Nie mogło się obyć bez półgodzinnego gadania Xaviera na temat tego jak jesteśmy nie odpowiedzialni a szczególnie ja kłamiąc go że jadę na wyścig. Cały czas wywracałam oczami na to jego smętne gadanie w kółko gadał o tym samym, ile można. Na końcu stwierdził że po chuj on się tak wysila i tłumaczy nam to skoro my z Williamem śmiejemy się z siebie nawzajem nie zwracając na niego uwagi. Co prawda to prawda, co chwilę któreś z nas zrobiło śmieszną minę aby nie było tak nudno.
Gdy wróciłam do pokoju była jakaś czwarta nad ranem, wzięłam z szuflady w biurku paczkę papierosów i białą zapalniczkę po czym wyszłam na balkon.
Zastałam na nim Williama. Nie zwróciłam uwagi że mamy wspólny balkon. Słodko.
Nie jest ci zimno? - spytałam podpalając papierosa
Powinienem spytać o to samo – powiedział wyciągając mi z ust papierosa.
Mi jest wręcz gorąco – odpowiedziałam obserwując jak zaciąga się moim papierosem.
Od kiedy palisz? - spytał
Od kiedy ty przestałeś się ścigać – odpowiedziałam trafiając w punkt
Przecież ja nigdy się nie przestałem ścigać – odpowiedział ponownie zaciągając się. - Po prostu dla lepszej rozrywki zacząłem walczyć i to tyle.
Przecież.. - przerwał mi
W wyścigach zacząłem słynąć z innej nazwy Rachel. - powiedział. - Na początku było Diablo, później walki przejęły ksywkę Diablo, a na wyścigach jestem znany Satan.
Diablo.
Satan.
Czemu nie zorientowałam się wcześniej.
Wszystko zaczyna łączyć się w całość.
Ile lat się ścigasz? - spytałam z ciekawości
Od 6 lat – powiedział patrząc przed siebie. - A ty?
Miał 18 lat.
Od dobrych trzech lat. - odpowiedziałam podpalając drugiego papierosa.
Miałaś 16 lat wtedy, byłaś nieletnia – powiedział.
Myślisz że ktoś to sprawdzał czy byłam czy nie? Ważne że kasę zgarniali – odpowiedziałam.
Rozmawialiśmy jeszcze kilka minut po czym we dwójkę wróciliśmy do domu.
Oddawaj ! - krzyknęła Julia
Nawet nie ma takiej mowy ! - krzyknął Dominic
Ja chce oglądać serial a nie jakieś kurwa wyścigi ! - krzyczała Julia.
Riri powiedz im coś bo ja już nie wytrzymuje – powiedział William błagalnym głosem.
Czekaj chwila co.
Jak on mnie nazwał?
Riri?
Jak ty mnie nazwałeś? - spytałam
Riri – odpowiedział
Ty rudy pawianie jak możesz tak niszczyć moje piękne imię jakąś chujową ksywką – powiedziałam udając obrażoną.
Coś ty powiedziała? Rudy pawianie? - spytał. - Masz trzy sekundy na ucieczkę
Wystawiłam w jego stronę środkowy palec po czym skierowałam się do salonu gdzie trwała kłótnia o to co oglądamy.
RACHEL UCIEKAJ! - krzynęła Coralina
Było za późno.
William mnie złapał.
CZYTASZ
Broken Game
Mystery / ThrillerRachel Evans nigdy nie była roztrzepaną dziewczyną, która cały czas imprezowała. Większość decyzji, które podejmowała były rozsądne i przemyślane, zawsze miała wszystko zaplanowane ale nie przewidziała jednego - chłopaka z ciemnymi jak noc oczami. W...
