój nóż w ramie. A to gnojek. Rzucił się na mnie i zaczął bić.

-Nawet tak nie mów! To ty ją zostawiłeś ,a później narzekałeś ,że chodzi z Danielem!

-A co byś czuł jakby jakiś facet obmacywał twoją księżniczkę?!

-Ja doskonale o tym wiem bo ty tak cały czas robisz!

-Ona jest moja!

-No to dobra, to ona wybierze.

-No to mamy układ.- wyjąłem ze swojego ramienia nóż.- Mam nadzieje ,że się poddasz.

-Nie bądź taki pewny.- powiedział i podniósł się ze mnie. Ja wstałem i rzuciłem  nożem o podłoge. Jak chce wojny to ją dostanie...ale obiecuje...ja wygram. Jestem Jeff. Jeff the Killer. Nigdy się nie poddaje...

-----------------------------------------

Osobiście uważam ,że z tego robią się trudne sprawy xDD ale no nie wiem. Piszcie czy się podoba i do następnego. (osobiście ten rozdział mi się nie zbyt podoba :-:) przepraszam ,że krótki i zapraszam do mojego bloga. Zgłaszać po link na pw

Ciii...Idź spać...Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz