18. Zapalniczka

691 31 1
                                        

Rano Williama przy mnie już nie było, obudziłam się przez krzyki z salonu. Z rana kłótnia, jest.. właśnie która jest godzina.

O mój boże już po jedenastej – powiedziałam sama do siebie.

Zarzuciłam na plecy bluzę i założyłam skarpetki po czym ruszyłam w stronę schodów.

O już wstałaś – powiedziała Julia wychodząc od siebie z pokoju. - Już z rana kłócą się na cały dom

Nie mają już co robić – wzruszyłam ramionami i zeszłam pod schodach. 

Ty jesteś człowieku nienormalny! - krzyknął Paul

Ty i twoje popierdolone pomysły – wywrócił oczami Matthias

Zajmijcie się czymś kurwa porządniejszym – powiedział Xavier szukając czegoś w laptopie

CZY WY MOŻECIE SIĘ KURWA ZAMKNĄĆ?! - nie wytrzymałam

Ale co tak nerwowo – zaśmiał się Rihan

Jest jedenasta a wy nie macie co robić budzicie cały dom, może byście wzięli i dom posprzątali – powiedziałam 

Zrób sobie melisę siostrzyczko – powiedział Ethan

W dupe se wsadź melisę – powiedziałam otwierając lodówkę 

Upsii – prychnął Dominic

Zrobiłam kawę i naleśniki z jabłkami i cynamonem. Chłopaki co chwilę podbierali jednego myśląc że nie widzę. Nie widziałam jeszcze nigdzie Liama a ni Williama. Może pojechali zrobić zakupy albo znowu jakiś szemrany biznes.

No po prostu kurwa nie wierze! - wydarł się William wchodząc do domu. 

Co się stało? - spytał Xavier

Powiedzieć ci co się stało?!  - krzyknął Willy. -  Trzy bańki poszły się jebać to się stało! 

Co.. - powiedział podnosząc się z sofy Xavier. - Jakim kurwa cudem?! 

Ciężarówka która przewoziła nasze samochody została skradziona. - powiedział Liam wchodząc do kuchni

I to w dodatku w tunelu z Manhattanu do New Jersey – dorzucił William

To jest żart? Wy sobie żartujecie prawda? - spytał Xavier

Xavier chciałbym – powiedział Liam nalewając whisky do szklanki.

Dominic sprawdź nagrania z kamer – poprosił mój brat

Daj mi chwilę – odpowiedział Don 

Nie dociekałam już o co chodziło dokładnie. Wiem że kilka samochodów poszło się jebać, tylko zastanawia mnie jego skąd chłopaki sprowadzali te pojazdy że znalazły się w tym tunelu.

Usiadłam przy stolę z nadzieją że będę mogła spokojnie zjeść śniadanie. Niestety nadzieja matką głupich. 

Rachel – powiedziała Coralina

Co tam? - odpowiedziałam 

Jedziesz do miasta? - spytała

Na ten moment nie mam takiej potrzeby a o co chodzi? - zapytałam

Potrzebuje jechać do galerii a nie mam z kim jechać, sama się boję – odpowiedziała

Mogę z tobą jechać tylko daj mi chwilę – odparłam

Na spokojnie koło czternastej dopiero – powiedziała

W odpowiedzi skinęłam głową. 


Broken GameOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz