Dedykacja dla owca1997 🥰. To jest miniaturka z wątkiem LGBT i sceną 18+. Zapraszam ❤️
_______________________________
Lily i James Potter brutalnie zamordowani. Sprawca nieznany. Ciała znalezione martwe w domu znajdującym się w Dolinie Godryka Griffindora. Ich roczny syn zostanie przeniesiony do nieżyjącej siostry Lily Potter. Petunia i Vernon Dursley to jedyni krewni młodego Harry'ego Pottera.
Będziemy na bieżąco informować o postępach w śledztwie.
Severus Snape, wysoki czarnowłosy mężczyzna patrzył na starego Proroka Codziennego sprzed kilku lat. Nie mógł uwierzyć, że Lily i James nie żyją. Wciąż się nie pogodził z ich śmiercią. Siedział zgarbiony i patrzył w dal. Podszedł do niego wysoki brunet o piwnych oczach, przytulił się do niego i popatrzył na gazetę.
- A Ty wciąż do tego wracasz?
- Tom, muszę znaleźć chłopaka. Czuję, że coś niedobrego się dzieje z nim. - powiedział Severus.
- Severusie...
- Tato? - usłyszeli niski chłopięcy głosik dziecka. Popatrzyli na chłopca, który stał w kuchni w piżamie w smoki i trzymał w ręku pluszowego misia.
- Draco... co się stało mały? - zapytał czarnowłosy.
- Pobawisz się ze mną?
- Szkrabie idę coś załatwić.
Draco popatrzył na niego smutno, popatrzył na drugiego tatę i zapytał z nadzieją w głosie.
- Pobawisz się ze mną?
- Oczywiście Draco, co byś chciał porobić?
- Zaczarujesz mi misia żeby tańczył?
- Oczywiście...
Severus patrzył jak Tom odchodzi z malcem do salonu. Kochał Toma, był w nim szalenie zakochany. Kochał także Draco, którego adoptował po śmierci Narcyzy i Lucjusza. Draco stał się jego synem, nosił nazwisko Snape i był kochany.
Blondyn miał obecnie osiem lat, Harry byłby w tym samym wieku. Po chwili Severus wyszedł z domu i teleportował się na ulicę Privet Drive, znalazł numer czwarty i zadzwonił dzwonkiem do drzwi. Otworzyła mu Petunia Dursley. Kiedy go zobaczyła to usta wykrzywiły jej się w grymasie, a oczy niebezpiecznie zwęziły.
- Snape! Co tu robisz?
- Witaj Petunio, przyszedłem w odwiedziny do Harry'ego Pottera. - odpowiedział spokojnie czarodziej.
- Pomyliłeś się, Snape. Tu nie mieszka żaden Harry Potter. - odpowiedziała i już miała zamknąć drzwi, kiedy Severus je przytrzymał i wszedł głębiej do wnętrza domu.
- Przecież wiem, że on tu mieszka. Czuć jego magię na kilometr. - powiedział cicho Snape. - Gdzie on jest, Petunio?
- Mówiłam już... - zapiszczała, gdy Severus podszedł do niej z uniesioną różdżką.
- Nie każ mi jej używać. - wyszeptał kobiecie do ucha. - Gdzie jest Potter?
- Tam. - wskazała na schody. Severus popatrzył w tamtą stronę, ale niczego nie rozumiał. Spojrzał na Petunię z uniesioną brwią, a ta podeszła do schodów i otworzyła jakieś małe drzwi w schodach. Severus nie mógł w to uwierzyć. Podszedł do drzwiczek, otworzył je, a to co zobaczył sprawiło, że o mało nie dostał zawału. Na materacu leżał wrak człowieka, a raczej młodego chłopca, dziecka. Ta osoba była cała w krwi i siniakach, widać było, że chłopak jest wychudzony i ma za duże o kilka rozmiarów ubrania. Okulary były przekrzywione na jego nosie i miały zbite szkła. Severus był w takim szoku. Nigdy by nie przypuszczał, że taki los będzie czekał chłopaka. Odwrócił się do Petuni i zaczął wrzeszczeć.
CZYTASZ
Lumos
RomanceHarry Potter To uniwersum każdy zna. Zapraszam Was na zbiór miniaturek, będą różnorodne shipy 😇 Okładkę wykonała cudowna Howard-Renard
