First lesson

882 35 1
                                    

Jungkook razem z Jiminem i kilkoma innymi uczniami weszli do sali, gdzie Tae zmazywał krede z tablicy stojąc tyłem do nich. Chłopak spojrzał na pośladki nauczyciela, które były dobrze podkreślone przez brązowe spodnie, które podkreślały także jego talie. Do tego miał na sobie czarną przylegającą bluzkę z długim rekawem a przez krzesło przerzucona była jasna marynarka

-Okey, to pierwsza lekcja, więc głównie będę chciał zobaczyć na jakim poziomie wszyscy jesteście. Wygodniej dla mnie i zgaduje że dla was też byłoby podzielić was na grupy w zależności od zaawansowania, chyba że wszyscy będziecie na tym samym poziomie czego po kilku latach nauczania się obawiam- Powiedział przyglądając się też wszystkim uczniom po kolei, a na Jungkooku jego wzrok się zatrzymał na dłużej. Patrzyli na siebie przez chwilę w ciszy, aż Taehyung zauważył że przerwał- Przepraszam, jestem dziś jakiś... Rozproszony

Powiedział to co najważniejsze i zaczął podchodzić kolejno do każdego z nich i słuchać ich gry, a Kook zestresował się jeszcze bardziej bo przecież nigdy nie grał. Spojrzał na Jimina, który wyglądał spokojnie i wskazał mu by sie uspokoił. Taehyung zostawił go na koniec i poszedł po swoje skrzypce podając mu je

-Profesorze bo ja właściwie nic nie umiem... W sensie uczyłem się z YouTube i z netu, ale nie miałem na czym ćwiczyć i...

-Nie szkodzi, spróbuj-  Powiedział spokojnie wskazując by zaczął 

Kook niepewnie ułożył skrzypce podtrzymując je brodą, a Taehyung delikatnie poprawił mu je. Miał proste zadanie czyli zagrać jakąkolwiek gamę. Pamiętał część c-dur, ale zagrał może połowę i mężczyzna przerwał mu

-Na pierwszy raz nie jest źle, ale czeka cię dużo pracy. Jednak... Część z was jest na średniozaawansowanym poziomie, druga część jakby pomiedzy tym a początkującym i Kookie...- Zdrobnił jego imię i chłopak poczuł że się topi- Dobra niech strace zrobimy jeszcze grupę początkującą narazie będziesz w niej tylko ty, może ktoś jeszcze dojdzie. Od kolejnego roku już bym się postarał gdzieś cię wepchnąć

-A kiedy będą lekcję?- Spytała jedna z lepiej grających dziewczyn, a on wziął do ręki telefon przez chwilę nic nie mówiąc

-Wy może 8 godzina lekcyjna we wtorek?- Spytał, a wszyscy sie zgodzili- Średniośredniozaawansowani 9 w środe, a Ci...- Podszedł do Jungkooka i pokazał swój plan- Kiedy Ci pasuje, bo nie znam twojego planu

-Poniedziałek 8, wtorek 9, piątek 8- Powiedział wpatrując się w plan i starając się zapamiętać kiedy mężczyzna kończył

-Ekstra, na dzis jesteście wolni chyba że macie jakieś pytania lub jakąś sprawę to zostańcie. No i z tobą też muszę porozmawiać, bo twój wychowawca ze mną rozmawiał

Kilka osób pytało o coś, a Kook zastanawiał się o co mogło chodzić. Coraz więcej osób wychodziło, aż został tylko on i Taehyung. Spojrzał na niego wyczekująco, a mężczyzna wziął od niego skrzypce wkładając je do futerału i zaczął mówić

-Pan Lim boi się, że przez te lekcję opuścisz się w nauce. Z tego co mówił masz bardzo wysokie oceny i w poprzedniej szkole też takie miałeś i zależy mu byś nie spadł, bo rzadko na tym kierunku trafia się ktoś kto poza sportem siedzi też przy nauce

-Nie opuszczę się

-Okey, ja ci wierze, ale jeśli oceny zaczną Ci spadać to będę musiał zaprzestać uczenia cię. Chce to robić bo widze w tobie potencjał, ale jesteś na kierunku sportowym, nie muzycznym i przez muzykę nie możesz opuścić się we własnych przedmiotach

-Rozumiem ale nie stanie się tak, moge uczyć się od rana do wieczora, dostanę pasek, ale chce. Zależy mi- Powiedział wpatrując się w niego błagalnym wzrokiem, a Tae uśmiechnął się delikatnie

-Całkowicie szczerze miałem garstkę uczniów, którym zależało podobnie co tobie. Sam porozmawiam z Lim'em i coś się ogarnie. Jeśli mogę spytać czemu tak Ci zależy?

-Kocham muzykę. Pozwala mi się odciąć od rzeczywistości, wszystko co robię słuchając jej staje się lepsze. Głównie śpiewałem, ale chciałem grać na czymś bo sam śpiew mi jakby nie wystarczał- Odpowiedział częścią prawdy, a drugą część wolał zachować dla siebie i postanowił dokończyć lekkim klamstwem- Spodobały mi się skrzypce i zacząłem się trochę o nich uczyć. Chciałem grać na nich ale nie miałem jak a teraz zmieniłem szkołę i dowiedziałem się od niego o tych lekcjach. Zależy mi bo nigdzie indziej nie dam rady się nauczyć

-Jak dobrze śpiewasz?- Spytał siadając naprzeciw niego i wpatrując się w jego delikatnej urody twarz

-Bardzo dobrze- Odparł pewny siebie, a profesor uśmiechnął się

-To świetnie, na kolejnej lekcji zaśpiewasz mi coś. Zobaczymy na ile jesteś uzdolniony muzycznie

Illcit love // TaekookOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz