Gdy rodzice pojechali do domu rozpętała się prawdziwa impreza. Nie pamiętam kiedy ostatnio wlałam w siebie tyle alkoholu. Jedyne co pamiętam to to, że zasnęłam na kanapie a przy mnie spał Vanish.
Okazało się, że kłótnia rodziców była kłamstwem na potrzebę zaręczyn. Damien chciał pozbyć się mnie stąd aby mógł wszystko przygotować. Ja się kurwa zadręczałam a ten kretyn szykował takie coś, nadal nie mogę uwierzyć w to co się wczoraj stało.
Damien Salvatore oświadczył mi się. Gdyby ktoś mi to powiedział w październiku to parsknęłam bym śmiechem. Wystarczyły nam trzy miesiące, aby się w sobie zakochać do upadłego. Gdy patrzę na niego, nie chce mi się wierzyć, że to właśnie z nim będę za kilka miesięcy bądź lat stała przez ołtarzem.
Obudziłam się w salonie tak jak zapamiętałam, a obok spał Vanish.
Japierdole, moja głowa – syknęłam łapiąc się za głowę.
Podniosłam się delikatnie z kanapy nie chcąc obudzić psiaka, który smacznie sobie spał. W kuchni zastałam Matthiasa śpiącego na podłodze, Dominic spał pod drzwiami od łazienki. Reszty jeszcze nie widziałam, więc zapewne gdzieś są porozwalani po domu.
Wzięłam paczkę aspiryny z jakiejś przypadkowej szafki, nawet nie wiedziałam, że Damien zaopatrzył nas w wyposażenie domu. Właśnie, a gdzie on jest? Spytałam w myślach.
Zgarnęłam z szafki butelkę wody, po czym skierowałam się na piętro. Drzwi od naszej sypialni były uchylone, łóżko było puste. Gdy weszłam do łazienki zamarłam, Damien spał we wannie. Odłożyłam aspirynę na umywalkę.
Damien – szturchnęłam go delikatnie w ramię.
Hm? - od razu się ocknął. - Co się stało?
Chodź, położysz się na łóżku – szepnęłam.
Chciałam mu pomóc, ale on sam się podniósł i musiał pomagać mnie.
Ririś, najebałaś się i cię teraz kac męczy – zaśmiał się.
Bardzo śmieszne wiesz – warknęłam w jego stronę. - A ty jak widać nie piłeś wcale.
Trochę wypiłem z Xavierem – odparł. - Nie chciałem się schlać, za dużo razy widziałaś mnie w takim stanie.
I pewnie jeszcze nie raz zobaczę – powiedziałam siadając na łóżku. Bynajmniej myślałam, że na łóżku.
Upadłam na podłogę.
Chryste, nic ci nie jest? - od razu przy mnie znalazł się Damien.
Głowa – wychrypiałam.
Połóż się ,zaraz do ciebie wrócę – powiedział, a po chwili wyszedł z pokoju.
Kilka minut później wrócił z powrotem, obraz rozmazywał mi się co chwilę, a głowa bolała niemiłosiernie.
Powinny ci pomóc – powiedział podając mi jakieś tabletki.
Nie wiem już co mi pomoże, a co nie – odparłam.
Połknęłam tabletki, były strasznie gorzkie. Nie wiem co on mi podał i nawet nie chce wiedzieć, bo znając jego to mógł dać mi wszystko.
Poczekaj na mnie chwilę – powiedział i ponownie zniknął za drzwiami.
Leżałam na łóżku, a mój wzrok był skupiony na widoku za oknem. Marzyłam kiedyś o takim domu. Z dala od miasta, a zarazem blisko. Damien wiedział jak mnie uszczęśliwić, nawet jeśli Xavier i Van mu delikatnie pomagali.
CZYTASZ
Broken Game
Mystery / ThrillerRachel Evans nigdy nie była roztrzepaną dziewczyną, która cały czas imprezowała. Większość decyzji, które podejmowała były rozsądne i przemyślane, zawsze miała wszystko zaplanowane ale nie przewidziała jednego - chłopaka z ciemnymi jak noc oczami. W...
