Chłopak stoi w miejscu poważnie rozważając czy teraz nie cofnąć się aby wszystko wyjaśnić. Rosjanin chce mieć cię jak najbliżej siebie jednak wmówił sobie że musi na ciebie zasłużyć. Z zamyślenia wyrwał go widok Diny z wielkim koszykiem słodkości. Na jego nieszczęście on też nie umknął jej uwadze . W momencie znalazła się o ok niego.
Dina: Hej a ty co tu robisz?
Jurij: Staram się naprawić wszystko to co ty zniszczyłaś .
Dina: Chwila ja? A kto mnie poprosił żebym pomogła wywołać zazdrość u tej biednej dziewczyny? Ja?
Jurij: Nie ale nie musiałaś mnie ani całować ani gadać takich bzdur na mój temat . Miałem cię za przyjaciółkę.
Dina: Wiesz krew nie woda a serce też nie jest z kamienia. Skoro aż tak bałeś się że ją stracisz to było lepiej pilnować .
Jurij: A skąd miałem wiedzieć ,że wbijesz mi nóż w plecy . Zobaczysz wygram dla niej zawody żeby przebaczyła i wróciła .
Dina: Ha powodzenia życzę .Siedząc w domu myślałaś o chłopaku. Twoja silna wola zawiodła, więc wyjrzałaś przez okno. W momencie szlak cię trafił. Wyszłaś z domu w kapciach bo nie chciałaś męczyć się z sznurówkami. Cyrk zaczął się gdy wzrok Diny ujrzał twą osobę.
Dina: Dlaczego mnie dręczysz co ci zrobiłam!?
Jurij: Co niby ro-
Ty: Co się tu wyrabia?
Dina: Chciałam pójść do ciebie i przeprosić za pocałunek .
Jurij: * za co?!*
Dina: Wiesz że bardzo mi na tobie zależy ale on zabardzo mnie napast-
Ty: I dlatego z nim rozmawiałaś?
Dina: Nie roz-W tym momencie złapałaś chłopaka za rękę i zgromiłaś ją wzrokiem
Ty: Skoro tak ci on przeszkadza to się do niego nie zbliżaj. Do mnie też najlepiej nie bo mam dość twojego krecenia.
Teraz ciągniesz nastolatka do swojego domu . Gdy byliście w środku zamknęłaś drzwi z trzaskiem , zaraz przekręcając klucz. Chłopak nie mógł uwierzyć w to co się stało jednak cieszył się że wzięłaś go do siebie.
Jurij: Dzięki że mnie uratowałaś .
Ty: Co, a no tak . Nie mogłam cię tam zostawić wiesz o tym .
Jurij: Mogłaś ale tego nie zrobiłaś .
Ty: Twoje szczęście że mam sumienie.
Jurij: Moje szczęście że jesteś to ty taka sama jak kiedyś .
Ty: Co////
Jurij: Co////Obydwoje mieliście rumieniec na twarzy . Ciszę przerwał dźwięk telefonu . Dostałaś sms beż sprawdzania wiedziałaś od kogo.
SMS
Dina: Proszę wysłuchaj mnie . Nie wiesz co on o tobie mówił . Jak bardzo przedmiotowo cię traktuje . On uważa że jak wygra zawody to będziesz jego. Traktuje cię jak jakąś nagrodę! RZECZ!
Nie denerwuj mnie : Ty
🖕🙂🖕: TyWyciszyłaś telefon i wróciłaś uwagą do chłopaka .
Ty: Co byś chciał?
Jurij: Trochę mi głupio ale czy mógłbym się tu przespać?
Ty: Pewnie chodź.Już go miałaś wpuścić do sypialni ale przypomniałaś sobie jaki syf tam zostawiłaś i sama się tam zamknęłaś.
Jurij: Wszystko gra?
Ty: Tak daj mi chwilę.Na szybko wszystko sprzątnęłaś by zaraz go tam wpuścić. Chłopak wszedł odrazu kierując się ku łóżku. Chciałaś wyjść ale trzymał cię za materiał koszulki .
Jurij: Mogłabyś poleżeć ze mną ?
Rozczuliłaś się w momencie . Kucnęłaś obok łóżka patrząc na niego .
Ty: Wiesz że my nie jesteśmy ju-
Nie skończyłaś bo poczułaś jego palec na swoich wargach . Mało skuteczny sposób ucieszenia ale odziwo na ciebie zadziałał.
Jurij: Nie mówmy o tym teraz
Zaczoł głaskać twój policzek próbując uspokoić myśli . Zanim się zorientowałaś spałaś w jego ramionach, które obejmowały cię tak jakby chciały obronić cię przed całym światem .
🏳🏳🏳🏳🏳🏳🏳🏳🏳🏳🏳🏳🏳🏳🏳🏳🏳
Jest tu kto?
Przepraszam że mnie nie było
Postaram się wrócić
A teraz życzę udanego czytania oraz powodzenia na maturach
CZYTASZ
Jurij Plisetsky scenariusze
FanfictionNie wiem czy wyjdzie mi coś z tego ale od pewnego czasu za mną to chodziło więc no Z góry przepraszam za ortografię i interpunkcje A raczej jej brak z polskiego orłem nie byłam więc to wszystko i życzę miłego czytania