ROZDZIAŁ 21

311 6 0
                                        

Alia

Wczorajszy wieczór zakończyliśmy błogim seksem. Czasami mam wrażenie, że ten człowiek się nigdy nie męczy. Nie, żebym narzekała, po prostu imponuje mi to. Rano Miron chciał oczywiście powtórkę, ale popsułam mu szyki. Zwołałam na śniadanie Fabiego i Bola. Coś mi tu nie pasowało, jeśli chodzi o Riccardo. Drwal powiedział, że ma dostać wiadomość gdzie i kiedy się spotkają tylko nie rozumiem dlaczego. Przecież z tego, co chłopaki mówią on jest najbardziej zaufaną i bliską osobą Riccardo. Do tego to jego prawa ręka. Coś tu musi być na rzeczy. Niby dlaczego Riccardo wyjechał i nie pisnął ani słowem, dlaczego to robi? Kiedy zeszliśmy do jadalni chłopaki już na nas czekali. Patrzyli na mnie z zainteresowaniem. Mój telefon był dla nich nowością.

– Cześć chłopaki. I jak minęła nocka? Dobrze się bawiliście?

– My owszem. - Obaj wyszczerzyli się jak tylko mogli. Ich białe zęby niemal mnie oślepiły. - A co u was? - Zapytał Fabio. - Bracie nie jesteś zbytnio zadowolony. Coś się stało?

– Alia się stała kretynie. - Warknął Miron. - Maleńka, o co tu chodzi? Co oni tutaj robią? Ty tak na serio? Wolisz ich od seksu ze mną na śniadanie? - Chłopaki słysząc to pytanie zaczęli rechotać. Miron zgromił ich wzrokiem, ale ja tylko zerknęłam na nich wszystkich i przeszłam do stołu.

– Usiądziecie wreszcie czy dalej będziecie tak stać, jak słupy? Nie po to zaganiałam dzisiaj naszą Marię, żeby zrobiła dla nas wszystkich śniadanie, żeby teraz się marnowało i stygło. No, chyba że nie macie ochoty na nie to przekażę, że straciliście apetyt i z chęcią w ramach rekompensaty prześlecie trochę jedzenia dla głodujących dzieci do Afryki. - Szczęki im poopadały, ale w końcu się ruszyli i usiedli. Wyglądali na zdezorientowanych. Dalej nie za bardzo wiedzieli po co zwołałam to wszystko. - Czy teraz możemy wszyscy porozmawiać?

– Tak. - odpowiedzieli równocześnie.- Maleńka to może powiesz nam o czym chcesz porozmawiać? Coś się stało?

– Właściwie to tak i nie. Chodzi o to, że coś mi tu nie pasuje, jeśli chodzi o Drwala i Riccardo.

– O co Ci chodzi Alia? - Zapytał Fabio.

– Sami pomyślcie. Drwal to prawa ręka Riccardo prawda? - Wszyscy przytaknęli, więc kontynuowałam. - Skoro Drwal zawsze wiedział o wszystkim to dlaczego teraz nagle nie miał pojęcia gdzie znajduje się jego szef? A do tego przeleciał jego kochankę? No i nie zapomnijmy o tym co powiedział nam Drwal, że ma dostać wiadomość gdzie i kiedy ma się spotkać z Riccardo? Coś mi tu śmierdzi. On coś kombinuje. Mam wrażenie, że Riccardo już od jakiegoś czasu wie, że ich obserwujemy. Specjalnie przeleciał tę dziewczynę, żeby zmusić Drwala do rozmowy z nami. Drwal poczuł się urażony i zdradzony. Więc zaczął nam wszystko mówić jak na tacy. A kiedy wyśle wiadomość gdzie i kiedy mają się spotkać liczy pewnie na to, że zamiast Drwala na spotkanie przyjdzie któryś z was. A najbardziej liczy pewnie na obecność Mirona, w końcu to on jest szefem, a zresztą wtedy mógłby spróbować cokolwiek zrobić mu i zemścić się za zepsucie kontaktów z Meksykanami. Tylko cały czas mam wrażenie, że coś jeszcze nam umyka.

– Tylko co Maleńka. A poza tym długo nad tym myślałaś?

– W zasadzie to nie. Od samego początku coś mi tu nie pasuje. Niektóre elementy układanki same wskoczyły na miejsce, ale jest jeszcze w tej układance zbyt wiele pustych miejsc do tego jesteście mi potrzebni wy.

– My? - Spytał zdziwiony Bolo. - A co my takiego mamy zrobić? To znaczy masz sporo racji, ale dlaczego sądzisz, że to właśnie my jesteśmy w stanie to rozwiązać?

– Tak Bolo Wy. A sądzę tak dlatego, że wy wiecie wszystko o tym świecie. Przesłuchujecie ludzi, zabijacie ich, torturujecie i co wy tam jeszcze robicie. Po prostu wiecie dużo więcej ode mnie i to może nam pomóc dowiedzieć się więcej o planach Riccardo. Z tego co zauważyłam to Drwal niczego nie powie, kiedy będziecie stosować przemoc wobec niego, ale jeśli w grę wchodzą uczucia, albo jakiekolwiek emocje, wtedy on zaczyna mięknąć. Teraz musimy zagrać w grę psychologiczną. A mianowicie czas odwiedzić jego kochankę i pokazać jej wasz skromny magazyn, a później zobaczymy co nam powie i co zrobimy dalej.

PrzeznaczenieOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz