23. Jesteś pijany

661 27 0
                                        

Dzwonek do drzwi, po raz kolejny on był przyczyną mojej pobudki. Dzień jak co dzień zapowiadał się zwyczajnie, miałam nadzieje że dzisiaj będzie spokojniej w porównaniu do wczoraj. W nocy budziłam się co dwie godziny, na końcu wzięłam leki nasenne i przespałam do rana.

Wyjęłam z szafy dresy, po czym powędrowałam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic, zrobiłam całą pielęgnacje i koniec końców ubrałam się. Zgarnęłam z szafki nocnej telefon i okulary, przez to że nie chciało mi się zakładać soczewek będę musiała chodzić w okularach.

Zbiegłam po schodach, gdy wpadłam do kuchni zastałam widok jakiego się nie spodziewałam. Na kanapie spał rozwalony Paul z Dominiciem a na blacie w kuchni spał Matthias. Nalałam do szklanki wody, po czym lekko nachyliłam ją nad karkiem Matthiasa. Woda zaczęła ciurkiem lecieć, a on jakby oparzony od razu obudził się z krzykiem.

Śmiałam się w głos, jestem okropna wiem, ale do spania są lepsze miejsca niż blat kuchenny. Matt był tak nieprzytomny, że od razu położył się na kanapie i zasnął.

Skoczyłam do łazienki na parterze w poszukiwaniu gumki do włosów, zastałam tam jeszcze gorszy widok niż w kuchni. Damien spał we wannie, a Damon miał głowę opartą o deskę klozetową. Nie mam pojęcia co oni wczoraj robili, prawdopodobnie pili do opadłego. Jak z dziećmi po prostu.

Wróciłam do kuchni, po czym wyjęłam z szafki pięć szklanek, które napełniłam wodą. Szukałam także aspiryny, bez niej dam sobie rękę uciąć że nie będą w stanie normalnie funkcjonować.

Cześć młoda – powiedział Xavier wchodząc do kuchni. - A im co się stało?

Tutaj to jeszcze nic, w łazience jest jeszcze dwójka – zahihotałam

Alkoholicy – pokręcił z litością głową

Kurwa mać! - krzyknął ktoś z przedpokoju

Przepraszam! - pisnęła Scarlett

Mocniej tymi drzwiami się nie dało? - spytał rozdrażniony Damien

Trzeba siły żeby je pchnąć, poza tym skąd miałam wiedzieć że będziesz za nimi – tłumaczyła się Scar

Jak się okazało, Damien chciał wyjść z domu a Scar w tym czasie wchodziła, przez co Damien ostro zarobił drzwiami. Scarlett ma siłę, przez co współczuje Damienowi musiała mu naprawdę mocno zajebać.

Pokaż tą głowę – powiedziałam podchodząc do niego. - Nieźle mu przyjebałaś tymi drzwiami

No ale powiedz mi co za cep stoi o ósmej rano przy drzwiach – wywróciła oczami Scarlett

Xavier, pomóż jej za zakupami – poprosiłam brata. - A ty idziesz za mną na górę to opatrzeć.

Pomogłam mu wejść po schodach, ciężko było ale daliśmy radę. Usiadł na moim łóżku, a ja skoczyłam na jednej nodze do łazienki po apteczkę.

Mówiłem ci, że lubię kiedy jesteś moją prywatną pielęgniarką? - zaśmiał się delikatnie

Jesteś pijany – powiedziałam, przecierając ranę gazikiem nasączonym wodą utlenioną.

Dostał w głowę górnym zamkiem od drzwi połączonym z siłą Scarlett, to nie ma prawa przejść bez zadrapania.

Ja jestem pijany a ty nadal ładna – powiedział patrząc w moje oczy

Zdecydowanie wole ciebie trzeźwego – odparłam szukając plastra w apteczce

Prześpij się ze mną – powiedział to, a mnie wbiło w podłogę
Możesz pomarzyć - powiedziałam
Rachel.. - zaczął
Jak wytrzeźwiejesz to pomyśle – odpowiedziałam

Broken GameOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz