Rano Williama przy mnie już nie było, obudziłam się przez krzyki z salonu. Z rana kłótnia, jest.. właśnie która jest godzina.
O mój boże już po jedenastej – powiedziałam sama do siebie.
Zarzuciłam na plecy bluzę i założyłam skarpetki po czym ruszyłam w stronę schodów.
O już wstałaś – powiedziała Julia wychodząc od siebie z pokoju. - Już z rana kłócą się na cały dom
Nie mają już co robić – wzruszyłam ramionami i zeszłam pod schodach.
Ty jesteś człowieku nienormalny! - krzyknął Paul
Ty i twoje popierdolone pomysły – wywrócił oczami Matthias
Zajmijcie się czymś kurwa porządniejszym – powiedział Xavier szukając czegoś w laptopie
CZY WY MOŻECIE SIĘ KURWA ZAMKNĄĆ?! - nie wytrzymałam
Ale co tak nerwowo – zaśmiał się Rihan
Jest jedenasta a wy nie macie co robić budzicie cały dom, może byście wzięli i dom posprzątali – powiedziałam
Zrób sobie melisę siostrzyczko – powiedział Ethan
W dupe se wsadź melisę – powiedziałam otwierając lodówkę
Upsii – prychnął Dominic
Zrobiłam kawę i naleśniki z jabłkami i cynamonem. Chłopaki co chwilę podbierali jednego myśląc że nie widzę. Nie widziałam jeszcze nigdzie Liama a ni Williama. Może pojechali zrobić zakupy albo znowu jakiś szemrany biznes.
No po prostu kurwa nie wierze! - wydarł się William wchodząc do domu.
Co się stało? - spytał Xavier
Powiedzieć ci co się stało?! - krzyknął Willy. - Trzy bańki poszły się jebać to się stało!
Co.. - powiedział podnosząc się z sofy Xavier. - Jakim kurwa cudem?!
Ciężarówka która przewoziła nasze samochody została skradziona. - powiedział Liam wchodząc do kuchni
I to w dodatku w tunelu z Manhattanu do New Jersey – dorzucił William
To jest żart? Wy sobie żartujecie prawda? - spytał Xavier
Xavier chciałbym – powiedział Liam nalewając whisky do szklanki.
Dominic sprawdź nagrania z kamer – poprosił mój brat
Daj mi chwilę – odpowiedział Don
Nie dociekałam już o co chodziło dokładnie. Wiem że kilka samochodów poszło się jebać, tylko zastanawia mnie jego skąd chłopaki sprowadzali te pojazdy że znalazły się w tym tunelu.
Usiadłam przy stolę z nadzieją że będę mogła spokojnie zjeść śniadanie. Niestety nadzieja matką głupich.
Rachel – powiedziała Coralina
Co tam? - odpowiedziałam
Jedziesz do miasta? - spytała
Na ten moment nie mam takiej potrzeby a o co chodzi? - zapytałam
Potrzebuje jechać do galerii a nie mam z kim jechać, sama się boję – odpowiedziała
Mogę z tobą jechać tylko daj mi chwilę – odparłam
Na spokojnie koło czternastej dopiero – powiedziała
W odpowiedzi skinęłam głową.
CZYTASZ
Broken Game
Misteri / ThrillerRachel Evans nigdy nie była roztrzepaną dziewczyną, która cały czas imprezowała. Większość decyzji, które podejmowała były rozsądne i przemyślane, zawsze miała wszystko zaplanowane ale nie przewidziała jednego - chłopaka z ciemnymi jak noc oczami. W...
